Nasza mała Grecja

‚Górnictwo węgla kamiennego to jest taka mała Grecja. W Grecji cała administracja dostawała trzynastki, czternastki w sytuacji, kiedy to było opłacane z rosnącego długu publicznego, który doprowadził do bankructwa tego kraju. My mamy taką enklawę. To jest mała Grecja. Ale jak długo mogą inni ludzie płacić za tę naszą małą Grecję.’

W dniu 15 stycznia 2015 roku, Leszek Balcerowicz udzielił bardzo ciekawego wywiadu radiu RMF.FM (do przeczytania i posłuchania: tutaj). Odnotowuję go dlatego, że po raz pierwszy zostało publicznie powiedziane to, co jest skądinąd oczywiste: kopalnie powinny zostać sprywatyzowane, a rząd nie jest od tego, żeby się zajmować poszczególnymi gałęziami przemysłu, a tym bardziej poszczególnymi przedsiębiorstwami. Pisałem o tym wielokrotnie na moim blogu. Leszek Balcerowicz zwraca ponadto uwagę na słowo-wytrych, z lubością używane przez polityków: ‚strategiczny’. Bo wiadomo: to co jest strategiczne – musi być państwowe. Absurd takiego podejścia Balcerowicz obnaża podając przykład żywności, która jest bez wątpienia towarem strategicznym. Czy należy zatem upaństwowić rolnictwo?

Niezmiernie mnie dziwi, że w dyskusji o polskim górnictwie całkowicie pomija się aspekt prywatyzacji, a kliniczny przykład sukcesu sprywatyzowanej kopalni jest przemilczany i mało kto o nim wie. Więc dla przypomnienia: Kopalnia Silesia w Czechowicach-Dziedzicach zatrudniała ,w 2010 roku, 800 osób i przynosiła 100 mln złotych strat rocznie. Była kulą u nogi Kompanii Węglowej. Pomysł na prywatyzację przeszedł tylko dlatego, że kadra menedżerska kopalni przekonała do niego działaczy związkowych. Utworzona została spółka pracownicza, która miała objąć część akcji. Znalazł się kupiec: EPH z Czech (Holding Energetyczny i Przemysłowy). Prywatny właściciel poczynił ogromne inwestycje (1 mld zł) w sprzęt i uruchomienie nowych ścian, zmienił całkowicie organizację pracy (system czterobrygadowy i praca non-stop), ograniczył administrację i zatrudnił ponad 500 nowych pracowników dołowych. Dziś wydobycie w kopalni wynosi 1174 tony na jednego pracownika, podczas gdy średnia w KW wynosi 650 ton. Sprawozdanie za rok 2014 wykaże najprawdopodobniej pierwszy zysk.

Zaledwie 50 km od Silesii (w Sosnowcu) położona jest kopalnia Kazimierz-Juliusz, która do niedawna należała do Katowickiego Holdingu Węglowego. Była jego kulą u nogi bo przynosiła straty w wysokości… 3 mln złotych dziennie. KHW pilnie chciał się jej pozbyć, ale o prywatyzacji nikt się nawet nie zająknął. W 2014 roku została przeniesiona do państwowej Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK), gdzie będzie trwać przynosząc straty (łapówką za zgodę górniczej braci na tę operację była podwyżka wynagrodzeń – pisałem o tym tutaj). Straty będą pokrywane z budżetu, czyli pieniędzmi podatników.

Poniżej kilka bardzo trafnych stwierdzeń zaczerpniętych z wywiadu Leszka Balcerowicza:

‚W latach 1998-2000 wprowadzono największy i udany program [restrukturyzacji górnictwa], któremu patronował wicepremier Steinhoff. To było bardziej kompleksowe, niż to co zrobiła pani Thatcher. Natomiast od 2000 roku tolerowano sytuację  narastania problemów w państwowej Kompanii Węglowej, która zatrudniała 50 tysięcy ludzi. Największa odpowiedzialność jest [po stronie] PSL, który nagle tutaj umywa ręce od odpowiedzialności. To są tacy wybitni specjaliści od ucieczki od odpowiedzialności.’

‚Ogromnie się dziwię, że w Polsce stosowanie gróźb jest karalne, a tutaj szef Solidarności pan Duda miota takie groźby pod adresem posłów. I co? Czy my mamy mieć równych i równiejszych? A blokowanie? Jeżeli normalny obywatel zablokowałby tory, czy drogę to byłby przestępcą. Jeżeli jakiś działacz związkowy to samo robi, to jest patriotą. My nie możemy się na takie bezprawie godzić.’

‚Socjalizm przegrał. W socjalizmie wszystko było państwowe i ten system zbankrutował. Prywatny właściciel jeżeli tylko podlega konkurencji to lepiej gospodaruje, bo nie ma interesów politycznych.’

‚To [co robi obecnie premier Ewa Kopacz] jest generalnie sprawdzian z odpowiedzialności za kraj. Polityka miłości, którą głosił poprzedni premier, to była polityka ulegania co silniejszym grupom nacisku.’

Nic dodać, nic ująć.

Zostaw komentarz