Kto to jest ekonomista?

Przeczytałem właśnie wywiad z niejakim Yoramem Baumanem, komikiem żyjącym z występów, tzw. standup-ów, który reklamuje się, że jest pierwszym i jedynym na świecie komikiem-ekonomistą. Od razu można się domyślić, że to Amerykanin, który nigdy nie zetknął się z Grzegorzem Kołodką lub Markiem Belką. Ale kilka jego stwierdzeń można uznać za celne. Np.: ekonomista nigdy nie sprzeda swoich dzieci, bo będzie zakładał, że później będą droższe. Albo taka definicja ekonomisty: to człowiek, który doskonale zna się na pieniądzach, ale ubiera się jak żebrak.

Wywiad jest jednak niespecjalnie ciekawy, ale skłonił mnie do spojrzenia na zawód ekonomisty z przymrużeniem oka. Np. moja ulubiona definicja ekonomisty brzmi tak: ekonomista to taki człowiek, który potrafi mądrze i przekonująco wytłumaczyć, dlaczego jego prognozy się nie sprawdzają.

Zdaniem ekonomistów, wiedza ekonomiczna jest bardzo przydatna w życiu. Niestety niewiele osób podziela ten pogląd. Weźmy np. takie zdarzenie. Dwóch menedżerów wielkiej korporacji wybrało się na wycieczkę balonem, niestety zgubili drogę. Ponieważ wypatrzyli na ziemi samotnego człowieka, obniżyli lot i pytają: czy może nam pan powiedzieć, gdzie jesteśmy? W balonie – odpowiada mężczyzna. A! Pan zapewne jest ekonomistą, kwituje jeden z menedżerów. Rzeczywiście! A skąd pan wie? – pyta mężczyzna. Bo podał pan odpowiedź prawdziwą i precyzyjną, ale zupełnie bezużyteczną – mówi jeden z menedżerów. Na co mężczyzna: a wy jesteście pewnie menedżerami wielkiej korporacji? Rzeczywiście! Wykrzykują menedżerowie. Jak pan na to wpadł? I słyszą odpowiedź: bo po pierwsze nie wiecie gdzie jesteście i jak trafić na właściwy kurs. Po drugie pytacie o radę ekonomistę. A po trzecie, po uzyskaniu odpowiedzi, nadal nic nie wiecie, a winę zwalacie na ekonomistę.

Żarty żartami, ale warto też poznać opinię poważną i mądrą. Oto cytat z pracy Friedricha von Hayeka: osobliwym zadaniem ekonomii jest pokazanie ludziom jak mało w istocie wiedzą o tym, co w ich mniemaniu da się zaprojektować. Nie można powiedzieć, żeby był to język łatwo zrozumiały. Nie dziwi więc inny cytat – z Dicka Armeya: ekonomia to nauka, która omawia rzeczy doskonale nam znane, językiem, którego nie jesteśmy w stanie zrozumieć. Albo wypowiedź wspomnianego już powyżej Marka Belki: każdy ekonomista stara się być jak najmniej zrozumiały, bo wtedy jego prestiż społeczny rośnie.

A czym różni się ekonomista od wróżbity? Wróżbita opowiada bzdury w które sam nie wierzy, ekonomista opowiada bzdury w które inni nie wierzą.

Zostaw komentarz