Stopniowanie formalności ubioru

 

 

Sztuka ubierania się stosownie do okoliczności i pory dnia, jest u nas w zdecydowanym odwrocie. Jakże często widzimy ma oficjalnych imprezach wysokiej rangi, tzw. celebrytów ubranych niestosownie albo wręcz niechlujnie! Żyjemy w świecie, w którym jeden z czołowych polskich dziennikarzy o niepodważalnym dorobku, publikuje płomienny manifest o prawie do niechlujnego ubierania się (tutaj), i w którym na setkach forów internetowych wiesza się psy na tych, co zalecają zapinać marynarkę, nie wkładać brązowych butów na wieczorne gale lub nie przychodzić w klapkach na garden party.

Foto: sartorialist.com

Przypomina mi się takie zdarzenie. Byłem członkiem rady nadzorczej dużej spółki należącej do jednego z najbogatszych Polaków. Postanowił on sprzedać tę spółkę i po dość żmudnym procesie udało się znaleźć nabywcę (duży amerykański koncern), wynegocjować cenę (setki milionów złotych) i zawrzeć umowę. Z tej okazji zarząd spółki wydał uroczystą kolację w bardzo renomowanym i drogim lokalu w Warszawie. Oprócz władz spółki obecni byli przedstawiciele sprzedającego i kupującego oraz kancelarii prawniczych obsługujących transakcję. Kolacja miała oprawę bardzo formalną, z przemówieniami, toastami itp. Pierwszym moim zaskoczeniem było to, że prezes spółki, który był wprawdzie w ciemnym garniturze i białej koszuli, zaraz na wstępie zdjął marynarkę i okazało się, że owa biała koszula ma krótki rękaw. W największy szok wprawił mnie jednak szef kancelarii prawniczej, który przyszedł spóźniony, ubrany w dżinsy i casualową marynarkę i był bez krawata. Bardzo przepraszał za spóźnienie tłumacząc, że przeciągnęły się negocjacje, które prowadził, a musiał jeszcze wpaść do domu, żeby się przebrać. Czyli na rozmowach był prawdopodobnie w garniturze i pod krawatem, ale uznał, że na oficjalną kolację lepiej będzie włożyć coś mniej zobowiązującego. Po prostu groza! To był szef renomowanej, dużej i baaardzo drogiej kancelarii.

Foto: agentofstyle,com

Poniższe moje zalecenia nie są niczym odkrywczym; w wielu blogach i portalach można się natknąć na podobne. Uważam jednak, że nie zawadzi ich powtórzyć.

a

1. Ubiór w pełni formalny

Ciemny gładki garnitur (granatowy, grafitowy lub czarny, w żadnym wypadku brązowy), biała koszula, ciemny jednokolorowy krawat, biała poszetka, czarne lub granatowe skarpetki, czarne oksfordy (czyli buty z zamkniętą przyszwą, a nie derby – z otwartą przyszwą). Do tego zegarek o surowym wyglądzie, na skórzanym czarnym pasku. Trzeba pamiętać, że koszula z podwójnymi mankietami na spinki uchodzi za bardziej elegancką niż koszula z mankietami zapinanymi na guziki. Ale nie jest błędem włożenie tej drugiej do najbardziej formalnej stylizacji. Tak ubierzemy się na oficjalną kolację, bal (pod warunkiem, że nie obowiązuje black tie, jeśli obowiązuje, to trzeba będzie założyć smoking), na premierę do opery lub teatru, na galę w filharmonii, na spotkanie z premierem, prezydentem, a także na… pogrzeb. Nie będzie błędem, jeśli tak ubierze się prezes firmy na spotkanie biznesowe lub negocjacje w ciągu dnia, ale może też zastosować jeden z wariantów opisanych w dalszych punktach.

a

2. Ubiór formalny złagodzony wersja 1

Formalność ubioru można łagodzić przez dodatki. Jeśli garnitur i koszulę pozostawimy bez zmian, to możemy zmniejszyć formalność zakładając bardziej swobodny krawat i poszetkę. Buty mogą pozostać czarne, ale o mniejszym stopniu formalności (np. derby, brogsy, monki), ale można też założyć buty w kolorze np. burgundowym lub brązowym (ale w przypadku garnituru czarnego, buty muszą pozostać czarne). Tak można się ubrać na spotkania w ciągu dnia, na oficjalny obiad, na premierę filmu, do teatru, a prezesi i członkowie zarządów, po prostu do pracy.

a

3. Ubiór formalny złagodzony wersja 2

Ciągle ten sam ciemny garnitur, ale ze zmienioną, mniej formalną koszulą (tutaj biała w delikatne paseczki niebieskie i czerwone). Można bardziej zaszaleć z kolorystyką krawata i poszetki, buty zmienić na brązowe brogsy lub monki. Dla odważnych i pewnych swojego stylu, dopuszczalne jest eksperymentowanie ze skarpetkami, ale dość ostrożne. Zegarek może być na bransolecie, ale ciągle w stylu dość surowym. Zastosowanie tego ubioru jest analogiczne jak w punkcie 2; trzeba to indywidualnie wyważyć. Np. jeśli spodziewamy się, że partnerzy na spotkaniu biznesowym będą w białych koszulach, to nie powinniśmy zakładać kolorowej.

