Umiłowany przywódca na złotym rumaku

Turkmenistan_2

People gather in front of a monument to Turkmenistan's President Kurbanguly Berdymukhamedov during its inauguration ceremony in Ashgabat, Turkmenistan, May 25, 2015. Turkmenistan unveiled the first monument to Berdymukhamedov on Monday - a gilded 6-meter-high statue of the leader on horseback perched on a white cliff, reflecting his flourishing personality cult in the reclusive gas-rich nation. REUTERS/Marat Gurt      TPX IMAGES OF THE DAY      - RTX1EF8V

Tydzień temu, w Aszchabadzie, stolicy Turkmenistanu, miało miejsce doniosłe wydarzenie: odsłonięty został imponujący monument ku czci Gurbanguły Berdymuchamedowa – umiłowanego przywódcy Turkmenistanu. Pomnik jest wyraźnie wzorowany na słynnym monumencie, jaki Katarzyna Wielka wystawiła w Petersburgu Piotrowi Wielkiemu w 1782 roku, ale przewyższa go rozmiarami oraz faktem, że odlew z brązu został pokryty 24-karatowym złotem. Poza tym poziom artystyczny rzeźby nieco odbiega od dzieła Étienna Maurica Falconeta – autora pomnika cara Piotra I.

Turkmenistan_9

Idea budowy pomnika Berdymuchamedowa pojawiła się zaledwie rok wcześniej, gdy turkmeński naród wystąpił z takim wnioskiem. Na co umiłowany przywódca odpowiedział skromnie: ‚Moim głównym celem jest służyć ludziom i ojczyźnie. Będę słuchać opinii ludzi i robić jak chcą’. I budowa ruszyła. Efekt końcowy zapiera dech w piersiach! Zarówno sam pomnik, jak i monumentalny cokół, nie wiedzieć czemu, kojarzą mi się ze scenografią niskobudżetowych oper. To jest skojarzenie o tyle ciekawe, że umiłowany przywódca Berdymuchamedow zakazał w Turkmenistanie… wystawiania oper. Z kolei sama uroczystość odsłonięcia pomnika przypominała cyrk. Zapewne już się domyślasz, drogi czytelniku, że cyrki też są w Turkmenistanie zakazane. Tak! I też jest to decyzja umiłowanego przywódcy.

Turkmenistan_4

Gurbanguły Berdymuchamedow został umiłowanym przywódcą w roku 2006, po niespodziewanej śmierci poprzedniego umiłowanego przywódcy – Saparmurata Nijazowa, który tę funkcję pełnił od roku 1985, najpierw jako I sekretarz Komunistycznej Partii Turkmenistanu, a następnie jako prezydent. Miał on zresztą doskonałe pochodzenie, bowiem państwowa komisja historyków ustaliła, ponad wszelką wątpliwość, że był potomkiem Aleksandra Macedońskiego. W prostej linii. Nijazow ma w Turkmenistanie wiele pomników wykonanych ze złota lub pozłacanych. Najwspanialszy z nich, odlany z czystego złota, stał na centralnym placu Aszhabadu, wieńcząc 75-metrową dziwaczną budowlę. Statua na szczycie obracała się w ten sposób, że umiłowany przywódca miał twarz zawsze zwróconą ku słońcu. Pisząc o usytuowaniu pomnika użyłem czasu przeszłego, bowiem kilka lat temu, decyzją nowego umiłowanego przywódcy – Berdymuchamedowa – cała budowla wraz ze statuą została przeniesiona na przedmieścia. Chodzą słuchy, że przy okazji, oryginalny złoty odlew zamieniono na kopię odlaną z brązu i pozłacaną.

Turkmenistan_6 Turkmenistan_5

A wracając do Berdymuchamedowa warto podkreślić jego wielką miłość do koni. Nie dość, że osobiście wspiera hodowlę specyficznej turkmeńskiej rasy, to jeszcze bierze udział w wyścigach, dosiadając rącze wierzchowce. Musi być przy tym znakomitym jeźdźcem bowiem wygrywa wszystkie wyścigi, w których startuje. Czasami zdarzają się oczywiście sytuacje nieprzewidziane, jak ta na filmie poniżej, gdy potknięcie konia było przyczyną groźnego upadku umiłowanego przywódcy. Ale już za linią mety, po odniesionym kolejnym zwycięstwie. Po zdarzeniu, cała publiczność uczestnicząca w wyścigach została poddana drobiazgowej kontroli, podczas której konfiskowano wszelkie filmy i zdjęcia, na których utrwalono upadek. Jak widać skuteczność turkmeńskich służb specjalnych jest ograniczona i nienajgorszej jakości film jednak wyciekł. A trzeba wiedzieć, że turkmeńskie służby są bardzo liczne, co zresztą też widać na filmie.

One Response

  1. teoś 07/06/2015

Dodaj komentarz