Colosseum – post scriptum

Foto_6

Foto: Marcin Łachacz

Tak się złożyło, że koncert Colosseum w Dolinie Charlotty, 13 sierpnia 2011 r. i późniejszy o tydzień występ, na festiwalu Zappanale w Niemczech, były ostatnimi, przed zawieszeniem działalności. Miałem okazję rozmawiać po koncercie z Jonem Hisemanem. Powiedział, że grupa zawiesza działalność na dwa lata, ze względu na postępującą chorobę Barbary Thompson. Barbara, prywatnie żona Jona, jest chora na chorobę Parkinsona i wymagała wówczas specjalistycznego leczenia, co było nie do pogodzenia z aktywnością grupy. Powątpiewałem wówczas w to, czy Colosseum jeszcze kiedyś zagra koncert. Myliłem się. Niedawno Temple Music – agencja należąca do Barbary i Jona – ogłosiła terminy koncertów Colosseum w 2014 roku. Zaplanowano 24 koncerty (w październiku i listopadzie), głównie w Austrii i Niemczech. Ale także dwa koncerty w Czechach i jeden na Węgrzech.

Foto_21

Foto: Marcin Łachacz

Rozmawiając z Jonem Hisemanem zwróciłem mu uwagę, że koncert w Dolinie Charlotty odbywa się prawie dokładnie w rocznicę koncertu w Operze Leśnej w Sopocie; tamten miał miejsce 14 sierpnia 1994 roku. Okazało się, że Jon zupełnie nie pamięta tamtego koncertu. Ba! Nie pamiętał nawet, że kiedykolwiek wcześniej był w Polsce.

Foto_24

Foto: Małgorzata Adamska

Foto_19

Foto: Małgorzata Adamska

Ponieważ uznał chyba, że taka deklaracja wypadła niezręcznie, opowiedział mi niezwykle zabawną historię związaną z Polską. Dodał, że to przykład, jak naiwnym człowiekiem był w młodości. Otóż w ramach trasy promującej płytę Daughter of Time, udzielał m.in. wywiadu rozgłośni polskiej radia Wolna Europa. Prowadzący wywiad zapytał Jona, czy ma jakiś pomysł na rozwiązanie problemu licznych fanów zespołu z Polski, którzy, w komunistycznym kraju, nie mają możliwości nabycia płyty. Jon naiwnie odpowiedział, że to przecież żaden problem, gdyż mogą napisać do zespołu (i tu podał adres), a płyty otrzymają pocztą. Po kilku dniach mieli już kilkaset listów z prośbą. Jon postanowił robić dobrą minę do złej gry i zaczęto wysyłać płyty do Polski. Ale lawina listów dopiero ruszyła. Po kilkunastu dniach było ich już kilka tysięcy. (Ostatecznie ponad 10 tysięcy.) Jednocześnie w dużej liczbie zaczęły wracać z Polski przesyłki, które nie zostały odebrane. Prawdopodobnie zostało naliczone cło, które przekraczało możliwości finansowe zamawiających. W tej sytuacji Jon zdecydował o przerwaniu akcji.

Foto_22

Foto: Małgorzata Adamska

W dolinie Charlotty rozmawiałem też z innymi członkami Colosseum. Na zdjęciu powyżej: rozmowa z Markiem Clarkiem – gitarzystą basowym i wokalistą, oraz z Clemem Clempsonem – gitarzystą. W tle widać amfiteatr Doliny Charlotty za dnia.

Foto_20

Foto: Marcin Łachacz

A tak wyglądał nocą, w czasie koncertu Colosseum.

Dodaj komentarz

For security, use of Google's reCAPTCHA service is required which is subject to the Google Privacy Policy and Terms of Use.

If you agree to these terms, please click here.