Szczurek robi sobie jaja

Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że rządy okłamują swoich obywateli. Przemilczają jedne fakty, eksponują inne, manipulują statystykami, przerzucają środki z jednych funduszy do innych. To codzienność i wszystkie rządy to robią. Nigdy dotąd nie zdarzyło się jednak, żeby minister finansów, z trybuny sejmowej,  nie tylko kłamał, ale kpił sobie z obywateli własnego kraju. A właśnie zrobił to minister Mateusz Szczurek w dzisiejszym wystąpieniu w Sejmie. Minister, który przygotował budżet niezgodny z programem rządowym sprzed dwóch lat (przedstawionym Komisji Europejskiej), budżet z gigantycznym deficytem, który będzie wymagał zwiększenia zadłużenia państwa o kolejne miliardy (pisałem o tym tutaj), twierdzi, że nie ma problemu zadłużenia, bowiem bilans obrotów bieżących jest korzystny. A co, do cholery, ma tu do rzeczy bilans obrotów bieżących! Ważne jest to, że wydatki są większe od przychodów o 46 miliardów złotych. I to decyduje o tym, że rząd będzie musiał emitować kolejne bony skarbowe, żeby sfinansować ten deficyt oraz sfinansować odsetki od innych bonów skarbowych i obligacji wyemitowanych w latach poprzednich. Czyli mówiąc wprost: zadłużać się.

Szczytem bezczelności ministra było udowadnianie, jakie to mamy niskie podatki oraz ironizowanie, że bardzo by chciał, żeby emerytury wzrosły o 10 tys. złotych, płace były 3 razy większe niż w UE, a wiek emerytalny wynosił 30 – 40 lat. Uważam, że jest to jawne robienie sobie jaj z ciężko pracujących obywateli, których praca jest opodatkowana na poziomie bandyckim i którzy są ciągle narażeni na szykany aparatu państwa, który jest do nich wrogo nastawiony. A szczególnie są narażeni na szykany aparatu skarbowego podległego ministrowi Szczurkowi. Arogancja ministra Mateusza Szczurka przeszła wszelkie granice!

Uważam, że po tym bezczelnym wystąpieniu, minister Mateusz Szczurek powinien zostać natychmiast zdymisjonowany przez panią premier.

Jedna odpowiedź

  1. Wiesław 09/10/2014

Zostaw komentarz