Polska: siódma na świecie, pierwsza w Europie

Nic tak nie łechce naszej narodowej dumy, jak dobre miejsce w jakimś światowym rankingu. Niestety rzadko nam się to zdarza, ale gdy już się zdarzy, to radość jest zwielokrotniona. Ranking Global Benchmark Complexity Index przygotowywany przez firmę TNF Group, to poważny ranking cytowany przez największe światowe agencje informacyjne i brany pod uwagę przez globalnych inwestorów szukających miejsc na swoje inwestycje. Tym bardziej więc cieszy wysoka pozycja naszego kraju. Jesteśmy w ścisłej światowej czołówce, zaś w Europie nie mamy sobie równych! Jesteśmy jedynym krajem europejskim w czołowej dwudziestce. Kolejny kraj europejski – Chorwacja – zajmuje dopiero 27 miejsce. Rosja jest na miejscu 26, ale to przecież nie jest Europa. To peryferie cywilizacji.

Czego konkretnie dotyczy ranking, o którym mowa? Otóż ocenia on stopień skomplikowania i niejednoznaczność przepisów prawa dotyczących działalności gospodarczej. Ci którzy znają skomplikowanie polskiego prawa podatkowego mogą być zdziwienie, że jest na świecie aż 6 krajów, w których przepisy są jeszcze gorsze! Jednak jestem przekonany, że w tej materii nie powiedzieliśmy ostatniego słowa. Partia, która właśnie szykuje się do objęcia władzy jest przecież znana z ciągot do silnego państwa i nieufności do prywatnych inwestorów. Szczególnie inwestorów spoza Polski, co przejawia się m.in. częstym używaniem zbitki słownej ‚obcy kapitał’. Więc przed nami droga awansu! Tajlandię i Indonezję powinniśmy przeskoczyć bez większych problemów. Gorzej może być z Emiratami, a już Peru, Boliwia i Argentyna to poważne wyzwanie. Wierzę jednak w skuteczność zabiegów przyszłego Rządu tym bardziej, że będą wspierane przez prezydenta.

Omawiając jakikolwiek ranking warto zawsze zajrzeć na dół tabeli. Może to nieładnie naigrawać się z cudzego nieszczęścia i upadku, ale jest coś rozkosznie przyjemnego w patrzeniu ze szczytu (no, może prawie szczytu) na tych, którym się nie powiodło. I cóż my tam widzimy? Pozycje Hongkongu (80), Irlandii (79) i Nowej Zelandii (78) nie zaskakują. Zdziwienie budzi natomiast Jersey (81) i Guernsey (75). Raz, że to właściwie tylko enklawy Wielkiej Brytanii (74), a dwa, żeby upaść aż tak nisko? Nisko upadła też Australia (76), ale to zrozumiałe: leży sobie gdzieś na uboczu i nowoczesne etatystyczne rozwiązania, z takim sukcesem wdrażane w wielu krajach – tam trafiają z opóźnieniem lub wcale. Australia np. zanegowała ostatnio doktrynę o wpływie człowieka na przebieg cykli klimatycznych na planecie. Zgroza!

Ostatnio zauważyłem, że wiele moich wpisów w dziale ŚWIAT WOKÓŁ NAS ma wydźwięk pesymistyczny. Postanowiłem to zmienić i patrzeć na świat i Polskę z większym optymizmem. Dzisiejszy wpis ma właśnie taki charakter. Jest dobrze! A będzie jeszcze lepiej!

Tags:

7 komentarzy

  1. Czesioszpachelka 23/07/2015
  2. tomek 23/07/2015
  3. spokojny 23/07/2015
    • Jan Adamski 23/07/2015
  4. Krzysztof 23/07/2015
  5. Dariusz Kazimierczak 23/07/2015

Zostaw komentarz