Garnitur na Studniówkę

.

Ten wpis powstał dwa lata temu. Zapraszam do zapoznania się z jego uaktualnioną i rozszerzoną wersją – wystarczy kliknąć na link: Studniówka 2017: jak się ubrać?

Wkrótce wielu młodych mężczyzn stanie przed problemem zakupu swojego pierwszego, poważnego garnituru. Jedni będą mogli przeznaczyć na ten cel więcej, inni mniej, ważne są natomiast dwie rzeczy: żeby za określoną cenę uzyskać możliwie wysoką jakość, oraz żeby nie popełnić rażących błędów w doborze rozmiaru, fasonu, koloru i rodzaju tkaniny. Poniżej kilka rad, jak najlepiej podejść do tematu.

.

1. Kolor

Granatowy! Tylko i wyłącznie!

Kolor granatowy jest bardzo elegancki a jednocześnie uniwersalny. Doskonale sprawdzi się na wieczorowe, formalne okazje (Studniówka, bal maturalny), ale będzie także doskonały w zastosowaniach dziennych: matura, rozmowa kwalifikacyjna, imieniny, ślub (i to zarówno przy występowaniu w roli gościa, jak i pana młodego). Można się jedynie zastanawiać nad odcieniem: ciemniejszy będzie bardziej elegancki, jaśniejszy – bardziej stylowy. Zdecydowanie odradzam kolor czarny, który wprawdzie na studniówce wypadnie dobrze, ale zupełnie się nie nada do zastosowań dziennych. Kolor ciemnoszary też wypadłby dobrze, ale jednak nie tak elegancko i dystyngowanie, jak granatowy. Pozostałe kolory (wszystkie jasne oraz brązowy, zielony, burgundowy itp.) a także wszelkie wzory (krata, paski itp.) są wykluczone.

.

2. Fason

Koniecznie linia blisko ciała, czyli taliowana marynarka z wąskimi rękawami (nie szersze niż 13,5 – 14 cm u dołu), naturalną linią ramion (bez poduszek) i dość wąskie spodnie (nie szersze niż 18 – 19 cm u dołu) bez zaszewek przy pasie. Kluczowa jest sprawa marynarki: młody, szczupły mężczyzna nie powinien wybierać kroju prostego (natural), lecz taliowany (taliored, slim, super slim). W takiej marynarce wygląda się zgrabnie i z klasą. Trzeba tylko pamiętać, żeby była zapięta; polonez w rozpiętej marynarce, to szczyt obciachu i bezguścia. Marynarka ma mieć dwa guziki (jeden guzik też jest OK, ale to wielka rzadkość), przy czym zapinany jest tylko górny; dolny pozostaje zawsze rozpięty. Marynarka powinna być zapięta, gdy stoimy, idziemy, tańczymy. Rozpinamy ją siadając i siedzimy w rozpiętej. Więcej szczegółów na ten temat tutaj.

Bardzo ważną sprawą jest szerokość klap w marynarce. Do niedawna popularne były marynarki z bardzo wąskimi klapami i można je jeszcze spotkać na różnych wyprzedażach. Należy ich jednak unikać, gdyż nie wyglądają dobrze i są po prostu niemodne. Bardzo udaną szerokość klap ma marynarka po lewej na poniższym zdjęciu, oraz środkowa marynarka w kolejnym zestawie zdjęć. Pozostałe są akceptowalne, aczkolwiek nieco szersze – byłyby lepsze. Trochę zastrzeżeń budzi pierwsza z lewej marynarka w zestawie trzech garniturów: klapy są nieco za wąskie, guzik jest usytuowany trochę za wysoko i sama marynarka jest odrobinę za krótka. Ten sam młody mężczyzna prezentuje dwa garnitury nieco poniżej i tam marynarki nie mają już wymienionych wad. Jednak to są niuanse. Jeśli na Studniówce będziecie wyglądali tak, jak chłopak w skrytykowanej marynarce, to chapeu bas! (wyrażenie zaczerpnięte z języka francuskiego, oznaczające szacunek i uznanie; wymawia się szapo-ba, a na polski jest czasem tłumaczone: czapki z głów!)

.

3. Rozmiar

Właściwy rozmiar to absolutnie elementarna kwestia, bowiem z jakiegoś powodu panuje u nas tendencja do kupowania za dużych ubrań. Nie należy bać się dopasowania marynarki, relatywnie krótkich rękawów i spodni nie załamujących się o dołu. Ubiór ma być dopasowany, ale też nie krępować ruchów. Rękawy w marynarce mają sięgać do kostki, za którą zaczyna się nadgarstek. Rękaw koszuli powinien wystawać spod rękawa marynarki na około 1,5 cm. Ramiona marynarki nie powinny wystawać poza naturalną linię ramion.

