Prezydent Duda?

Foto: Newsweek.pl

Andrzej Duda przyjął założenie, że jego wyborcy to idioci. Trzeba przyznać, że było to założenie ryzykowne, bo gdyby się okazało nietrafione, to jego popularność nie byłaby zbyt wielka. Ale okazało się prawdziwe, w związku z czym notowania Andrzeja Dudy zwyżkują. Czy ma szansę na wejście do drugiej tury? Ba! Czy ma szansę zostać wybranym na prezydenta?

W każdej większej grupie jest pewien odsetek ludzi myślących, którzy potrafią wyciągać samodzielne wnioski ze zjawisk i zdarzeń, które postrzegają. Jest też duża grupa takich, którzy wprawdzie mają pewien potencjał intelektualny, ale myśleć im się nie chce. Wolą bezkrytycznie przyjmować to, co podsuwa im ktoś kogo uznają za autorytet. I jest też pewien odsetek kompletnych idiotów. Nie rozumieją świata, który ich otacza, ani mechanizmów które nim rządzą. Nie kierują się rozumem, a jedyną płaszczyzną ewentualnego porozumienia z nimi są emocje. Trzeba dodać, że głównie emocje negatywne – pozytywne mają bowiem w pogardzie.

Czy w demokratycznym kraju można wygrać wybory bazując wyłącznie na tej trzeciej grupie? Nie wiem, ale mam przeczucie, że można. O ‚programie’ Andrzeja Dudy pisałem nieco obszerniej tutaj, więc nie będę tego powtarzał. Ale z dużym zainteresowaniem będę obserwował rozwój sytuacji, bowiem można będzie z niego wyciągnąć wnioski, co do liczebności w naszym społeczeństwie, poszczególnych grup, o których powyżej. Przypuszczam, że niektóre partie polityczne dysponują jakimiś badaniami na ten temat i do wyników tych badań dostosowują swój przekaz. Niedawno media obiegła wiadomość, że PiS postanowił zwiększyć dość znacznie środki przeznaczone na kampanię prezydencką. Widocznie ocenia (a może nawet wie), że trzecia grupa jest znacznie liczniejsza niż mogłoby się wydawać.

3 komentarze

  1. LT 15/03/2015
    • Jan Adamski 15/03/2015
  2. krzysztofc 15/03/2015

Zostaw komentarz