Stylowo – ludowo

Zauważyłem, że moje zafascynowanie włoską sprezzaturą czy angielską klasyczną elegancją przesłania mi trochę rodzime źródła. Dzisiejsza data zobowiązuje do nieco odmiennego spojrzenia na kwestie męskiej mody, więc postanowiłem sięgnąć do ludowych inspiracji: stylowo – ludowo!

Od razu moją uwagę przykuł strój podlaski-nadbużański ze względu na niezwykle praktyczne podejście do kwestii obuwia. Bardzo spodobało mi się, że obuwie tam wykorzystane ma wszelkie cechy obuwia casualowego; jest praktyczne, wygodne, tanie i nie wymaga zaawansowanych zabiegów pielęgnacyjnych. W dodatku odpada problem spolszczania skomplikowanych angielskich słów typu brouges czy loafers. Nazwa: łapcie brzmi ciepło, swojsko i miło dla ucha. Muszę przemyśleć ewentualność wykorzystania tego typu obuwia w moich stylizacjach. Może w pierwszej wiosennej stylizacji, którą przygotowuję?

Bardzo przypadło mi też do gustu odważne sięganie do kolorów, szczególnie do mojego ulubionego: kobaltowego. Mam chinosy w tym kolorze, które bardzo lubię (niestety już trochę sprane), więc z entuzjazmem podszedłem do stroju sieradzkiego, który w tym kolorze ma nie tylko spodnie, ale także czapki. Ponieważ właśnie zacząłem się zastanawiać nad swoimi stylizacjami na Pitti Uomo, więc nie jest wykluczone, że sięgnę do stroju sieradzkiego.

Strój sieradzki nie wyczerpuje kobaltowych inspiracji, bo oto pojawia się strój warmiński z kobaltową marynarką. Po prostu trudno się oprzeć! Żeby tylko ten rozmiar nie był o dwa numery za duży.

Bogactwo kolorów jest zresztą tym, co szczególnie zwraca uwagę w strojach ludowych. Szczególnie fascynująco prezentuje się strój biskupiański, w którym dominującym kolorem jest kolor… biskupi. Zwany też purpurą. W tym przypadku jest to głęboka purpura – czyli: Deep Purple. Pięknie! Do purpury wrócę jeszcze w kolejnym wpisie. Jedyne zastrzeżenie: dwurzędowe marynarki należało jednak pozapinać.

Ponieważ jestem fanem kapeluszy, więc sięganie do strojów ludowych to dla mnie sama przyjemność, bo gdzie nie spojrzeć, tam kapelusze. Z kolorową wstążką lub bez, z piórkiem lub bez, czarne albo kolorowe. Zdarzają się oczywiście wyjątki, jak np. w stroju Krakowiaków wschodnich (poniżej po lewej) lub kacwińskim (po prawej). Wyłamują się jeszcze stroje kurpiowskie z Puszczy Białej (kolejne zdjęcie), w których postawiono na maciejówki oraz stroje z Dąbrówki Wielkopolskiej, także z maciejówkami, jako nakryciami głowy. W tym drugim przypadku uwagę zwracają fantastyczne dwurzędowe płaszcze. W niemal identycznym płaszczu zobaczymy wkrótce Jamesa Bonda w filmie Spectre. Wreszcie stało się dla mnie jasne skąd Bond zaczerpnął inspirację.

 

Oczywiście z kapeluszowego standardu wyłamują się także Krakowiacy, ze swoją rogatywką – najsłynniejszym polskim nakryciem głowy. Wprawdzie rogatywka jest spotykana u ludów Azji, południowo-wschodniej Europy oraz u Lapończyków, ale nam nieodparcie kojarzy się ze strojem krakowskim. Oczywiście musi ona być w kolorze czerwonym i ozdobiona pawim piórem.

A wracając do kapeluszy, poniżej pokazuję kilka wybranych przykładów. Są to kolejno stroje: Górali Beskidu Śląskiego, Kurpiów z Puszczy Zielonej, Górali z Podhala, Lachów sądeckich i Krzczonowszczan z fantastycznymi słomkowymi kapeluszami typu kanotier. Istnym cudem jest też kwiatowe zdobienie kapelusza łowickiego (na ostatnim zdjęciu w zestawie).

Wspomniałem o swoim zamiłowaniu do kolorowych spodni. Omówiłem już strój sieradzki, nie mogę jednak nie wyróżnić jeszcze dwóch strojów, które pod tym względem nie mają sobie równych. W stroju krakowskim spodnie są w wąskie paski białe i czerwone. W stroju łowickim mamy absolutnie odlotowe spodnie w jaskrawym pomarańczowym kolorze z zielonymi pasami: cudo!

We wpisie wykorzystałem zdjęcia zaczerpnięte z: blog.globtroter-krakow.com/ polskatradycja.pl/ mazowsze.waw.pl/ folklor.pl/ kobieta.interia.pl/ folkstar.pl/ polskiekrajobrazy.pl/ etnograficzna.pl/ kobieta.onet.pl/ pinterest.com/

[banner id=”9907″]

3 komentarze

  1. czesioszpachelka 09/04/2015
  2. Mikołaj 13/05/2015
    • Jan Adamski 13/05/2015

Zostaw komentarz