Moje ulubione zdjęcia część II

Zgodnie z zapowiedzią sprzed dwóch tygodni prezentuję kolejną porcję zdjęć ptaków, które pozowały mi w moim ogródku. Nigdzie nie musiałem ich szukać; same przyleciały do moich karmników, a może także po prostu dla towarzystwa. Jeśli ktoś nie czytał moich poprzednich postów to wyjaśniam, że fotografuję ptaki – nie wychodząc z domu. Zainstalowałem w oknie specjalną wstawkę z otworem, przez który wystawiam obiektyw. Wszystkie poniższe zdjęcia zostały w ten sposób zrobione. A to oznacza, że wszystkie te piękne i barwne stworzenia są na co dzień wokół nas. Trzeba je tylko zacząć zauważać.

Dzisiejszą prezentację otwiera dzięcioł duży. Dwa tygodnie temu pokazywałem dzięcioła białoszyjego, który jest bardzo podobny do dzięcioła dużego. To jednak zupełnie odrębne gatunki i nie należy ich mylić. Przy czym o ile dzięcioł duży jest ptakiem dość pospolitym, o tyle dzięcioł białoszyi to rzadkość. Fakt, że odwiedzał mój karmnik, uznać należy za sensację. Na pierwszych pięciu zdjęciach widzimy dzięcioła dużego. A dalej: kwiczoła (5 zdjęć), muchołówkę żałobną (4 zdjęcia), piegżę (1 zdjęcie), rudzika (5 zdjęć), sierpówkę (2 zdjęcia), sójkę (4 zdjęcia), sosnówkę (5 zdjęć), szczygła (5 zdjęć), szpaka (5 zdjęć) i ziębę (5 zdjęć).

Spośród zdjęć szpaków – ostatnie dwa przedstawiają kolejno samicę i samca, które stanowią parę i prawdopodobnie szykują się do założenia lęgu w budce lęgowej w moim ogródku. Jeśli tak się stanie, to będę relacjonował na blogu kolejne fazy wysiadywania jajek, karmienia i usamodzielniania się młodych szpaków. To będzie fascynująca historia!

 

Zostaw komentarz