Uszczelnianie systemu podatkowego

System podatkowy należy upraszczać, a nie komplikować i później „uszczelniać”. Foto: interia.pl

Nie ma chyba nic bardziej głupiego niż tzw. uszczelnianie systemu podatkowego. Czym bowiem jest to uszczelnianie? Jest to wprowadzanie nowych przepisów, które mają zapobiec korzystnej dla podatnika interpretacji innych przepisów podatkowych. A owe inne przepisy podatkowe mogą być różnie interpretowane dlatego, że prawo podatkowe jest obszerne i niezwykle skomplikowane. W dodatku różne organy uprawnione do wydawania tzw. interpretacji podatkowych, wydają częstokroć interpretacje sprzeczne ze sobą. Wprowadzanie nowych przepisów, które mają „uszczelnić” stare, jeszcze bardziej komplikuje system, czyli stwarza kolejne możliwości różnej interpretacji. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem byłoby uproszczenie przepisów podatkowych, a jeszcze lepiej likwidacja podatku dochodowego. Pisałem o tym tutaj. Na takie rozwiązanie nie pójdzie oczywiście żaden rząd, bowiem nie leży to w interesie aparatu urzędniczego, a to przecież urzędnicy przygotowują projekty ustaw dla rządu. Gdyby uprościć prawo podatkowe, albo zlikwidować podatek dochodowy, to 80% urzędników aparatu skarbowego stałoby się zbędnych. Gdzie znaleźliby pracę ludzie, którzy mają zakodowaną wrogość do innych ludzi? Więc przepisy podatkowe będą coraz bardziej skomplikowane, aparat skarbowy będzie rósł w siłę, kontrole będą coraz bardziej opresyjne, kary będą coraz wyższe i w coraz większym stopniu będą dotykać ludzi Bogu ducha winnych. Przestępcy i tak sobie poradzą, zresztą dysponują wystarczającymi środkami na zapłacenie urzędnikom za zaniechanie nękania.

Trochę ponad miesiąc temu Ministerstwo Finansów opublikowało tekst projektu Ordynacji podatkowej. Jednym z nowych przepisów jest tam tzw. klauzula obejścia prawa podatkowego. W skrócie chodzi o to, że nawet jeśli podatnik wyliczył podatek zgodnie z obowiązującymi przepisami, to może ponieść karę, jeśli urzędnik stwierdzi, że wykorzystał te przepisy w taki sposób, żeby obniżyć swoje zobowiązanie podatkowe. Absurd? Oczywiście, że tak! Ale lada dzień ten przepis stanie się prawem i podatnik będzie całkowicie zdany na łaskę i niełaskę kontrolującego go urzędnika. Fakt, że postępował zgodnie z prawem nie będzie miał znaczenia, jeśli urzędnik uzna, że powinien był zapłacić większy podatek. Skóra cierpnie.

Bezpośrednim powodem próby wprowadzenia klauzuli obejścia prawa podatkowego jest fakt, że wielkie międzynarodowe koncerny, które działają w wielu krajach nie mają zysków w tych krajach, w których jest wysoka stopa podatku dochodowego. Mają natomiast wielkie zyski w krajach o niskiej stopie podatku dochodowego. Więc kraje o wysokiej stopie podatkowej (w tym Polska) usiłują je zmusić, żeby zyski realizowały na ich terenie i płaciły podatki. Tylko, że nie da się tego zrobić metodą komplikowania przepisów, czyli owego tytułowego „uszczelniania”. Ale można to uzyskać bardzo prostą metodą: obniżając podatki, na co z kolei nie ma przyzwolenia rządów. Idę o zakład, że bez względu na wysiłki urzędników zmierzające do „uszczelniania”, wielkie koncerny i tak sobie poradzą. Natomiast przepisy te dotkną zwykłych obywateli lub drobnych przedsiębiorców, którzy ledwo wiążą koniec z końcem i nie stać ich na wynajmowanie prawników do walki z wrogimi im urzędami skarbowymi.

Zostaw komentarz