Stylistyczne przemiany: Ryan Gosling

Ryan Gosling należy bez wątpienia do grupy dobrze ubranych hollywoodzkich celebrytów. Ale nie zawsze tak było; w ciągu kilkunastu lat jego kariery aktorskiej daje się zauważyć ewolucja stylistyczna – od ubraniowego abnegata, poprzez nieudane próby garniturowe, aż do klasycznej elegancji mężczyzny świadomego swojego stylu i nie bojącego się eksperymentować np. z kolorami. Wprowadzając nowy cykl wpisów pod ogólnym tytułem Stylistyczne przemiany chcę pokazać, jakie korzystne efekty przynosi poznanie zasad klasycznej elegancji, oraz wola do ich wprowadzania w życie. Zresztą przemiana Ryana Goslinga wpisuje się w trend, który można zaobserwować za oceanem od kilkunastu co najmniej lat: coraz większej dbałości o swój wygląd i potrzeby wyrażania swojej osobowości także poprzez ubiór. Jest to wyraźny odwrót od tendencji zapoczątkowanej w latach 70-tych ubiegłego wieku, kiedy niedbałość w ubiorze była wręcz cnotą. Obecny trend powrotu do elegancji łatwo zauważyć, jeśli obserwuje się gale Oskarowe w kolejnych latach. Z roku na rok panowie są lepiej ubrani, coraz mniej widać też ewidentnych wpadek, a różne obciachowe wynalazki w stylu polskich celebrytów, prawie tam zanikły. Te zmiany doskonale wychwycił Szarmant w swoich modowych relacjach. Wystarczy porównać jego artykuły o galach z lat 2013 i 2015. Tylko dwa lata różnicy, a jaka duża zmiana.

Zdjęcia z pierwszych lat kariery aktorskiej Ryana Goslinga pokazują go w ubiorach nieudanych, żeby nie powiedzieć żenujących. Na domiar złego rozmiary są źle dobrane, w kolorystyce dominuje czerń, a buty są prawie zawsze brudne i zaniedbane. Marynarka smokingowa założona na T-shirt i połączona z dżinsami to zupełna aberracja. Co ciekawe niedawno powtórzona przez jednego z polskich celebrytów, o czym pisałem we wpisie Rekord bezguścia pobity! Jakby tego było mało, Ryan dołącza do zestawu tandetny zegarek.

Przemiana Ryana zaczęła się około roku 2009, jednak ciągle nie może się on wyzbyć niektórych nawyków, które zdecydowanie psują cały wizerunek. Mam tu na myśli jego niechęć do krawatów i muszek, które zdejmuje zaraz, jak tylko zakończy się najbardziej oficjalna część jakiegoś eventu, po czym paraduje w rozchełstanej koszuli. Czasami przybiera to formę groteskową, jak np. na zdjęciu poniżej, które pochodzi z roku 2012. Na jego usprawiedliwienie można dodać, że niektórzy miewają z muszkami jeszcze większe problemy; np. Reda Kateb, którego widzimy na kolejnym zdjęciu. Wpadka dotyczy zresztą u niego nie tylko muszki, ale też czarnego, sztucznego kwiatka wpiętego do… brustaszy oraz plastykowych guzików zamiast guzików jubilerskich. Towarzyszący mu Ryan też wygląda źle ze względu na brak muszki. Niezakładanie muszki do smokingu to błąd równie wielki jak założenie białych trampek zamiast czarnych oksfordów.

Inne negatywne nawyki Ryana to: zamiłowanie do czarnych krawatów (zakłada je nawet wtedy, gdy zupełnie nie pasują do reszty), niezakładanie ani paska, ani szelek do garniturów i smokingów, oraz brak poszetek. Dużo tego, jak na celebrytę, o którym się mówi, że się dobrze ubiera. Więc dla równowagi wymienię plusy: prawidłowa długość spodni, dobre dopasowanie garniturów i odwaga w różnych ubraniowych eksperymentach, w tym szczególnie, kolorystycznych. Niestety w eksperymentach, jak to w eksperymentach, zdarzają się i wpadki. Jedną z bardziej zabawnych było założenie piżamy podczas festiwalu w Cannes, w 2011 roku. Na szczęście tylko góry. Spodnie – to ładne, dobrze leżące i właściwej długości, białe chinosy, a buty – bardzo odważne caponki.

W stylu casualowym, czy wręcz sportowym Ryan czuje się znacznie lepiej niż w eleganckim. Przy czym stawia tu raczej na luz, niż na styl. Zatem jego ubiory są dość przeciętne, a niekiedy zdarzają się też wpadki, jak ta z białymi skarpetkami. Nie sposób też nie odnotować, że do mokasynów i loafersów Ryan nie wkłada skarpetek. Dla nas to nic nadzwyczajnego, ale w Stanach to zachowanie nietypowe. Natomiast jeśli już ma na nogach skarpetki, to często są to skarpetki kolorowe, co bardzo mi się podoba.

O ile do Ryana Goslinga można mieć pewne zastrzeżenia w kwestii ubiorów, o tyle w kwestii okularów jest on bezsprzeczną ikoną stylu. Zatem na koniec kilka okularowych zdjęć bohatera tego wpisu.

Większość zdjęć wykorzystanych we wpisie pochodzi ze strony zimbio.com. Pozostałe pochodzą z: popsugar.com/ stylebistro.com/ posh24.com/ male-extravaganza.com/ aboomba.com/ ommons.wikimedia.org/ clickhole.com/ imgbuddy.com/

5 komentarzy

  1. Marek Adamski 19/09/2015
  2. Marcino 19/09/2015
    • Jan Adamski 19/09/2015
      • Marcino 19/09/2015
  3. Marcus L. Lucullus 22/09/2015

Zostaw komentarz