Płaca minimalna w Niemczech

Od 1 stycznia 2015 roku obowiązuje w Niemczech płaca minimalna ustalona na 8,50 euro za godzinę. Niemcy po raz pierwszy zdecydowały się na takie rozwiązanie; dotychczas obowiązywał system, w którym płaca była określana wyłącznie w układach zbiorowych pomiędzy pracodawcami a pracobiorcami. Co ciekawe, ustalona ustawowo kwota płacy minimalnej jest dość wysoka, nawet jak na warunki niemieckie. Okazuje się, że w roku 2014 aż 14,6% zatrudnionych w landach zachodnich zarabiało mniej. W landach wschodnich ten wskaźnik był jeszcze wyższy, bo wynosił aż 26,5%.

Poruszam ten temat dlatego, że analizując w najbliższym czasie dane z Niemiec, będzie można w miarę wiarygodnie ocenić, jaki wpływ na gospodarkę i rynek pracy ma wprowadzenie płacy minimalnej. Jest to bowiem dość poważna ingerencja w rynek i jak każda taka ingerencja powinna przynieść skutki negatywne. Dość oczywistymi skutkami powinny być: wzrost cen i wzrost bezrobocia. O ile wzrost cen będzie trudny do ustalenia, bowiem nie będzie wiadomo za jaką część wskaźnika inflacji będzie odpowiedzialne wprowadzenie płacy minimalnej, o tyle wzrost bezrobocia powinien być wyraźnie widoczny. Będę śledził dane z Niemiec i napiszę coś na ten temat w przyszłości. Na razie badania reakcji pracodawców przeprowadził monachijski Instytutu Badań nad Gospodarką IFO. Wynika z nich, że 26% firm objętych ustawą o płacy minimalnej zamierza podnieść ceny na swoje wyroby i usługi, 22% chce ograniczyć zatrudnienie, 18% planuje ograniczyć związane z nią koszty dodatkowe, zmniejszeniem wymiaru pracy.

Jeśli płaca minimalna ma negatywny wpływ na gospodarkę, to dlaczego jest wprowadzana? Odpowiedź jest prosta: ze względów politycznych. Trzeba bowiem pamiętać, że wprowadzenie płacy minimalnej ma też skutki pozytywne. Te skutki to zwiększenie (skokowe: z dnia na dzień) dochodów wielu osób najmniej zarabiających. Jak wynika ze wskaźników, które przytoczyłem w pierwszym akapicie, w Niemczech około 1/5 zatrudnionych otrzymuje od stycznia większe pensje. I ten pozytywny skutek jest wyraźnie widoczny i nie sposób mu nie przyklasnąć. Natomiast skutki negatywne, choć też niewątpliwe, są rozłożone w czasie i dotykają, w mniejszym lub większym stopniu, wszystkich. Są zatem rozłożone na większą grupę, a skutkiem tego mniej odczuwalne. Więc rząd, który wprowadza (lub zwiększa) płacę minimalną jest postrzegany pozytywnie. Bo to dobry rząd, który dba o najuboższych. Zapłacą za to inni, w postaci wyższych cen niektórych produktów i usług, ale mało kto powiąże to z wprowadzeniem płacy minimalnej.

Zostaw komentarz