PE w trosce o podatki

W Interii ukazał się artykuł ‚UE: Parlament Europejski chce zmian w podatkach’. Można się z niego dowiedzieć, jakich nowych metod dokręcania śruby podatnikom, można się spodziewać w najbliższym czasie. Ponieważ i tak wszyscy podatnicy spodziewają się, że zmiany mogą być tylko na gorsze, to artykuł niewart byłby uwagi, gdyby nie jedna jego cecha. Mianowicie jest on utrzymany w tonie zachwytu nad przenikliwą mądrością Parlamentu Europejskiego, który w trosce o podatników zabiega o rozwiązania dla nich korzystne. Ponieważ jest akurat odwrotnie, więc albo autor jest pożytecznym idiotą i wierzy w bzdury, których naopowiadali mu urzędnicy, albo po prostu realizuje program dalszego ogłupiania obywateli, żeby coraz mniej rozumieli z otaczającej ich rzeczywistości, bo wtedy będą mniej skorzy do protestowania. Druga opcja wydaje mi się bardziej prawdopodobna.

Główne tezy artykułu ująłem w punktach, dołączając moje komentarze, które dla wyróżnienia są w kolorze niebieskim.

1

PE wezwał Komisję Europejską do wprowadzenia pewnej minimalnej stawki CIT (podatku dochodowego od przedsiębiorstw), poniżej której nie mógłby zejść żaden kraj członkowski w swoim prawodawstwie podatkowym. Ma to wyhamować dzisiejszą fiskalną konkurencję pomiędzy krajami. Mówiąc innymi słowy chodzi o to, żeby żaden kraj nie mógł samodzielnie obniżyć podatku CIT i żeby we wszystkich krajach UE podatki były wysokie.

Wysokie podatki hamują rozwój gospodarczy. Podatki bezpośrednie, do jakich należy podatek dochodowy, odgrywają szczególnie negatywną rolę, gdyż karzą efektywność i innowacyjność a preferują przeciętność i zastój. Wysoki podatek dochodowy powoduje, że duże międzynarodowe koncerny stosują tzw. optymalizację podatkową, co powoduje ucieczkę kapitałów, a tym samym jeszcze bardziej hamuje rozwój. Unijni urzędnicy (a za nimi autor artykułu) nie potrafią dostrzec, że drogą do zdynamizowania rozwoju jest likwidacja podatku dochodowego, a nie jego zwiększanie.

2

PE wezwał Komisję Europejską do rozszerzenia katalogu towarów objętych obniżoną stawką VAT. Jednocześnie wyraził zaniepokojenie dużą skalą oszustw podatkowych związanych z VAT, których skutkiem są ‚ogromne straty budżetowe’ państw członkowskich. Europosłowie wezwali też do zmiany systemu poboru podatku VAT, gdyż system dzisiejszy ‚zachęca do oszustw’.

Im bardzie skomplikowany system podatkowy tym łatwiej dokonywać oszustw: to prawda. Tylko europosłowie chcą właśnie dalszej jego komplikacji (rozszerzenia katalogu towarów ze stawką obniżoną), więc w ich wezwaniu jest sprzeczność. Ta sprzeczność nie przeszkadza parlamentarzystom, bowiem wyznają oni socjalistyczną zasadę: wysokie podatki plus mnóstwo ulg i zwolnień zamiast liberalnej: niskie podatki, jednolita stawka, prosty system.

3

PE zwrócił się do państw członkowskich UE o przeniesienie ciężaru opodatkowania z pracy na rzecz innych danin oraz o stworzenie ‚Wspólnej Skonsolidowanej Podstawy Opodatkowania (CCCTB) w podatku od osób prawnych’.

Postulat zmniejszenia wysokiego opodatkowania pracy jest bardzo słuszny! Poświęcono mu jednak jedno krótkie zdanie nie precyzując jakby to miało wyglądać. Jak na ironię, połączono je z postulatem wspólnej podstawy opodatkowania. Wymaga wyjaśnienia o co chodzi z tą wspólną podstawą. Otóż każdy zapewne wie, że dochód powstaje przez odjęcie kosztów od przychodów. Niestety to jest zbyt proste, żeby było prawdziwe. Bo dla celów podatkowych stosuje się inną definicję: dochód to jest to co pozostanie po odjęciu od przychodów tego, co fiskus zgodzi się uznać za koszty. A w różnych krajach fiskus różne wydatki kwalifikuje jako te, których nie godzi się uznać za koszty. Np. jeśli przedsiębiorca kupuje maszynę, która podniesie mu wydajność, to wydatek na tę maszynę powinien być kosztem. Ale niezupełnie tak jest. Bowiem wydatku, który poniósł w dniu zakupu nie może, ot tak sobie, wpisać w koszty. Musi go podzielić np. na 5 części i każdą z tych części wpisywać w koszty przez kolejne 5 lat. W ten sposób fiskus pobiera od przedsiębiorcy dodatkowy podatek inflacyjny, który jest jednak zakamuflowany. A ponieważ w różnych krajach są różne zasady łupienia przedsiębiorców podatkiem inflacyjnym (np. zamiast 5 lat, jest: 7), europosłowie chcą to ujednolicić. A przecież rozwiązanie problemu jest banalnie proste: zniesienie podatku dochodowego zlikwiduje problemy z podstawą opodatkowania, amortyzacją, kontrolami podatkowymi itp. A gdyby zastąpić podatek dochodowy od przedsiębiorców – niskim (np. 1-procentowym) podatkiem od przychodów – to przy okazji absolutnie radykalnego uproszczenia całego systemu podatkowego uzyskałoby się dodatkowy efekt w postaci zwiększenia wpływów do budżetu. Szerzej pisałem o tym tutaj.

4

Na koniec cytat z artykułu: ‚W projekcie [CCTB] chodzi o stworzenie katalogu wspólnych zasad ustalania podstawy opodatkowania, które firmy stosowałyby, niezależnie od miejsca prowadzenia działalności. Dzięki temu na podstawie przyjętej metody podziału byłyby określane udziały każdego członka grupy, a od nich byłby obliczany podatek według stawek przyjętych w poszczególnych państwach UE.’

Gdyby ktoś z czytelników zrozumiał (lub domyślił się) o co chodzi w wytłuszczonym zdaniu, to bardzo proszę o przystępne wyjaśnienie. Moja inteligencja nie sięga bowiem wyżyn intelektualnych właściwych dla omawianego artykułu i – ni w ząb – nie rozumiem o co chodzi w tym zdaniu.

Tags:,

Zostaw komentarz