"Inni szatani byli tam czynni"

a

Historia lubi się powtarzać, jako farsa!

W czerwcu 2007 roku, gdy premierem był Jarosław Kaczyński, w całym kraju doszło do gwałtownych protestów pielęgniarek. Pod Urzędem Rady Ministrów powstało tzw. białe miasteczko, w którym koczowało kilkaset osób. Jednocześnie kilka pielęgniarek rozpoczęło protest głodowy w Kancelarii Premiera. Wszystkie wydarzenia z tym związane były bardzo szeroko omawiane we wszystkich mediach. Telewizja mówiła o tym właściwie bez przerwy. Otoczenie Jarosława Kaczyńskiego i on sam uważali, że protest został zorganizowany przez niemieckie służby specjalne, których celem było obalenie jego rządu. Kaczyński, o tej swojej hipotezie, nie powiedział wprawdzie wprost, ale jednak dość jednoznacznie, poprzez zacytowanie fragmentu pieśni Józefa Nikorowicza do słów Kornela Ujejskiego pt. Z dymem pożarów. Zacytowany przez niego fragment to tytuł niniejszego wpisu: inni szatani byli tam czynni. Cóż on oznacza i jaki ma związek z niemieckimi służbami? Niezbędna jest tu mała dygresja.

a

Przejmująca i niezwykle sugestywna pieśń Z dymem pożarów (tekst można przeczytać tutaj) powstała w połowie XIX wieku i przez długi czas pełniła rolę polskiego hymnu narodowego. Była m.in. pieśnią powstańców styczniowych w 1863 roku. Autor, Kornel Ujejski nawiązuje tam do tzw. rzezi galicyjskiej, czyli najbardziej krwawego, najbardziej okrutnego i najbardziej bezsensownego powstania na ziemiach polskich. Jego przywódcą był Jakub Szela, a zorganizowane zostało przy dużym udziale austriackich służb specjalnych. Autor Z dymem pożarów nawiązuje do tego faktu i niejako rozgrzesza powstańców, a całą winę kładzie na barki innych szatanów, czyli służb austriackich.

Ależ o Panie! Oni niewinni,

Choć naszą przyszłość cofnęli wstecz,

Inni szatani byli tam czynni,

O, karaj rękę, nie ślepy miecz!

a

W 2007 roku właściwie nikt nie zrozumiał, o co chodziło Kaczyńskiemu, gdy mówił o innych szatanach: kpiono z jego obsesji, gdyż sądzono, że miał na myśli udział sił nadprzyrodzonych. Zresztą teza, że niemieckie służby specjalne organizowały protesty pielęgniarek, wydawała się tak absurdalna i oderwana od rzeczywistości, że też byłaby raczej powodem do kpin z obsesji premiera. Nie ukrywam, że ja w owym czasie też uważałem taką tezę za jakąś aberrację. Zrozumiałem o co chodziło premierowi, gdyż frazę inni szatani byli tam czynni wpisałem po prostu do Googla, ale tym bardziej byłem zbulwersowany postrzeganiem sprawy przez Kaczyńskiego przez pryzmat spiskowej teorii dziejów.

a

Piszę o tym wszystkim dlatego, że niedawne wydarzenia na Ukrainie skłoniły mnie do pewnych przemyśleń. Nie mam właściwie wątpliwości, że obalenie rządu Janukowycza było zorganizowane przez niemieckie służby. Być może z pomocą służb amerykańskich, ale tego nie jestem już tak bardzo pewien. Ale w takich przypadkach samo działanie służb i opłacanych przez nich agentów, jest niewystarczające. Potrzebna jest jeszcze cała masa tzw. pożytecznych idiotów (pisałem o tym tutaj), którzy zaangażują się w sprawę całkowicie bezinteresownie. W powstaniu Jakuba Szeli on sam był opłacanym agentem austriackim, ale cała masa jego kompanów działała bezinteresownie, jako owi pożyteczni idioci. W obalaniu rządu Janukowocza rolę pożytecznych idiotów – narzędzi służb specjalnych, pełniło m.in. wielu polskich polityków, w tym Jarosław Kaczyński. I to jest właśnie owa farsa będąca powtórką z historii.

Zostaw komentarz