Księga zdziwień odc.9

Właśnie przeczytałem informację, że CBA zatrzymało radnego z Łączków Kucharskich, który w ostatnich wyborach samorządowych kupował głosy wyborców za alkohol. Kupował skutecznie, gdyż został wybrany radnym, ale teraz usłyszał zarzuty korupcji. Po przeczytaniu tej informacji aż usiadłem z wrażenia i długo nie mogłem dojść do siebie. No bo facet namawiał do głosowania na siebie i głosującym stawiał wódkę. Gdzie tu, do cholery, jest korupcja? Czy stawianie wódki jest bardziej naganne niż składanie idiotycznych, niemożliwych do spełnienia obietnic? Moim zdaniem jest odwrotnie: karalne powinno być składanie absurdalnych obietnic, natomiast stawiane wyborcom flaszki, w dodatku za własne pieniądze, jest jak najbardziej dopuszczalne. Powiedziałbym nawet, że jest w dobrym tonie. Świadczy poza tym o dobrym wyczuciu potrzeb społecznych przez kandydata. Zapewne wygrał z jakimś idiotą, który obiecywał, że w ramach walki z globalnym ociepleniem zabroni krowom emitowania do atmosfery metanu.

3 komentarze

  1. Marek Adamski 27/05/2015
    • Jan Adamski 27/05/2015
  2. Marek Adamski 27/05/2015

Zostaw komentarz