Nietypowe zachowania

Ptaki są na ogół bardzo przewidywalne. Czasami jednak zachowują się dziwacznie i nietypowo. O jednym taki przypadku opowiedziałem we wpisie Szpak, któremu odbiło. Dzisiaj pokażę dwa inne przypadki, a bohaterem jednego z nich będzie znowu szpak.

Było to kilka lat temu, gdy nie miałem jeszcze w ogródku budki lęgowej dla szpaków. Była za to budka dla sikorek. Różnica polega na wielkości budki i średnicy otworu wlotowego. Do budki dla sikorek szpak oczywiście nie wejdzie, może co najwyżej wsadzić tam głowę. Ale któryś ze szpaków nie chciał przyjąć do wiadomości, że otwór wlotowy jest dla niego za mały i po prostu usiłował się wcisnąć. Wyglądało to niezwykle zabawnie: głowa wciśnięta w otwór a cała reszta, z wierzgającymi nogami, wystająca na zewnątrz. Cała sytuacja wywołała to dużą irytację ptaka, co wyraźnie widać na ostatnim zdjęciu.

Muszę jeszcze wyjaśnić, że gwoździe na dachu budki miały uniemożliwić dostanie się tam kotu. Okazały się jednak nieskuteczne, bowiem pewnego dnia zobaczyłem kota, który niczym fakir, leżał sobie spokojnie na daszku.

Drugie nietypowe zachowanie dotyczy bogatek. Lubią one bardzo orzeszki ziemne i od czasu do czasu wysypuję im w karmniku, oprócz codziennej dawki słonecznika, także pokruszone orzeszki. Ale też codziennie wykładam orzeszki w strąkach (fistaszki), które są przeznaczone dla sójek. Sójki radzą sobie doskonale z rozłupywaniem fistaszków i wyłuskiwaniem orzeszków. Choć trudno w to uwierzyć, potrafią zmieścić w wolu dwa duże orzeszki. Trzeci biorą do dzioba i odlatują gdzieś je ukryć. Na zdjęciu poniżej widać sójkę napakowaną fistaszkami.

A wracając do bogatek. Kiedy w karmniku nie ma pokruszonych orzeszków, niektóre bogatki próbują się zmierzyć z fistaszkami w całości. Czasami uda im się pochwycić fistaszka łapką lub dziobem i odlecieć. Ale prawie zawsze wkrótce później go gubią, bo jest po prostu dla nich za duży. Ale ostatnio udało mi się sfotografować bogatkę, której się udało dobrać do orzeszka wewnątrz strąka. Zdjęcie są robione z dużej odległości i przy złej pogodzie, są więc marnej jakości, ale widać na nich wyraźnie zwycięskie zmagania bogatki. Na ostatnim zdjęciu bogatka trzyma w łapkach spory kawałek orzeszka, który już bez trudu rozdrobni i zje.

Zostaw komentarz