Epitafium dla polskich łupków

Dziewięć miesięcy temu opublikowałem wpis Gaz łupkowy: koniec marzeń, w którym twierdziłem, że szanse na wydobywaie tego surowca w Polsce zostały definitywnie zaprzepaszczone. Byłem wówczas zdecydowanie odosobniony w swojej opinii. Panował ogólny entuzjazm i wiara, że przed Polską ogromna szansa. Właśnie wtedy uchwalona została nowelizacja ustawy Prawo geologiczne i górnicze (spóźniona o 3 lata), która według ekspertów – otwierała możliwość eksploatacji polskich łupków. No właśnie – ja twierdziłem coś przeciwnego: że ustawa zamyka te możliwości. I to raz na zawsze. Pisałem wówczas: ‚Rząd właśnie wprowadził takie opodatkowanie, które odstraszy poważnych inwestorów od inwestowania w Polsce. Stawiam dolary przeciw orzechom, że żaden duży i zasobny koncern międzynarodowy nie będzie inwestował w Polsce, w wydobywanie gazu niekonwencjonalnego. Na placu boju pozostaną krajowe podmioty (PGNiG, Orlen, Lotos), które po pierwsze nie będą dysponowały odpowiednimi środkami na ten cel (w grę wchodzą miliardy dolarów), a po drugie im też się nie będzie opłacało. Będą więc pisać wspaniałe strategie inwestycyjne w obszarze gazu łupkowego, będą pokazywać piękne prezentacje na konferencjach prasowych i posiedzeniach komisji sejmowych, tylko nie będą wydobywać. Więc gaz łupkowy mamy z głowy.’

Dzisiaj, to o czym pisałem niecały rok temu, zauważają także eksperci. W Bankier.pl ukazał się właśnie ciekawy artykuł Leszka Pietrzaka zatytułowany Koniec łupkowej szansy. Autor stawia tezy podobne do moich i nawet tytuł jest zbliżony do tytułu mojego wpisu. Przy czym Leszek Pietrzak potraktował temat nieco szerzej, poświęcając sporo miejsca akcji protestacyjnej przeciwko wydobyciu gazu, organizowanej w tych miejscach, gdzie duże amerykańskie koncerny (Chevron, Exxon Mobil) miały koncesje wydobywcze. Autor niedwuznacznie sugeruje, że za tymi protestami stał Gazprom, a my jak te barany, daliśmy się potulnie poprowadzić na rzeź. Oto cytat z oświadczenia wydanego wówczas przez sołtysów wsi leżących w pobliżu terenu koncesyjnego Chevronu: ‚Toksyczna działalność firmy Chevron znana jest na całym świecie. (…) Nasza ziemia jest dla nas zbyt cenna, aby ryzykować jej zatrucie. Utrzymujemy się z pracy na tej ziemi i na tym opieramy przyszłość naszych dzieci, wnuków i kolejnych pokoleń. Ta ziemia to najżyźniejsze grunty w Polsce, to spichlerz naszego kraju. Nie pozwolimy na zniszczenie tego dobra w imię korporacyjnych interesów koncernu paliwowego. Mamy zamiar tu żyć i pracować. Żądamy natychmiastowego zaniechania planów poszukiwań i wydobycia gazu łupkowego na terenie naszej gminy. Żądamy przywrócenia działalności rolniczej na działkach wydzierżawionych pod budowę wiertni.’ A trzeba dodać, że dotyczy to wsi w Lubelskiem, gdzie panuje autentyczna bieda! I sołtysi wsi przedkładają konserwowanie tej biedy nad rozwój gospodarczy, który jest jedyną szansą na wyrwanie ludzi z marazmu i biedy.

Bardzo ciekawy jest ten wątek artykułu w Bankierze, który mówi o knowaniach Gazpromu, a szerzej – państwa rosyjskiego. To nie jest nowa teza; przewijała się ona w wielu publikacjach i wypowiedziach polityków, w tym polityków tej rangi co Jean-Claude Juncker. Ale jeśli wszyscy zgodnie twierdzą, że zakulisowe działania Gazpromu przyczyniły się do zaprzepaszczenia gigantycznej szansy, jaka stała przed Polską, to ja się pytam: gdzie były nasze służby specjalne? Fakt: mają dużo pracy z podsłuchiwaniem połowy obywateli, organizowaniem zakupów kontrolowanych oraz z walką z dopalaczami i jednorękimi bandytami. Ale przynajmniej kontrwywiad mógł się sprawą zainteresować! Czy też ma inne odpowiedzialne zadania, czy po prostu jeszcze się nie pozbierał po ciosie zadanym przez pana Maciarewicza?

Zachęcam do przeczytania artykułu w Bankierze, gdyż jest naprawdę ciekawy. Zacytuję jeszcze jeden jego fragment i proszę go porównać z cytatem z mojego wpisu sprzed 9 miesięcy. Żeby ułatwić porównanie wyróżniam stosowne fragmenty niebieską czcionką. Oto cytat: ‚Wycofanie się Chevronu jest na pewno oznaką tego, że poważne zagraniczne koncerny zamierzają zrezygnować z projektu wydobywania gazu z polskich łupków. A bez nich polskie firmy paliwowe, które także mają koncesje, nie będą w stanie udźwignąć całego projektu, zarówno ze względów technologicznych, kapitałowych, jak i wielu innych.’

3 komentarze

  1. beretzantenką 20/04/2015
    • Jan Adamski 20/04/2015
  2. beretzantenką 20/04/2015

Zostaw komentarz