Nowe kłamstwa na nowy rok!

Marek Woszczyk: nowy kłamca na nowy rok. Foto: interia.pl

‚Przyjęty w październiku na szczycie w Brukseli pakiet klimatyczno-energetyczny UE na lata 2020-2030 pozwoli na obniżkę poziomu CO2 w atmosferze, a jednocześnie nie obciąży zbytnio polskiej gospodarki’. To cytat z artykułu zamieszczonego na portalu wnp.pl. Skąd oni, na miłość boską, wiedzą, że pakiet klimatyczny wpłynie na obniżkę poziomu CO2 w atmosferze? Wpłynie owszem na obniżenie emisji przez europejski przemysł, ale tenże europejski przemysł emituje 0,8% całego dwutlenku węgla jaki trafia do atmosfery planety łącznie ze źródeł naturalnych i w wyniku działalności człowieka. (96% CO2 pochodzi ze źródeł naturalnych, a z pozostałych 4% Europa emituje 20%, czyli właśnie 0,8% całości). Powie ktoś: 0.8% to zawsze coś, więc dwutlenku węgla będzie w atmosferze mniej. Tego oczywiście wykluczyć nie można, ale przecież nie wiemy, czy nie uaktywni się jakiś nowy wulkan, który w miesiąc wyemituje do atmosfery tyle CO2 ile cały europejski przemysł w rok. Więc podawanie jako pewnik, że pakiet klimatyczny pozwoli obniżyć zawartość CO2 w atmosferze jest zwyczajnym kłamstwem! Niestety ‚ciemny lud to kupuje’. Podobnie jak kłamstwem jest druga część zdania, o niewielkim obciążeniu polskiej gospodarki. O tym – w dalszej części wpisu.

Kolejne kłamstwa w artykule są oparte na wypowiedziach Marka Woszczyka – urzędnika, który za wierne wykonywanie poleceń rządu na stanowisku prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, został prezesem Polskiej Grupy Energetycznej SA (pracował w URE 15 lat, w tym ponad dwa lata na stanowisku prezesa). Z pozycji prezesa jednej z największych polskich spółek ogłasza, że: polski sektor energetyczny będzie w stanie zniwelować wpływ nowych regulacji unijnych na polską gospodarkę i ceny energii elektrycznej dla przemysłu i gospodarstw domowych. Swoje twierdzenie opiera na fakcie przyznania Polsce praw do darmowych emisji, dzięki czemu zostanie utworzony fundusz modernizacyjny, który pozwoli zmniejszyć emisyjność naszej energetyki. Skala ordynarnego kłamstwa Marka Woszczyka jest taka, że scyzoryk sam się otwiera w kieszeni! Pisałem już o tym tutaj, ale powtórzę:

  1. Darmowe prawa do emisji CO2 pokryją zaledwie 10% polskiego zapotrzebowania. Za 90% trzeba będzie zapłacić. To spowoduje ogromny wzrost cen energii w kolejnych latach.
  2. Wbrew temu co twierdzi pan Woszczyk, darmowe prawa do emisji to nie są żadne realne pieniądze, z których można utworzyć jakiś fundusz. To tak, jakbyśmy zostali zatrzymani przez drogówkę i policjant nam mówi: mógłbym ukarać cię mandatem 500 zł, ale w drodze wyjątku ukaram cię mandatem 200 zł. Dzięki temu uzyskałeś 300 zł, które możesz przeznaczyć na inne cele. Każdy widzi, że to idiotyzm: nie pozyskaliśmy 300 zł, tylko stracili 200. Każdy, ale nie pan Woszczyk.
  3. Pan Woszczyk twierdzi, że ‚budowa nowoczesnych bloków węglowych w elektrowniach w Opolu i w Turowie, zastępujących stopniowo stare jednostki, będzie miała pozytywny wpływ na środowisko z uwagi na znacznie niższą – nawet o 25 proc. – emisyjność CO2’. Kłamie, że emisja CO2 ma negatywny wpływ na środowisko. Nie ma! Dwutlenek węgla ma pozytywny wpływ na rozwój roślinności, a jego rzekomy negatywny wpływ ma dotyczyć tylko ‚ocieplania klimatu’, a nie środowiska jako takiego.

.

Marcin Korolec: uczestnik kampanii dezinformowania społeczeństwa. Foto: nettg.pl

Podobnych kłamstw używa Marcin Korolec – wiceminister środowiska (tutaj). On także usiłuje nam wmówić, że darmowe prawa do emisji to są realne pieniądze, które można wydać z pożytkiem na jakiś cel. Mówi: ‚Polskie władze muszą jeszcze określić, w jaki sposób funkcjonował będzie fundusz modernizacji energetyki, z którego Polska może otrzymać równowartość 135 mln uprawnień emisyjnych.’  I dodaje: ‚Mamy wszelkie dane, by czuć się bezpiecznie. Te instrumenty, które zostały wynegocjowane w ramach październikowego szczytu klimatycznego również dają pełną gwarancję rozwoju gospodarczego także po roku 2020 do roku 2030.’ Więc dla przypomnienia pokazuję poniżej wykres wzrostu cen energii w Polsce przy założeniu realizacji unijnej polityki klimatycznej i przy różnych wariantach darmowych praw do emisji, w zestawieniu z wykresem pokazującym ceny energii bez polityki klimatycznej.

Zbieżność w czasie wypowiedzi dwóch kłamców energetycznych nie może być przypadkiem. Myślę, że mamy do czynienia z przemyślaną kampanią dezinformacji i kłamstw w sprawie tzw. pakietu klimatycznego. Nie mam wątpliwości, że kampania ta będzie przybierała na sile z biegiem czasu. Bowiem już za kilka lat przeciętny mieszkaniec Polski zacznie boleśnie odczuwać skutki wzrostu cen energii. Ich apogeum nastąpi jednak dopiero w latach 2030 – 2050 (m.in. upadek całych gałęzi przemysłu). Jest więc nadzieja, że do tego czasu nastąpi otrzeźwienie i odwrót od obłąkanej polityki. A kłamcy, tacy jak Marek Woszczyk i Marcin Korolec, zostaną ośmieszeni i zmarginalizowani.

PS

Na tym samym portalu wnp.pl ukazał się artykuł na temat przemysłu hutniczego w Europie, w którym czytamy m.in.: ‚Wolfgang Eder, prezes Voestalpine i przewodniczący World Steel Association, wyraził nadzieję, że na paryskim szczycie w grudniu 2015 roku Unia Europejska będzie w stanie ustalić bardziej realistyczne, a nie tak utopijne jak teraz cele polityki klimatycznej. Obecnie wyznaczone limity technicznie są nieosiągalne i nie pozwalają na przetrwanie branży stalowej. Jeżeli Unia będzie się ich trzymać branża stalowa będzie musiała rzucić ręcznik.’

No właśnie!

Zostaw komentarz