Niezwykle ważna jest sprawa długości spodni, bowiem 80% mężczyzn w Polsce nosi za długie spodnie. Ogólna zasada jest taka, że gdy stoi się w pozycji wyprostowanej, spodnie powinny tworzyć jednolitą linię, bez żadnych fałd i załamań. Im spodnie są węższe, tym ich długość powinna być mniejsza. Przy szerokości nogawki 18 cm u dołu, spodnie powinny sięgać do górnej krawędzi cholewki buta. Z przodu powinny dotykać buta, ale się na nim nie opierać. Więcej szczegółów na ten temat: tutaj.

Moja rada jest taka, żeby nie sugerować się rozmiarem na metce. Jeśli ktoś ma 176 cm wzrostu, to powinien zacząć od przymierzania garnituru na 170 – prawie na pewno długość rękawów w marynarce będzie właściwa, a spodnie co najwyżej będzie trzeba przedłużyć o 1 – 2 cm. Analogicznie osoba o wzroście 180 – 182 cm powinna przymierzyć garnitur na 176. Trzeba też z rezerwą podchodzić do rad sprzedawców; niestety wielu z nich usiłuje wcisnąć za długie rękawy i za długie spodnie. I to nie ze złej woli – im się po prostu wydaje, że tak powinno być.

.

4. Materiał

Z materiałem na garnitur jest pewien kłopot. Bo, żeby garnitur dobrze wyglądał, nie gniótł się i był trwały, powinien być uszyty z dobrej jakości wełny. Ale to implikuje wyższą cenę. Pójście na kompromis to kupienie garnituru z niewielką domieszką włókien syntetycznych (poliester, elastan itp.). Nie ma uniwersalnej recepty, co do maksymalnej, dopuszczalnej zawartości syntetyków; trzeba ocenić tkaninę samemu. Jeśli zawartość syntetyku będzie większa niż 30%, może to już być kompromis zbyt daleko posunięty. Odradzam także garnitury uszyte z czystej bawełny oraz z bawełny z domieszką włókien syntetycznych. W sklepie taki garnitur może wyglądać nawet ładnie, ale w noszeniu będzie bardzo niepraktyczny ze względu na skłonność do gniecenia się i deformacji.

Wełna garniturowa bywa różnej grubości (fachowo mówi się, że ma różną gramaturę). Trzeba wybrać średnią gramaturę, żeby garnitur był całoroczny, a nie typowo letni lub typowo zimowy. Trzeba o to zapytać sprzedawcę. Dobrej jakości wełna jest przyjemna w dotyku, miękka i sprężysta. I bardzo ważna uwaga: materiał garnituru nie może mieć połysku! Garnitury z połyskiem były popularne w niektórych kręgach jakieś 10 lat temu. Ponieważ były wyjątkowo ohydne, to wielu producentów zostało z niesprzedanymi zapasami i ciągle jeszcze można się na nie natknąć w handlu. Należy ich unikać jak diabeł święconej wody!

.

5. Dodatki

Dodatki to: koszula, buty, krawat (lub muszka), poszetka, pasek, skarpetki. Kolejność nie jest przypadkowa; wymieniłem je zgodnie z hierarchią ważności.

Koszula na Studniówkę może być tylko i wyłącznie biała! Biała koszula to ponadczasowy symbol elegancji i dobrego gustu. Jest obowiązkowa do ubiorów najbardziej formalnych (frak i smoking) oraz do ciemnych garniturów na wieczorne oficjalne okazje. Właśnie takie, jak m.in. Studniówka. Koszula powinna być dopasowana, więc szczupłe osoby nie powinny kupować koszuli o kroju prostym (regular fit), lecz o kroju zwężanym (slim fit, tailored).

Przestrzegam przed częstym błędem popełnianym przez mężczyzn, którzy chcą się wyróżnić przez włożenie kolorowej (a niekiedy – o zgrozo – czarnej) koszuli na oficjalne okazje. W ten sposób rzeczywiście wyróżniają się, ale in minus, dając dowód złego gustu i braku klasy. Młodzi mężczyźni na poniższych zdjęciach z różnych Studniówek, prezentują się źle w kolorowych i czarnych koszulach. Złe wrażenie jest spotęgowane przez zapięte dolne guziki marynarek; tego nie należy nigdy robić.

Buty muszą być czarne, najlepiej jeśli będą to buty typu oksford, czyli z zamkniętą przyszwą, dopuszczalne są także typu derby z otwartą przyszwą. Jeśli Studniówka będzie okazją do zakupu nie tylko garnituru, ale także obuwia, to warto zainwestować w dobrej jakości czarne oksfordy. Takie buty są ponadczasowe i będą służyły przez wiele lat; nigdy nie wyjdą z mody. Trzeba pamiętać, że buty są tym bardziej eleganckie im mniej mają ozdób i przeszyć. Więcej o butach można przeczytać tutaj. Wystrzegać trzeba się butów ze ściętym noskiem, butów na grubej podeszwie, szczególnie jasnej lub kolorowej i tzw. mrówkojadów, czyli butów ze szpiczastym, zadartym noskiem.

