To chyba moja obsesja

Ciągle sobie obiecuję, że nie napiszę już nic więcej o górnictwie. I ciągle nie dotrzymuję obietnicy. To chyba moja obsesja…

Miało być światełko, ale go nie ma. Foto: wiadomosci24.pl

Ale przecież nie mogę zdzierżyć, gdy czytam (tutaj) o głównych założeniach programu restrukturyzacji górnictwa, który lada dzień ma przyjąć rząd. Oni chyba nas wszystkich uważają za kompletnych kretynów, skoro główny punkt programu zakłada, że 4 -5 kopalń ma zostać przekazana do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK) w celu przekształcenia w rentowne zakłady. To nie żart. Tak jest w rządowym programie! Kopalnie przejdą pod zarząd SRK i staną się rentowne. Czemu zatem, do cholery, nie zrobią tak ze wszystkimi nierentownymi kopalniami, a tylko z czteroma lub pięcioma!

A operacja będzie wyglądała tak:

  1. SRK jest finansowana z budżetu, czyli z naszych podatków. Kompania Węglowa (KW) sprzeda jej (zapewne za kilka miliardów złotych) 4 – 5 nierentownych kopalń. Dzięki tej operacji KW z dnia na dzień odzyska płynność. Bingo!
  2. Żeby uzyskać zgodę związków zawodowych na sprzedaż kopalń, trzeba będzie oczywiście zapłacić łapówkę. Łapówką będzie wzrost wynagrodzeń górników pracujących w sprzedawanych kopalniach, a co za tym idzie wzrost wynagrodzeń etatowych związkowców. Bingo!
  3. SRK przygotuje program przekształcenia kopalń w rentowne spółki. Oczywiście będzie on całkowicie nierealny, ale przecież będzie chodzić tylko o zatkanie gęby urzędasom z Brukseli, którzy mogliby dopatrzeć się w całej operacji – pomocy publicznej.
  4. Program będzie rozpisany na kilka lat, ale ciągle będzie łapał opóźnienia, a w międzyczasie straty kopalń (z roku na rok coraz większe) będą pokrywane z naszych podatków. Ale pośrednio; przecież SRK to spółka prawa handlowego i rząd nie ingeruje w jej decyzje. Będzie jedynie podnosił jej kapitał obejmując za gotówkę akcje nowych emisji. Albo jeszcze lepiej: akcje nowych emisji obejmować będą PKO BP, PZU, Orlen itp. Bingo! Urzędasy z Brukseli tego nie ugryzą!
  5. Tak czy inaczej, wszyscy będziemy dopłacać do tego, żeby górnicy mogli fedrować a związkowcy pobierać swoje pensje. Droga tych dopłat będzie tylko bardziej lub mniej okrężna.

Opisane działania to tylko jeden z elementów rządowego programu restrukturyzacji górnictwa. Drugim, nie mniej ważnym, jest likwidacja 4 – 5 kopalń oraz ‚wygaszenie w nich produkcji’. Słowo daję, nie robię sobie jaj; tak stoi w rządowym programie. Kopalnie nie tylko zostaną zlikwidowane, ale dodatkowo ich produkcja zostanie wygaszona. Bingo! Chylę czoła przed przenikliwością rządowych specjalistów, którzy pomyśleli nie tylko o likwidacji kopalń, ale także o wygaszeniu w nich produkcji. Aż strach pomyśleć co by było, gdyby za program wzięli się jacyś amatorzy i kopalnie zlikwidowali, ale produkcji w nich nie wygasili!

Nie muszę chyba dodawać, że z likwidacją kopalń jest związany program ‚osłon socjalnych’. To oczywiście pic na wodę, bo stawiam dolary przeciw orzechom, że żaden górnik pracy nie straci. Przejdą do innych kopalń, a przy okazji uzyskają podwyżki wynagrodzeń. Taki wariant był już przećwiczony przy okazji kopalni Kazimierz-Juliusz, o czym pisałem tutaj. Tym niemniej dwa miliardy złotych przewidziane na program osłon socjalnych zostaną oczywiście wydane i to jest kolejna łapówka dla związkowców. Czy się nią zadowolą? Ależ skąd! Przecież zbliżają się wybory i można od rządu wycisnąć znacznie więcej. Idę o zakład, że wycisną.

2 komentarze

  1. Spokojny 12/01/2015
    • Jan Adamski 12/01/2015

Zostaw komentarz