Pierwsze dzięcioły przy karmniku

 

W ostatnich dniach listopada, przy moim karmniku, pojawiły się pierwsze – w tym sezonie – dzięcioły. Pierwsza wizyta dzięcioła jest jedyną okazją do zrobienia mu zdjęcia w innym otoczeniu, niż na karmniku, Bowiem dzięcioł – stały bywalec – przylatuje i siada bezpośrednio na pieńku stanowiącym karmnik i następnie je tyle na ile ma ochotę, po czym odlatuje. Jedyne możliwe ujęcia – to ptak uczepiony karmnika; tak jak to powyższe. Natomiast dzięcioł, który przyleciał po raz pierwszy, poświęca trochę czasu na zbadanie terenu. Siada w różnych miejscach, ciekawie wszystko ogląda i opukuje. Lubi zajrzeć do budki lęgowej dla szpaków, albo posiedzieć trochę na gałęzi i pokontemplować. Wtedy jest okazja na zrobienie ciekawych zdjęć. Niestety dzięcioły mają irytujący zwyczaj wpadania bez uprzedzenia. Nie zawsze jestem więc w gotowości z aparatem fotograficznym w ręku. Czasami się jednak udaje, o czym świadczą poniższe ujęcia.

Zostaw komentarz