Niezawodny Mateusz Szczurek

Zawsze mogę liczyć na ministra Mateusza Szczurka, że dostarczy mi ciekawego tematu do kolejnego wpisu. Nie inaczej jest i tym razem. I bynajmniej nie napiszę o jego okropnym sposobie wiązania krawata w wielki węzeł windsorski, który nie pasuje do jego twarzy, ani nawet o tandetnym zegarku z kalkulatorkiem, który nosił. Napiszę o jego podejściu do problemu fiskalizmu, a oprę się na oświadczeniu zawartym w wywiadzie sprzed kilku dni, opublikowanym w Interii.pl (tutaj). Mateusz Szczurek stwierdził mianowicie, że mamy w Polsce niskie podatki.

Pisałem już o tym, że Mateusz Szczurek był kiedyś całkiem rozsądnym i pragmatycznym analitykiem. Odbiło mu dopiero wtedy, gdy został ministrem. Można odnieść wrażenie, że przyjął wtedy kilka założeń, które dają się streścić następująco:

  1. Dobro obywateli nie ma żadnego znaczenia. Dobrem najwyższym jest maksymalizacja wpływów do budżetu i temu należy podporządkować wszystko inne.
  2. Same podatki to za mało. Obywateli należy łupić także przy pomocy innych metod, w tym także metod niezgodnych z prawem.
  3. Cel uświęca środki. Dążąc do zwiększenia wpływów budżetowych można popełnić każde draństwo i każdą niegodziwość.
  4. Podatnicy są głupi. Można im wcisnąć każdy kit, byle ubrać go w fachowe słownictwo i podeprzeć się jakimiś badaniami, najlepiej zmanipulowanymi.

Trzeba przyznać, że powyższe założenia minister Mateusz Szczurek realizuje z podziwu godną konsekwencją. We wspomnianym wywiadzie realizuje m.in. założenie nr 4.

Jeśli ktoś ma wątpliwości, co do fałszywości tezy wygłoszonej przez ministra Mateusza Szczurka, to polecam mu wpis o podatkach w Polsce na tle UE, w którym udowodniłem, że Polacy płacą jedne z najwyższych podatków w Europie, a także o raporcie Deloitte, który potwierdził to samo.

Jedna odpowiedź

  1. Darek 13/02/2015

Zostaw komentarz