Poszetka, głupcze!

 

Foto: finaest.com

Tytuł wpisu jest wariacją na temat hasła wymyślonego w 1992 roku na potrzeby kampanii wyborczej Bila Clintona kandydującego na urząd prezydenta USA. Hasło to brzmiało: economy, stupid! (gospodarka, głupcze!). Choć dość kontrowersyjne, okazało się niezwykle trafne i w dużym stopniu pomogło w wyborze Clintona. Chodziło w nim o zwrócenie uwagi na fakt, że stan gospodarki ma dominujący wpływ na życie i pomyślność obywateli; przy dobrze rozwijającej się gospodarce przeciętnym ludziom powodzi się coraz lepiej, wzrasta optymizm i poczucie stabilności, a to wyzwala energię i przedsiębiorczość, szczególnie wśród młodych ludzi. Hasłem poszetka głupcze! chcę zwrócić uwagę, na rolę jaką odgrywa poszetka w każdej męskiej stylizacji; rola ta jest nie do przecenienia. Wprost trudno uwierzyć, że tak wielki, pozytywny wpływ na ogólne postrzeganie męskiego ubioru, może mieć drobny i tani dodatek, który na upartego można zrobić w kilka minut samemu, mając do dyspozycji bezużyteczną koszulę i nożyczki. Dlaczego więc tak niewielu mężczyzn nosi poszetki? Dalibóg – nie wiem! Apeluję więc do wszystkich moich czytelników: jeśli tylko macie na sobie marynarkę, to nie ruszajcie się z domu bez poszetki!

Foto: huffingtonpost.co.uk, styleforum.net

Foto: saminablog.net, pinterest.com

Foto: tomandlorenzo.com, pinterest.com

.

W ciągu ostatnich kilku lat obserwuję u nas bardzo dużą zmianę w kwestii poszetek. Gdy 3 – 4 lata temu pytałem w jakimkolwiek sklepie o poszetki, panie ekspedientki robiły wielkie oczy ze zdziwienia. Dopiero, po wyjaśnieniach, że chodzi mi o ozdobną chusteczkę wkładaną do kieszonki marynarki, uśmiech wypływał na ich twarz i stwierdzały: Ach! chodzi panu o butonierkę! niestety nie mamy. Dziś już mało kto myli poszetkę z butonierką (jedynie słownik w Wordzie nie przyjmuje do wiadomości istnienia słowa ‚poszetka’ i podkreśla go na czerwono). Na Allegro poszetka ma trzy równorzędne nazwy: poszetka/butonierka/wypustka. Ta ostatnia nawet pasuje do produktów przedstawionych na poniższym zdjęciu.

Oto czego należy unikać jak diabeł święconej wody: w zamyśle twórcy tego pomysłu, tekturkę wkłada się do brustaszy a czapeczka krasnoludka wystaje udając poszetkę. Byłoby zabawne, gdyby nie było żałosne. Foto: allegro.pl

.

Słów parę muszę poświęcić doborowi poszetek. Przypuszczam bowiem, że część panów nie sięga po poszetkę z obawy przez złym dobraniem do reszty ubioru. To są obawy nieuzasadnione, albowiem prawie wszystkie chwyty są dozwolone. Jednak na upartego można sformułować kilka zasad i przestróg. Udało mi się sformułować sześć:

.

Jak różne może być podejście do doboru poszetki, postanowiłem wykazać przy pomocy eksperymentu. W poprzednim wpisie o skarpetkach zamieściłem zdjęcie dżentelmena w pięknym szarym garniturze. Składniki jego ubioru są bardzo stonowane kolorystycznie, jedynie skarpetki biją po oczach jaskrawym pomarańczowym. Wygląda to bardzo interesująco. Niestety nie widzimy poszetki, ale to właśnie daje pole do eksperymentowania. Postanowiłem pożyczyć dżentelmenowi różne poszetki ze swojej szafy, a Małgorzata dokonała niezbędnych przeróbek w photoshopie. Efekty tych zabiegów pokazane są poniżej. Czy można powiedzieć, że któraś wersja jest lepsza, a któraś gorsza? Nie. Każda z nich jest inna i każda interesująca.

Foto: pinterest.com

Zachowawczo: biała poszetka.

Stylowo: poszetka w kolorze skarpetek.

Ekstrawagancko: poszetka wprowadza nowy kolor.

Foto: mistermort.com, philippeperzi.com, slamxhype.com, soletopia.com, thumblr.com, fashionising.com

.

Sugeruję, żeby nie przykładać zbyt dużej wagi do różnych sposobów składania poszetek (a już z całą pewnością nie należy zapamiętywać ich nazw – dlatego nazw nawet nie podaję). Nie ma to większego sensu, gdyż to co na rysunku wygląda ładnie i przejrzyście, rzadko kiedy sprawdza się w praktyce. Każda poszetka ma swoją specyfikę jedna się podda zabiegom zgodnym z przepisem, a inna nie. Jednak nie mogłem, we wpisie o poszetkach, pominąć tematu ich składania. Więc zamieszczam kilka grafik. Polecam natomiast sposób, który zastosowali panowie na środkowym i prawym zdjęciu powyżej. Tylko każdy z nich zastosował inną jego wersję: pan na środkowym zdjęciu – rożki na zewnątrz, pan z prawej – rożki wewnątrz. Ten sposób składania pokazany jest na zdjęciach poniżej, a prezentacji dokonuje nie kto inny jak Luca Rubinacci.

Foto: sarto.jp

A oto zapowiadane grafiki:

Foto: collartocuff.co.uk

Foto: collartocuff.co.uk

Foto: collartocuff.co.uk

Foto: collartocuff.co.uk

Foto: collartocuff.co.uk

 

Tags:

20 komentarzy

  1. LT 07/01/2015
  2. czesioszpachelka 07/01/2015
    • LT 07/01/2015
    • Jan Adamski 07/01/2015
  3. Pablo 07/01/2015
    • Jan Adamski 07/01/2015
      • Pablo 08/01/2015
  4. Artur 24/01/2015
    • Jan Adamski 24/01/2015
      • Artur 24/01/2015
  5. Bartek 09/09/2015
  6. Guziki 28/11/2015
  7. Rafał 06/02/2016
    • Jan Adamski 06/02/2016
      • Rafał 06/02/2016
  8. Eryk 08/08/2016
    • Jan Adamski 08/08/2016
      • Eryk 08/08/2016
        • Jan Adamski 08/08/2016
          • Eryk 08/08/2016

Zostaw komentarz