Akcesoria i drobiazgi: zegarek

Dziś aktualną godzinę możemy odczytać dosłownie wszędzie: w telefonie, komputerze, samochodzie, odbiorniku radiowym czy telewizyjnym. Ba! Nawet w takich urządzeniach jak pralka, kuchenka czy lodówka. Czy dziś potrzebujemy jeszcze zegarków? Potrzebujemy, bowiem urządzenia, które wymieniłem, a także wiele innych pokazujących czas, pokazuje nam właśnie aktualny czas, ale nie pokazuje jego upływu. Oczywiście znając czas aktualny i czas bazowy lub docelowy, możemy dokonać w myślach prostej operacji arytmetycznej i już mamy potrzebną informację o jego upływie. Ale patrząc na tarczę zegarka nie musimy wykonywać żadnej operacji. Samo położenie wskazówek informuje nas o upływie czasu. Informację tę pobieramy zupełnie nie zdając sobie z tego sprawy – podświadomie. Po prostu rzut oka na wskazówki i już wiemy czy zdążymy na spotkanie, czy się spóźnimy. To jest niewątpliwie przewaga zegarka wskazówkowego nad każdym innym urządzeniem mierzącym czas. Ale czy to jest jedyny powód, dla którego ciągle nosimy zegarki? Idę o zakład, że większość z was nie zastanawiała się nigdy nad przewagą zegarka, o której napisałem powyżej. Więc nie jest to sprawa najważniejsza. Nosimy zegarki ponieważ je lubimy, ponieważ spełniają naszą potrzebę (nie zawsze uświadomioną) kontaktu z przedmiotem, który nie jest martwy (przecież ma serce – o czym dalej – a niektórzy twierdzą, że ma także duszę) i który jest piękny. Bo zegarek jest biżuterią. I bynajmniej, nie mam na myśli zegarków ze złota, wysadzanych szlachetnymi kamieniami. Piękną biżuterią są także zegarki o prostym, surowym dizajnie. Zaryzykowałbym nawet twierdzenie, że przede wszystkim one.

Breguet to marka o bardzo długiej historii: powstała w Paryżu w roku 1775. Od roku 1976 działa w Szwajcarii. Jak większość tradycyjnych manufaktur, była bliska upadku w latach 80-tych XX wieku. W roku 1999 została przejęta przez Swatch Group. Dziś należy do elitarnego grona najbardziej prestiżowych marek. Paradoksalnie, to dzięki Swatchowi odzyskała dawny blask.

Chcę dzisiaj napisać o dopasowywaniu zegarków do stylizacji i o tym jakie zegarki przystoi nosić eleganckiemu mężczyźnie. Ale nie mogę sobie odmówić przyjemności napisania kilku zdań o zegarkowych mechanizmach. Wszak jestem z wykształcenia inżynierem mechanikiem o specjalizacji ‚mechanizmy precyzyjne’. Dla mnie zegarkowe mechanizmy są fascynujące i po prostu piękne. Nie mogę przejść obok nich obojętnie. Mam nadzieję, że podzielicie moją fascynację, a także poczujecie zegarkową magię.

Najbardziej prestiżowa marka zegarkowa świata – Patek Philippe – została założona w roku 1839, przez dwóch polskich emigrantów: Antoniego Patka i Franciszka Czapka. Jako pierwsza zastąpiła koronką, stosowany wcześniej, kluczyk do nakręcania.

Jedyną firmą zegarmistrzowską spoza Szwajcarii, która powszechnie jest zaliczana do absolutnej światowej czołówki, jest niemiecka firma A.Lange & Söhne. Jej czasomierze charakteryzują się niebanalnym wzornictwem i astronomicznymi cenami.

Od kilkunastu lat dużym powodzeniem cieszą się zegarki szkieletowe. Czyli takie, które albo nie mają tarczy, albo mają ją w postaci szczątkowej, dzięki czemu cały mechanizm jest widoczny jak – nomen omen – na dłoni.

Zegarki mechaniczne działają w oparciu o skomplikowany i wykonany z pietyzmem mechanizm, którego serce stanowią wychwyt i balans. Mechanizm ten jest napędzany przy pomocy sprężyny, która podczas rozwijania się, oddaje zgromadzoną energię i napędza podzespoły zegarka. Uprzednio sprężyna musiała zostać nakręcona, co stało się wskutek pokręcania koronką zegarka przez użytkownika (w zegarkach manualnych), albo wskutek ruchów wahnika zwanego też rotorem (w zegarkach automatycznych). Balans jest regulatorem, który waha się z określoną częstotliwością (np. 21.600 wahnięć na godzinę), zaś wychwyt służy do zliczania określonych odcinków czasu oraz przekazywania energii. Dalej jest zespół kół zębatych przekazujących napęd na wskazówki. Zasadę działania serca zegarka, czyli balansu i wychwytu, doskonale widać na modelu w załączonym filmie. Zaś kolejny film pokazuje zaimplementowanie nietypowego i niezwykle innowacyjnego wychwytu, w mechanizmie zegarka Girard Perregaux.

