Warszawa pod krawatem II

Tak się złożyło, że w niedużym odstępie czasu mieliśmy dwa spotkania pod hasłem Warszawa pod krawatem. To pierwsze, o którym pisałem tutaj, miało być tylko zapowiedzią tego drugiego. To nie ma jednak większego znaczenia; ważne, że znów była okazja żeby się spotkać, porozmawiać i udzielić kilku wywiadów. Tak, wywiadów. Bowiem inicjatywa Alberta Borowieckiego, nabiera coraz większego rozgłosu i tym razem towarzyszyło nam nie tylko grono naszych czytelników, ale także przedstawiciele mediów. Wywiady były emitowane w Programie III PR oraz telewizji SuperExpress.tv (do obejrzenia tutaj i tutaj). Artykuł o naszym evencie ukazał się na portalu wmeritum.pl.

Dzień dobry Warszawo pod krawatem!

W spotkaniu, oprócz wymienionego powyżej Alberta Borowieckiego, wzięli udział: Michał Karlak, Mateusz Lohutko, Rafał Maślak, Rafał Przetak, Mateusz Szczepański, Robert Wojnowski, Konrad Wozikowski, Michał Wróblewski, Michał Zieliński. A także Jan Adamski. Hasłem przewodnim spotkania były jasne spodnie, więc stylizacje są do siebie trochę podobne. Ale już zróżnicowanie dodatków powoduje, że są niepowtarzalne. Było mi miło przebywać w towarzystwie tak eleganckich mężczyzn.

Autorami zdjęć są: Katarzyna Purchalak, Małgorzata Adamska, Jarosław Szeler.

Ja postawiłem tym razem na stonowany zestaw oparty na moim ulubionym letnim garniturze marki Tagliatore uszytym z bardzo cienkiego tropiku, z marynarką bez konstrukcji i bez podszewki, na dwa i pół guzika, z szerokimi klapami otwartymi. Uzupełnieniem są: koszula marki James Button, lotniki Bexley oraz dodatki w kolorze bordowym. Krawat pochodzi od firmy Dignito, skarpetki i szelki to wyroby firmy Profuomo, zakupione w sklepie Elegancki Pan, poszetka to wyrób Wólczanki. Kapelusz panama nie jest oznaczony żadną marką, a jedynie ekwadorskim certyfikatem autentyczności. Został zakupiony w firmie Cieszkowski. Okulary marki Persol są moimi okularami optycznymi, a przy okazji pełnią rolę przeciwsłonecznych. Zegarek to bardzo stary, tytanowy Junghans. Pływał już ze mną na windsurfingu po Morzu Egejskim a także nurkował w Morzu Czerwonym. A jednocześnie jest na tyle szykowny, że można go założyć do mniej formalnego garnituru. Do jasnoszarego pasuje idealnie.

Jeśli ktoś myśli o zakupie szelek, to Profuomo będzie świetnym wyborem. Są to szelki doskonałej jakości przy niezbyt wygórowanej cenie. Mają regulację nie tylko na paskach przednich, ale także tylnym. Oprócz zapięć na guziki mają też zapięcia na żabki (jedną z tych opcji się usuwa, ale zawsze można do niej wrócić). Kto by tam jednak stosował zapięcie na żabki nosząc taaakie szelki!

Kwiatek w butonierce pochodzi z mojego ogródka.

Przygotowując stylizację rozważałem zastosowanie innej koszuli. Czy trafnie wybrałem biało-niebieskie w paski?

Do widzenia Warszawo pod krawatem. Do zobaczenia wkrótce.

15 komentarzy

  1. lolo 22/07/2015
  2. Marco 22/07/2015
  3. krzysztofc 22/07/2015
  4. spokojny 23/07/2015
  5. Mniej spokojny ;) 23/07/2015
    • Jan Adamski 23/07/2015
      • Mniej spokojny ;) 24/07/2015
  6. Pawel 23/07/2015
    • Jan Adamski 23/07/2015
      • Pawel 23/07/2015
        • Mniej spokojny ;) 24/07/2015
  7. Chris 24/07/2015
    • Jan Adamski 24/07/2015
      • Chris 24/07/2015

Zostaw komentarz