a

4. Ubiór półformalny

Garnitur w kolorze szarym, niebieskim, brązowym lub innym, ale stonowanym (dopuszczalne są prążki i inne delikatne wzory), koszula kolorystycznie dobrana do garnituru (co nie znaczy w kolorze garnituru! np. do brązowego najlepsza będzie niebieska) może mieć bardziej zdecydowany wzór. Podobnie krawat i poszetka. Buty brązowe, a skarpetki mogą być w paski lub romby, ale koniecznie dobrane kolorystycznie do jednego z innych dodatków: koszuli, krawata, poszetki. Dla mniej odważnych zalecam skarpetki jednokolorowe w kolorze spodni, o ton ciemniejsze od nich. To ubiór do pracy i na spotkania mniej oficjalne dla członków zarządu, dyrektorów i personelu niższego szczebla. Będzie też właściwy na różne imprezy organizowane w ciągu dnia: koktajle, prezentacje, konferencje, targi, panele dyskusyjne. Można go założyć na uroczystości rodzinne i towarzyskie. Ale jeśli w nazwie imprezy jest słowo bal (np. bal charytatywny dziennikarzy), to taki stój nie będzie odpowiedni.

a

5. Ubiór półformalny z nutką ekstrawagancji

Tą nutką może być np. koszula w kwiatki, wzorzysty krawat w zdecydowanej kolorystyce lub kolorowe skarpetki. Garnitur może mieć zdecydowany wzór (np. wyrazistą kratę lub prążki). Buty mogą być wsuwane, a zegarek bardziej dizajnerski, na bransolecie lub ekstrawaganckim pasku. Ważne, żeby ekstrawagancja dotyczyła jednego, dwóch dodatków, a nie wszystkich. Zastosowanie podobne jak w punkcie 4, trzeba mieć jednak wyczucie jak daleko można się posunąć. Taki ubiór włożony na randkę może zrobić duże wrażenie.

a

6. Zestaw koordynowany

Marynarka casualowa, spodnie w kant, kolorowa koszula, krawat wzorzysty albo dziergany (knit), buty zależne od pory roku (np. sztyblety zimą, loafersy latem), skarpetki kolorowe lub bezpieczne, dobrane do spodni. Pasek może być z przeszyciami, pleciony itp. Zegarek dizajnerski na oryginalnym pasku lub bransolecie. To już ubiór casualowy właściwy do pracy w casualowe piątki i na półoficjalne spotkania weekendowe. Także do kina, teatru, na spotkania rodzinne i imprezy towarzyskie. Tak można się ubrać do klubu lub na wypad „na miasto” z przyjaciółmi.

a

7. Zestaw casualowy

Zestaw jak w punkcie 6, ale spodnie w kant zastąpione chinosami lub dżinasmi. Marynarki latem bawełniane lub lniane, zimą wełniane np. tweedowe, buty mokasyny bez skarpetek (jeśli pora roku i pogoda na to pozwalają), zamszowe derby lub brogsy. Zimą koszulę można zastąpić golfem (szarym dla tradycjonalistów, kolorowym dla odważnych). Zastosowanie podobne jak w punkcie 6 plus np. spacer, zakupy.

a

8. Zestaw casualowy ekstrawagancki

Marynarka casualowa, np. dwurzędowa, odważniejsze wzory i kolory, krawat zastąpiony muszką, skarpetki kolorowe, lub o prowokacyjnym wzorze (np. w kolorowe kwiatki, groszki itp.), buty zamszowe na kolorowej podeszwie. Spodnie mogą być sztruksowe (jesienią i zimą) lub bawełniane. Jeśli mamy dość odwagi, tak ubrani możemy się udać do pracy w casualowy piątek. A poza tym na imprezę weekendową, na imieniny, do klubu, na spacer, na zakupy, do kina i w wiele innych miejsc: na pewno zrobimy wrażenie. Jestem zwolennikiem tego typu zestawów, więc pokazuję je często; np. tutaj, tutaj i tutaj.

a

9. Zestaw na luzie

Jak w punktach 7 i 8, ale bez krawata czy muszki. Jeśli pora roku na to pozwala, to koszulę można zastąpić koszulką polo, a mokasyny założyć bez skarpetek. Niektórzy zakładają T-shirt pod marynarkę i nie jest to błędem w zestawie na luzie. Ja tego nie polecam, gdyż uważam, że T-shirt i marynarka kłócą się ze sobą. To jednak moja subiektywna opinia. Zastosowanie jak w punkcie 8 plus wyjazd integracyjny, spotkanie na piwie z kolegami z pracy itp.

a

Powyższe propozycje nie wyczerpują możliwości schodzenia niżej w zakresie formalności ubioru; droga jest otwarta. Zdecydowałem zakończy przegląd w tym miejscu, gdzie ma jeszcze zastosowanie marynarka. Szorty, klapki, T-shirty itp. to już nie mój teren.

15 komentarzy

  1. Wiesław 02/10/2014
  2. Radek 23/10/2014
    • Jan Adamski 23/10/2014
  3. Radek 23/10/2014
  4. Robert 26/10/2014
    • Jan Adamski 26/10/2014
  5. PaniPonura 10/02/2015
  6. stonoga 06/04/2015
    • Jan Adamski 06/04/2015
  7. Krzysztof Adamski 15/05/2015
    • Jan Adamski 15/05/2015
  8. Rafał Stec 24/11/2015
    • Jan Adamski 24/11/2015
  9. piotr 22/08/2016

Zostaw komentarz