Nowa definicja korupcji

Rzeczpospolita (tutaj), a za nią inne gazety i portale (np. tutaj i tutaj) podały informacje o tzw. infoaferze – aferze korupcyjnej związanej z informatyzacją instytucji państwowych i urzędów. Śledztwo prowadzi CBA i właśnie śledczy wrócili ze Stanów Zjednoczonych, gdzie przesłuchali wysokich menedżerów koncernu IBM. Szef CBA, Paweł Wojtunik, nie chciał zdradzić szczegółów, powiedział tylko, że jest zadowolony z wyjazdu. To akurat jest dość oczywiste, bo kto nie byłby zadowolony z wyjazdu do USA za nie swoje pieniądze?! Rzeczpospolita dodaje jednak, że wyniki amerykańskich przesłuchań potwierdziły tezę, że polski oddział IBM samodzielnie podejmował decyzje w sprawie cen i marż. I tutaj następuje kluczowe zdanie artykułu, które zacytuję dosłownie: „Ceny i marże mają kluczowe znaczenie dla sprawy – dzięki wyjątkowym upustom spółka mogła oferować ceny poniżej kosztów i wygrywać przetargi z konkurencją.”

Dotychczas żyłem w przekonaniu, że korupcja występuje wtedy, gdy oferent uzyskuje kontrakt pomimo oferowania wyższych cen, dzięki łapówce, którą płaci osobie (lub osobom) podejmującym decyzję. Okazuje się, że korupcją jest wygrywanie z konkurencją przy pomocy niższych cen. Nie jest do końca jasne, czy z korupcją mamy do czynienia tylko wtedy, gdy te oferowane ceny są poniżej kosztów oferenta, czy może także wtedy, gdy są wyższe od kosztów. Zapewne wyjaśni się to w czasie dalszego postępowania. Na razie najważniejsze jest, że szef CBA jest zadowolony z wyjazdu do USA.

Zostaw komentarz