Perpetuum mobile

Mamy ostatnio obfitość dobrych informacji. Oto kolejna z nich: Polak kandydatem do nagrody Nobla za wynalezienie perpetuum mobile. Wynalazcą jest Andrzej Czerwiński – minister Skarbu Państwa, a jego wynalazek nosi roboczą nazwę FIPP. Jak wiadomo nikomu nie udało się dotąd zbudować perpetuum mobile, czyli urządzenia które może działać w nieskończoność, gdyż praca jaką wykonuje jest większa lub równa energii jaką pobiera. Fiasko dotychczasowych wynalazców wynikało z faktu, że próbowali oni wykorzystać do swoich celów mechanikę, chemię lub biologię. Genialność Andrzeja Czerwińskiego polega na tym, że wykorzystał on władzę. I udało się!

FIPP to nowo powstały Funduszu Inwestycji Polskich Przedsiębiorstw. Jego celem jest zbieranie środków od tych nielicznych państwowych spółek, które są rentowne i ich inwestowanie w te liczne państwowe spółki, które są nierentowne. Jak zapowiedział minister Czerwiński pierwsze inwestycje FIPP będą miały na celu ratowanie polskiego górnictwa. Każdy zauważy, że to przecież pomysł nienowy. Zawsze tak było, że państwo stosowało niezgodną z prawem metodę przerzucania środków ze spółek dochodowych, do spółek chylących się ku upadkowi. Pisałem o tym m.in. tutaj. Poza tym ta metoda absolutnie nie ma cech perpetuum mobile.  Tym razem jest jednak inaczej i śpieszę to wyjaśnić. Otóż FIPP będzie funduszem, który będzie przynosił zyski firmom, które wniosły do niego środki. Czyli np. PGE zasila fundusz kwotą 1 mld złotych. Kwota ta (po potrąceniu kosztów funkcjonowania funduszu) jest inwestowana w Kompanię Węglową. Dzięki tej inwestycji Kompania Węglowa przemienia się w zyskowną spółkę i wypłaca funduszowi regularną dywidendę. Dzięki temu fundusz rozkwita; zatrudnia nowych pracowników, buduje siedzibę, kupuje nowe samochody służbowe, a co mu zostanie wypłaca jeszcze jako dywidendę PGE. Mało tego; jeśli po latach PGE zechce się wycofać z funduszu, to okaże się, że certyfikaty inwestycyjne, które posiada warte są już nie miliard złotych, ale np. półtora miliarda! I to jest właśnie perpetuum mobile! Cudowne, nieprawdaż?

Jeśli myślisz czytelniku, że robię sobie jaja, bo przecież każdy wie, że pieniądze wrzucane do państwowych kopalń są raz na zawsze stracone, to śpieszę wyjaśnić, że ja tylko przedstawiam w przystępny sposób to, co mówi minister Czerwiński. On sam albo sam w to wierzy (a to by znaczyło, że jest głupkiem), albo świadomie wprowadza w błąd tych, którzy za to zapłacą w ostatecznym rachunku,  czyli nas – podatników (a to by znaczyło, że jest przestępcą). Ale Nobla ma w kieszeni.

PS

Warto jeszcze dodać, że FIPP jest zarządzany przez Polskie Inwestycje Rozwojowe. Więc oprócz fachowości i rzetelnego, biznesowego podejścia na parterze (czyli w FIPP) mamy dodatkowo fachowość i rzetelność na pierwszym piętrze (czyli w PIR), że już nie wspomnę o wybitnej fachowości i najrzetelniejszym podejściu na piętrze drugim (czyli w MSP).

Zostaw komentarz