Śmierć i dziewczyna

Na wielkie i skuteczne kampanie reklamowe, które trafiają do setek milionów ludzi, mogą sobie pozwolić jedynie największe koncerny o zasięgu globalnym, takie jak Coca Cola, Apple, Toyota itp. Okazuje się jednak, że dobry pomysł na reklamę jest więcej wart niż ogromne zaangażowane środki. Z takim przykładem mamy właśnie do czynienia w Polsce. Mało znana agencja reklamowa Ciut-Art&Media otrzymała zlecenie na reklamę spektaklu ‚Śmierć i dziewczyna’ we wrocławskim Teatrze Polskim. Środki przeznaczone na reklamę były bardzo niewielkie, więc nikt nie oczekiwał szczególnych efektów. Ale agencja wpadła na pomysł genialny w swej prostocie. Zaangażowała mianowicie wicepremiera i ministra kultury, profesora Piotra Glińskiego. Pan wicepremier wystosował pismo do marszałka województwa dolnośląskiego Cezarego Przybylskiego, żądając wstrzymania premiery spektaklu. Trzeba tu podkreślić, że profesor Gliński zachował się bardzo honorowo i nie przyjął wynagrodzenia za udział w kampanii. Zaoszczędzone w ten sposób środki pozwoliły agencji Ciut-Art&Media, zrealizować jeszcze inny pomysł. Naprędce została zarejestrowana organizacja ‚Krucjata różańcowa’, zaś wynajęci statyści mieli, pod sztandarami tej organizacji, blokować wejście do teatru przed premierą. Wszystko udało się znakomicie i dziś spektakl ‚Śmierć i dziewczyna’ jest na ustach wszystkich. To zresztą jeszcze nie koniec, bowiem należy się spodziewać, że o polskim wydarzeniu napiszą największe światowe agencje i pokażą wielkie stacje telewizyjne. Agencja ocenia, że możliwy zasięg reklamy wyniesie co najmniej 250 mln osób. Ta naprawdę niebywały sukces polskiej agencji, o której nie raz jeszcze usłyszymy.

4 komentarze

  1. Mad 23/11/2015
  2. QQ 23/11/2015
  3. Bartolomeus 24/11/2015
  4. Rafael 25/11/2015

Zostaw komentarz