Wielka Brytania wytycza szlaki!

Mam nadzieję, że ta wiadomość jest jaskółką, która zapowiada wiosnę w odpowiedzialnym myśleniu o przyszłości każdego kraju. Parlament Wielkiej Brytanii przyjął ustawę, która zakazuje uchwalania budżetów z deficytem. Choć dla każdego myślącego człowieka jest oczywiste, że nie należy wydawać więcej niż się zarabia, to rządy większości krajów postępują od lat inaczej: wydają więcej niż zbierają podatków. Zadłużają swoje kraje nie przejmując się tym, że przyszłe pokolenia obywateli będą musiały spłacać te długi wraz z odsetkami. Nie przejmują się też tym, że nakręcając spiralę zadłużania, prowadzą kraj ku katastrofie, bowiem prędzej czy później musi przyjść taki moment, gdy wysokość długu przekroczy możliwości jego spłaty.

We wpisie Kiedy Niemcy będą gotowe? wychwalałem politykę rządu niemieckiego, który przyjął zasadę zrównoważonego budżetu. Dziś do grona odpowiedzialnych państw dołączyła Wielka Brytania. Konserwatywny rząd Jej Królewskiej Mości poszedł jeszcze dalej niż Niemcy, bowiem ustawa brytyjska zakłada, że budżety mają tworzyć nadwyżkę, która ma być gromadzona na ewentualność sytuacji nadzwyczajnych, np. kryzysów ekonomicznych. Należy się spodziewać, że Wielka Brytania, podobnie jak Niemcy, w stosunkowo krótkim czasie pozbędzie się garbu zadłużenia. Jeśli ten kierunek miałby być utrzymany, to w następnej kolejności należałoby się spodziewać obniżki podatków, co z kolei przełożyłoby się na przyśpieszenie tempa rozwoju kraju a w konsekwencji podniesienie standardu życia obywateli.

Polska niestety zmierza w przeciwnym kierunku. Przyszły koalicyjny rząd PiS-PO, jeśli będzie spełniał wyborcze obietnice, będzie musiał zwiększać deficyt, a tym samym tempo zadłużania państwa, które i bez tego jest bardzo wysokie. Wymienione partie wpadły we własne sidła: przez lata wmawiały obywatelom, że to nie oni są odpowiedzialni za los swój i swoich rodzin, lecz ta odpowiedzialność spoczywa na państwie. I obywatele w to uwierzyli. Problem polega na tym, że jedyne środki jakie ma do dyspozycji państwo to te, które uprzednio zabrało obywatelom. Więc będzie musiało zabierać coraz więcej. Ale tej prawdy większość obywateli jeszcze nie odkryła. I raczej nie odkryje przed 25 października.

Zostaw komentarz