Krawat to bardzo ważny dodatek, który w dużym stopniu decyduje o wrażeniu, jakie się robi na otoczeniu. Jeśli ktoś chce się trzymać kanonów formalności ubioru (o stopniowaniu formalności ubioru można przeczytać tutaj), to krawat powinien być jednokolorowy, granatowy. Wówczas poszetka powinna być biała, najlepiej lniana. Ja doradzam właśnie takie rozwiązanie. Ale, jeśli ktoś chce, to z krawatem można trochę zaszaleć i pozwolić sobie na wprowadzenie koloru. Krawat nie powinien być zbyt błyszczący, bo połysk to raczej cecha włókien sztucznych. Naturalny połysk jedwabiu jest bardzo stonowany. Ważny jest też sposób wiązania krawata: zdecydowanie odradzam węzeł windsorski, a zalecam węzeł prosty. O szczegółach można przeczytać tutaj. Odradzam także wąskie krawaty, tzw. śledzie; wyglądają mało gustownie. Szerokość krawata powinna korespondować z szerokością klap marynarki: im szersze klapy, tym szerszy krawat. Optymalna szerokość krawata (u dołu) to 7 – 8 cm.

Jeśli ktoś myśli o włożeniu muszki, to bezwzględnie musi to być muszka wiązana, a nie tzw. gotowa. Gotowa muszka jest w złym guście. Wiązana nie jest idealnie symetryczna i o to właśnie chodzi; dzięki temu nabiera szlachetności. Nie należy się więc przejmować, jeśli wiązanie nie wyjdzie idealnie i muszka będzie nierówna. O muszce można przeczytać więcej tutaj, a o jej wiązaniu tutaj. Do granatowego garnituru i białej koszuli idealna będzie np. granatowa muszka w białe grochy.

Poszetka to skrawek materiału włożony do kieszonki w marynarce (brustaszy). Aż trudno uwierzyć, że taki mały i skromny element może zdziałać tak wiele: podnosi klasę ubioru o jeden stopień. Poszetka świadczy o dobrym guście noszącego, akcentując jego dbałość o ubiór. O doborze poszetek można napisać całkiem dużo. Tym razem ograniczę się do sugestii, żeby użyć białej, lnianej lub bawełnianej poszetki równo złożonej, która będzie wystawać z brustaszy na 1 – 2 cm. Absolutnie nie wolno kupować tzw. kompletów, czyli krawata (lub muszki) z poszetką z tego samego materiału; taki zestaw jest obciachowy. A najgorsze co może się zdarzyć, to fantazyjnie zmarszczony skrawek materiału przyszyty do tekturki, którą wkłada się do brustaszy w ten sposób, że rąbek materiał u wystaje udając prawdziwą poszetkę.

.

6. Gdzie kupić?

Przede wszystkim odradzam kupowanie garnituru w sklepach internetowych. Garnitur koniecznie trzeba przymierzyć. Zwykle też potrzebne będą drobne poprawki np. skrócenie spodni. Taką usługę przeważnie wykonuje sprzedawca i nie wymaga to dodatkowej opłaty. Raczej nie polecam kupowania garnituru w sieciówkach typu Zara, H&M, Reserved itp. gdyż są to zwykle ubrania z włókien sztucznych, a ich cena jest absurdalnie wysoka w stosunku do jakości. Nie polecam także sklepów multibrandowych typu Royal Collection lub Peek & Cloppenburg; znajdziemy tam wprawdzie dobre garnitury, ale drogie. A jeśli trafią się tańsze, to na pewno będą złej jakości i ze sztucznych włókien. Dobrym miejscem zakupu garnituru będą salony marek takich jak Vistula, Bytom i Próchnik. Tam, gdzie nie ma firmowych salonów należy pytać o te marki w sklepach ogólnych. Ale problemem jest cena. Garnitur uszyty z wełny będzie kosztował ponad 1000 zł. Ale przecież są wyprzedaże! Marka Bytom prowadzi permanentne wyprzedaże a upusty sięgają 70%. Można trafić dobry garnitur za 500 zł. Trzeba sprawdzać i trzeba przyjąć założenie, że proces kupowania rozciągnie się w czasie. Zalecam kilka wizyt w różnych salonach, przymierzanie i pytanie o wyprzedaże. Można upatrzyć sobie 2 -3 garnitury już w grudniu, a z zakupem wstrzymać się do stycznia. Zaraz po świętach zaczną się wyprzedaże i wtedy można będzie kupić znacznie taniej.

