Dwie tragedie

Mniej więcej w tym samym czasie, w dwóch różnych miejscach świata, doszło do zbrodni dokonanych przez fanatycznych islamistów: w Paryżu zamordowano 12 osób w redakcji pisma Charlie Hebdo, a w miasteczku Baga w północnej Nigerii zamordowano 2 tysiące mieszkańców.

Każda zbrodnia jest odrażająca i potworna, bez względu na to ile osób ginie. Ludzie mają wtedy potrzebę jakiegoś odreagowania, dlatego media szeroko informują o zbrodni, samorzutnie organizują się różne akcje typu składania kwiatów, zapalania zniczy, marszów protestu, czuwania itp. To jest naturalne. Do akcji dołączają się natychmiast politycy, którzy zwąchawszy możliwość dodatkowej promocji, wylewają krokodyle łzy i składają bombastyczne deklaracje z minami cierpiętników. To wszystko działo się w związku ze zbrodnią w Paryżu. Czy w związku ze zbrodnią w Nigerii działo się to samo, tylko z nasileniem tysiąc razy większym? Pytanie jest retoryczne, bowiem każdy wie, że zbrodnia w Nigerii przeszła niemal bez echa. Dlaczego? Czy dlatego, że Francja jest blisko, a Nigeria daleko? Czy może dlatego, że zamordowani Francuzi mieli biały kolor skóry, a zamordowani Nigeryjczycy – czarny? Obie przesłanki miały zapewne jakiś wpływ na reakcję mediów, ale główna przyczyna jest inna. Otóż Charlie Hebdo to lewicowe pismo atakujące religie; głównie chrześcijaństwo, ale także islam i judaizm (swego czasu wulgarne karykatury Jana Pawła II wywołały dość duże protesty). Zaś zamordowani mieszkańcy Nigerii, oprócz tego, że byli ubodzy, byli także chrześcijanami. Więc żadna telewizja, czy żaden portal, które dbają o słupki oglądalności nie będą się rozczulać nad losem ubogich, nigeryjskich chrześcijan. Co innego, gdyby islamscy fanatycy (albo rządzący reżim – to bez znaczenia) zamordowali jakichś obrońców praw mniejszości seksualnych. O! Wtedy mielibyśmy i marsze, i rezolucje, i krokodyle łzy polityków. Ale dwa tysiące ubogich, czarnoskórych chrześcijan? Zbyt absorbująca jest walka z globalnym ociepleniem, seksizmem i homofobią, żeby jeszcze nimi zaprzątać sobie głowę.

Jedna odpowiedź

  1. LT 20/01/2015

Zostaw komentarz