Farsa trwa!

Wiele razy pisałem już o farsie jaką jest robienie tzw. wydmuszki ze spółki Kompania Węglowa S.A. Proceder polega na przeniesieniu aktywów do innej spółki (Nowa Kompania Węglowa S.A.), a następnie upadłość spółki macierzystej z pozostawieniem na lodzie jej wierzycieli. Taki proceder jest oczywiście nielegalny i ścigany przez prawo, w przypadkach gdyby zechciał go zastosować prywatny inwestor. Ale tym razem wydmuszkę robi rząd, a wiadomo, że rząd nie musi u nas przestrzegać prawa. Zresztą w razie nagłej potrzeby, może je szybko zmienić. Jednak z Kompanią Węglową problem jest większy: nie wystarczy przeniesienie aktywów do innej spółki i uwolnienie się od długów. Potrzebne są jeszcze ogromne środki na bieżące finansowanie gigantycznych strat. I znalezienie tych środków to druga część tytułowej farsy, zapoczątkowanej przez rząd PO-PSL i kontynuowanej, bez żadnych zmian, przez rząd PiS. Wymyślono bowiem, że dostarczycielem środków będą inne spółki Skarbu Państwa. Te, które przynoszą zyski i są na tyle duże, że pozbawienie ich kilku miliardów złotych nie spowoduje utraty ich płynności. Padło na spółki energetyczne: Tauron, PGE, Energa, Enea. Rząd PO-PSL obwieścił ten genialny program z fanfarami i wziął się za jego sprawne wdrażanie. Niestety natrafił na niespodziewany opór zarządów spółek energetycznych (pisałem o tym tutaj). Trzeba tu wyjaśnić, że zmuszanie przez właściciela (np. Skarb Państwa) zarządów spółek, nad którymi ma kontrolę, do niekorzystnego rozporządzenia mieniem tych spółek, jest sprzeczne z prawem. To jednak problem marginalny, gdyż jak napisałem powyżej, rząd uważa, że wolno mu łamać prawo. Ale jest jeszcze drugi problem: za niekorzystne dla spółek rozporządzenie ich mieniem, zarządy tych spółek mogą – i powinny – być pociągnięte do odpowiedzialności karnej. Bowiem niekorzystne rozporządzenie mieniem spółki, jest przestępstwem. A nikt nie ma najmniejszej wątpliwości, że władowanie 2 miliardów złotych do Nowej Kompanii Węglowej – nie jest żadną inwestycją, tylko zwyczajnym wyrzuceniem pieniędzy w błoto. Koniec końców rządowi PO-PSL nie udało się zrealizować oszukańczego planu powołania Nowej Kompanii Węglowej. No, ale farsa trwa!

Nowy rząd PiS postanowił zrealizować ten oszukańczy plan (dlatego oszukańczy, że jego skutkiem jest okradanie nas – obywateli i podatników) bez większych zmian, rozkładając go jedynie na dwa etapy. Etapem pierwszym jest wymiana zarządów spółek energetycznych na takie, które nie będą miały zahamowań w popełnieniu przestępstwa niekorzystnego rozporządzenia mieniem tych spółek. Etapem drugim – powołanie Nowej Kompanii Węglowej i wyposażenie jej w środki wyprowadzone ze spółek energetycznych. W dniu 6 stycznia portal WNP.pl opublikował wywiad na ten temat z ministrem energii – Krzysztofem Tchórzewskim. Minister chwali się tym, jak pilnie realizuje plan rządu PO-PSL, co już samo w sobie jest ewenementem. Jednak w jego wypowiedzi czuje się pewien powiew świeżości. Mianowicie przez nazwą ‚Nowa Kompania Węglowa’ używa słów: ‚tak zwana’. Można wyciągnąć z tego wniosek, że ostateczna nazwa nowej spółki będzie jednak inna. Nie muszę chyba dodawać, że będzie to owa słynna dobra zmiana. Jeszcze jeden fragment wywiadu z ministrem Tchórzewskim zwraca szczególną uwagę. Mianowicie mówi on, że biznesplan tzw. Nowej Kompanii Węglowej będzie zakładał, iż spółka ta będzie przynosić zyski. Taka cudowna przemiana: do dziś – straty, od dziś – zyski. Ojej! Przepraszam, bo przekręciłem. Minister wcale nie mówi, że biznesplan będzie to zakładał. Minister mówi, że biznesplan będzie to gwarantował! A więc kolejna dobra zmiana! Farsa trwa!

Minister energii Krzysztof Tchórzewski. Czy można ufać człowiekowi, który tak wiąże krawat?

4 komentarze

  1. Mad 07/01/2016
  2. Maciej 07/01/2016
    • Jacek 07/01/2016
      • Mad 08/01/2016

Zostaw komentarz