W dobrej sytuacji są mieszkańcy dużych miast, bo bardzo atrakcyjną ofertę można trafić w tzw. outletach, np. Factory lub TK Maxx. Zrobiłem rekonesans w centrum Factory w Warszawskim Ursusie, gdzie próbowałem znaleźć granatowy, wełniany garnitur odpowiedni na Studniówkę. Poniżej przedstawiam znaleziska w kolejności atrakcyjności propozycji.

.

O ile garnitur należy bezwzględnie kupować w sklepie stacjonarnym, to dodatki można też kupować w Internecie. Trzeba to tylko robić z wyprzedzeniem, żeby była możliwość wymiany, jeśli nie trafi się z rozmiarem. Najtańsze, akceptowalne buty jakie znalazłem na Allegro (typu derby) kosztowały 179 zł. Zwykle trzeba się liczyć z większym wydatkiem: od około 300 zł. Buty najwyższej klasy, szyte metodą Goodyear (patrz tutaj), to wydatek ponad 700 zł. Podobnie jak garniturów, tak i butów warto poszukać w outletach, można tam trafić bardzo przyzwoite buty za 150 – 250 zł. Jeśli ktoś ma w zasięgu sklep firmowy Prima Moda, to warto się tam udać, bowiem firma ta ma w ofercie ładne i niedrogie oksfordy (niestety nie prowadzi sprzedaży internetowej). Na poświątecznej wyprzedaży będą zapewne dostępne w cenie poniżej 200 zł. Jeśli ktoś jest w stanie zaakceptować większy wydatek, to za 476 zł kupi tutaj przepiękne lotniki. To jeszcze inny rodzaj buta niż oksfordy i derby; cholewka jest w nich wykonana z jednego kawałka skóry. W hierarchii formalności stoją na równi z oksfordami, ale moim zdaniem, są od nich jeszcze ładniejsze. To wymarzone buty na każdy bal.

Bardzo duży wybór koszul jest w sklepie internetowym firmy Kastor. Wybrałem jedną z możliwości – koszulę w bardzo atrakcyjnej cenie 79 zł (dostępna tutaj). Jest to koszula zwężana (tzw. slim line) z mankietami zapinanymi na spinki. Dojdzie więc konieczność kupienia spinek, ale za to stopień elegancji zostanie podwyższony. Jeśli ktoś jest gotów zapłacić nieco więcej, to zdecydowanie polecam sklep internetowy James Button. Cena koszuli wynosi 139,99 zł, ale jej jakość jest znakomita. Poza tym można wybrać opcję mankietów (na guziki lub na spinki), a także wybrać długość rękawów. Ta druga możliwość jest wprost nieoceniona, gdyż bardzo trudno jest kupić koszulę z idealnie trafioną długością rękawów. Dodatkowym atutem jest kołnierzyk włoski, który jest moim zdaniem, bardziej stylowy niż Kent. Biała koszula James Button do kupienia tutaj.

.

.

7. Podsumowanie

45 komentarzy

  1. Patryk 07/12/2014
    • Jan Adamski 07/12/2014
  2. Jerzy 07/12/2014
  3. spokojny 09/12/2014
  4. Piotrek 15/01/2015
    • Jan Adamski 15/01/2015
      • Piotrek 27/01/2015
        • Jan Adamski 27/01/2015
          • Piotrek 27/01/2015
          • Piotrek 27/01/2015
          • Jan Adamski 27/01/2015
  5. Marek Adamski 23/01/2015
    • Jan Adamski 23/01/2015
    • Jan Adamski 23/01/2015
      • Cyr4x 07/08/2015
  6. kuba 28/01/2015
    • Jan Adamski 28/01/2015
  7. tomek 13/07/2015
  8. Cyr4x 07/08/2015
    • Jan Adamski 07/08/2015
      • Marek Adamski 09/08/2015
  9. Justyna 12/11/2015
  10. Iwa 30/04/2016
    • Jan Adamski 30/04/2016
  11. Dominik 12/10/2016
    • Jan Adamski 13/10/2016
      • Dominik 13/10/2016
        • Dominik 13/10/2016
        • Jan Adamski 13/10/2016
  12. Dominik 17/10/2016
  13. Błażej 07/11/2016
  14. Aga 19/11/2016
    • Jan Adamski 20/11/2016
      • Aga 20/11/2016
  15. Tomek 21/11/2016
    • Jan Adamski 22/11/2016
      • Tomek 22/11/2016
        • Jan Adamski 22/11/2016
  16. karol 22/11/2016
  17. kacppi 23/11/2016
    • Jan Adamski 24/11/2016

Zostaw komentarz