Ikony męskiego stylu: Luca Rubinacci

Foto: marianorubinacci.net

Luca Rubinacci, to potomek rodu neapolitańskich kupców. Jego dziadek, Gennaro Rubinacci, w roku 1932, założył firmę, która z szycia na miarę uczyniła coś na kształt dobrze prosperującej manufaktury. Ale korzenie rodu sięgają znacznie głębiej, bowiem Rubinacci już w XVIII wieku zasłynęli, jako handlarze jedwabiem, który sprowadzali z Indii. Firmę z powodzeniem rozwijał Mariano Rubinacci – syn Gennaro, który m.in. otworzył filie w innych miastach, a na cały świat rozsławił ją Luca, który stał się jedną z najpopularniejszych osób świata mody. Wielką popularnością, graniczącą z uwielbieniem, cieszy się np. w Japonii.

Ojciec i syn: Mariano i Luca Rubinacci. Foto: marianorubinacci.net

Styl Luki Rubinacciego to ucieleśnienie włoskiej sprezzatury: połączenie elegancji i dbałości o szczegóły, z luzem i swobodą. Świetnie się czuje w garniturach, które szyte we własnej firmie, leżą na nim idealnie. Ale lubi przede wszystkim zestawy koordynowane i casualowe; marynarki łączy często z chinosami lub lnianymi spodniami. Wydaje się zresztą, że len należy do jego ulubionych tkanin. Bardzo często zobaczymy go w lnianych marynarkach i garniturach. Oczywiście latem. Bowiem zimą dominuje wełna. Płaszcze lubi dość luźne, w przeciwieństwie do marynarek, które są przeważnie dopasowane. Użyłem tu słowa „przeważnie”, gdyż Luca lubi prowokować i np. dwa lata temu lansował, wbrew przyjętym trendom, luźne dwurzędowe marynarki lniane z mocno poszerzonymi ramionami. Ale świat mody nie zachwycił się tym krojem, a i sam Luca też go szybko porzucił.

To raczej nietypowe dla stylu Luki: szerokie w ramionach, luźne marynarki. Za to szerokie spodnie, najczęściej z dwiema zaszewkami, zakłada często. Foto: marianorubinacci.net

To już typowy dla Luki letni casual. I typowa pozycja: tak pozuje bardzo często. Foto: marianorubinacci.net

Jak wspomniałem, Luca lubi szerokie spodnie z zaszewkami. Co ciekawe, są one zawsze dość luźne w pasie, a podtrzymywane są przez szelki. Szelki to jeden z głównych atrybutów Luki, co już samo w sobie jest ciekawe i bardzo stylowe. We wpisie 9 najbardziej stylowych dodatków modnego mężczyzny, wymieniłem szelki, jako jeden z nich.

Luca w Mediolanie, na Via Monte Napoleone. Tutaj, pod numerem 18, mieści się filia firmy Rubinacci. Widoczny na zdjęciu Dior jest po sąsiedzku: pod numerem 14. Pomiędzy nimi jest Cartier (16), dalej Salvatore Ferragamo (22), a po przeciwnej stronie Versace (11), Baldini (15) i Breguet (19). Taka ulica. Foto: theclashing.wordpress.com

Foto: sarto.jp

Casual jesienno-zimowy. Bardzo słynne zdjęcie wykonane przez Scotta Schumana. Foto: thesartorialist.com

Inne słynne zdjęcie wykonane przez Scotta Schumana. Luca często jest przez niego fotografowany, a zdjęcia można znaleźć na thesartorialist.com, blogu, który ma ponad milion odsłon miesięcznie. Foto: thesartorialist.com

Foto: thesartorialist.com

Foto: thesartorialist.com

Foto: eleganzadelgusto.blogspot.com

Powyższe zdjęcie w olśniewającym lnianym garniturze zamieściłem nie tyle ze względu na garnitur, ile ze względu na tło. Chciałem bowiem podkreślić, że Luca Rubinacci uwielbia zabawę kolorami. Lubi kolory zdecydowane i potrafi je mieszać ze sobą z dużym wyczuciem stylu. To jego zamiłowanie przejawia się w kilku aspektach. Po pierwsze odważnie zestawia kolory spodni, marynarek, kamizelek i koszul, po drugie poszetki Luki są wzorzyste i kolorowe, po trzecie takież bywają różne szale i chusty, które lubi dodawać do jesienno-zimowych stylizacji, po czwarte kolorowe są skarpetki (o ile je zakłada, bo przeważnie jest w mokasynach założonych na gołą stopę) i po piąte podszewki marynarek potrafią być szokująco kolorowe. Ten ostatni aspekt, to zresztą znak firmowy Rubinacci: podszewki z drukowanego w różne wzory jedwabiu.

Foto: thesartorialist.com

Foto: marianorubinacci.net

Foto: marianorubinacci.net

Foto: marianorubinacci.net

Foto: eleganzadelgusto.blogspot.com

Oryginalna instrukcja Luki, jak złożyć poszetkę. Foto: sarto.jp

Foto: sarto.jp

Foto: sarto.jp

Warto się przyjrzeć szczegółom pięknego, jedwabnego garnituru Luki i podziwiać ręczne szycia. Garnitur oczywiście „made by Rubinacci”. Zwraca uwagę brak szelek i fakt nierozprasowania nowej koszuli. Pośpieszna sesja? Foto: sarto.jp

Częsty chwyt Luki: pozowanie na tle architektury, zarówno tej stare, jak i nowoczesnej. Foto: marianorubinacci.net

Foto: marianorubinacci.net

Foto: eleganzadelgusto.blogspot.com

Foto: noblecustom.com

Na zakończenie kilka zdjęć raczej nietypowych.

Foto: marianorubinacci.net

Foto: marianorubinacci.net

Foto: marianorubinacci.net

5 komentarzy

  1. Dariusz Kazimierczak 13/12/2014
    • Jan Adamski 14/12/2014
  2. Dariusz Kazimierczak 14/12/2014
  3. Małgorzata 21/09/2015
  4. Mariusz Nowosielski 13/11/2015

Zostaw komentarz