Księga zdziwień odc.5

Tym razem moje zdziwienie dotyczy niektórych (na szczęście bardzo nielicznych) czytelników bloga. Uważam, że blog (każdy blog – bez wyjątku) jest miejscem, gdzie jego autor wyraża swoje opinie. Jest całkowicie naturalne, że jednym osobom te opinie się podobają, zaś innym – nie. Ci, którym się podobają, zaglądają do bloga od czasu do czasu, a część z nich zostaje nawet stałymi czytelnikami. Ci którym się nie podobają – szuka lektury dla siebie gdzie indziej. Ale jest też mała grupa osób, którym opinie prezentowane w blogu się nie podobają, a mimo to odwiedzają stronę i czytają teksty lub oglądają zdjęcia. Po czym piszą komentarze wyrażające swoją dezaprobatę, oburzenie, gniew, a niekiedy wręcz nienawiść (tzw. hejterzy). I to właśnie mnie dziwi. Bo po co dobrowolnie wchodzić na jakąś stronę, której się nie lubi, po czym denerwować się przy czytaniu artykułów tam zamieszczonych? Być może jest tu jakiś haczyk psychologiczny, którego nie dostrzegam? Może są ludzie, którym do codziennego funkcjonowania potrzebna jest pewna dawka nienawiści?

Zawsze mam też dylemat czy takie negatywne komentarze pozostawiać, czy je po prostu kasować. Zwykle zostawiam, starając się je dowcipnie skwitować w sposób, który nie urazi autora. Często jest to powodem mojego kolejnego zdziwienia, gdy okazuje się, że autor komentarza nie zrozumiał moich aluzji, nie dostrzegł sarkazmu, albo po prostu nie doczytał dokładnie tekstu.

Mam świadomość, że moje poglądy polityczne, a szczególnie poglądy na ekonomię i gospodarkę są niezwykle wyraziste i radykalne. W dodatku bywają na ogół sprzeczne z tym co słyszymy i widzimy w mediach głównego nurtu. Zapewne część czytelników podziela w pełni, lub częściowo, moje poglądy. Inni, po przeczytaniu mojego artykułu zadadzą sobie być może pytanie: to jak to jest naprawdę? I zaczną grzebać w różnych źródłach, żeby wyrobić sobie własne zdanie. Jeśli tak jest – stanowi to dla mnie powód do satysfakcji. Nawet, jeśli po sprawdzeniu w kilku źródłach, dojdą do wniosku, że jednak nie mam racji.

4 komentarze

  1. Daisy K 20/04/2015
  2. krzysztofc 20/04/2015
    • Jan Adamski 20/04/2015
      • krzysztofc 20/04/2015

Zostaw komentarz