Księga zdziwień odc.17

Jak donosi Gazeta Prawna, Sejm przez pomyłkę przegłosował złą ustawę, co wprawiło w konsternację prawników – konstytucjonalistów. Chodzi o nowelizację ustawy o kuratorach sądowych, którą wymusił Trybunał Konstytucyjny. Rzecz w tym, że do uchwalonej nowelizacji, szereg poprawek zgłosił Senat. Po czym wróciła ona do Sejmu, bo zgodnie z konstytucją Sejm musi przegłosować odrzucenie poprawek. Właśnie – odrzucenie: jeśli bezwzględna większość głosuje za odrzuceniem, to ustawa ma taki kształt, jak pierwotnie uchwalona. Problem w tym, że marszałek Kidawa-Błońska, poddając sprawę pod głosowanie, popełniła błąd i zapytała: kto jest za przyjęciem poprawek Senatu? Większość była za, więc uznano…, że poprawki zostały odrzucone. I kancelaria Sejmu przesłała do podpisu prezydenta wersję ustawy nie uwzględniającą poprawek Senatu.

Ciekawe, że nikt nie widzi w tym większego problemu. Ot, pani marszałek się przejęzyczyła. Powinna była zapytać: kto jest za odrzuceniem poprawek Senatu? Większość byłaby za, co by oczywiście znaczyło odrzucenie poprawek. Bo przecież intencją posłów było odrzucenie poprawek. No ale pani marszałek zapytała, kto jest za przyjęciem, więc dlaczego ta większość nie głosowała przeciw? Oczywiście odpowiedź jest prosta: bo posłowie nie wiedzą nad czym głosują. Mają karteczki ze swoich klubów, na których mają napisane: numer głosowania i jak głosować. W tym schemacie myślenie nie jest przewidziane.

Degrengolada Sejmu mnie nie dziwi. To, że posłowie niewiele rozumieją z otaczającej ich rzeczywistości – też nie. Dziwi mnie tylko (ale już coraz mniej) powszechna pogarda dla prawa. Bo nie tylko posłowie oraz Kancelaria Sejmu uważają, że nic się nie stało. Także część prawników – konstytucjonalistów uważa, że choć marszałek zapytała kto jest za przyjęciem poprawek, to tak naprawdę posłowie, głosując za, głosowali za ich odrzuceniem. Pytanie co w tej sytuacji zrobi prezydent jest pytaniem retorycznym. Bowiem klub parlamentarny PiS był za odrzuceniem poprawek, czyli głosował za ich przyjęciem. Więc prezydent uzna, że nie ma sprawy i ustawę podpisze.

Tags:,

Zostaw komentarz