Girard-Perregaux Constant Escapement L.M. Cena: 123.500 dolarów.

Kompletny mechanizm zegarka, gotowy do zamontowania w obudowie, oznaczany jest jako kaliber. Renomowane manufaktury zegarmistrzowskie wykonują mechanizmy (kalibry) według własnych projektów i we własnych warsztatach. Prześcigają się przy tym w wymyślaniu coraz to nowych innowacji, które później konkurują o tytuł Grand Prix d’Horlogerie na targach  BaselWorld oraz innych targach lub wystawach branżowych. Większość producentów zegarków korzysta jednak z mechanizmów produkowanych przez wyspecjalizowane firmy. Najsłynniejsi producenci mechanizmów to szwajcarska firma ETA wraz z wchodzącą w jej skład marką Valjoux oraz japońska Miyota.

Kaliber z ręcznym naciągiem, firmy A.Lange & Sohne

Kaliber automatyczny firmy A.Lange & Sohne

W dążeniu do uzyskania jak największej dokładności chodu, konstruktorzy mechanizmów zegarkowych prześcigali się w najróżniejszych pomysłach. Jednym z najważniejszych był, opatentowany w roku 1801, wynalazek Abrahama Louisa Bregueta o nazwie tourbillon. Jego istotą było zminimalizowanie wpływu ziemskiej grawitacji na niedokładności chodu. Breguet uzyskał ten efekt poprzez zamknięcie balansu wraz z wychwytem – w obrotowej klatce. Dzięki temu balans stale zmieniał swoje położenie względem pola grawitacyjnego, co częściowo kompensowało dodatnie i ujemne odchyłki dokładności, wynikające z różnego ułożenia balansu względem tego pola. Tak jak skomplikowane jest powyższe zdanie, tak i skomplikowana jest konstrukcja tourbillonu. Dlatego jest on wykorzystywany jedynie w luksusowych i bardzo drogich zegarkach. Wynalazek Bregueta przewidywał obrót klatki z balansem wokół jednej osi. Obecnie, czołowe manufaktury zegarmistrzowskie, wykonują także tourbillony mające więcej stopni swobody, czyli obracające się wokół więcej niż jednej osi. Są to konstrukcje niebywale skomplikowane, a ceny zegarków zawierających takie rozwiązania – są astronomiczne.

Tourbillon z jednym stopniem swobody, manufaktury Mont Blanc

Tourbillon o dwóch stopniach swobody, firmy Greubel Forsey

Zegarek Jaeger-LeCoultre z tourbillonem o trzech stopniach swobody. Wyprodukowany w limitowanej serii 75 sztuk. Cena: 490.000 euro.

Jak działa tourbillon o trzech stopniach swobody, można zobaczyć w filmie manufaktury Girard Perregaux. To nie jest trik rodem z filmów science fiction. To mechanizm, który realnie istnieje i działa, to zegarek, który każdy może kupić i nosić na ręku. No zgoda: nie każdy. Gdyby ktoś, po obejrzeniu poniższego filmu, ciągle miał niedosyt cudów zegarmistrzowskiego rzemiosła, to polecam mój wpis Arcydzieła sztuki zegarmistrzowskiej.

Liczba marek zegarkowych jest ogromna i przeciętnemu użytkowi łatwo się w nich pogubić. W dodatku duże sieci handlowe tworzą własne marki, które później intensywnie promują, co stwarza u osób niezorientowanych mylne wrażenie, że mają do czynienia z markami znanymi o ugruntowanej pozycji. Zegarki pod własną marką wypuszczają też znane firmy modowe. Trzeba na nie uważać, gdyż w wielu przypadkach w efektownej obudowie, kryją się marnej jakości, tanie mechanizmy. Jeszcze inną, kontrowersyjną praktyką jest coś co nazywam ‚żerowaniem na nostalgii’. Otóż firmy o dużym potencjale produkcyjnym, ale małym prestiżu (celują w tym firmy chińskie), wykupują prawa do znaków towarowych firm zegarmistrzowskich, które błyszczały przed laty, ale już od dawna nie istnieją. Pojawiają się zegarki z nazwą firm-legend na tarczy, które jednak nie mają nic wspólnego ze swoimi wielkimi imiennikami sprzed lat. Żeby ułatwić nawigację po markach, przygotowałem Piramidę prestiżu marek zegarmistrzowskich. Tworząc ją bazowałem na informacjach zaczerpniętych ze strony Klubu Miłośników Zegarów i Zegarków. Klub ten od lat tworzy podobne zestawienia, które podlegają ustawicznym zmianom i modyfikacjom oraz wywołują zażarte dyskusje na klubowym forum. Żadne z takich zestawień nie jest nigdy całkowicie obiektywne (kryteria są niejednoznaczne), nie zawiera także wszystkich marek, które na to zasługują. Również moja piramida nie jest wolna od takich wad; proszę o jej traktowanie z dystansem. Gdyby jednak ktoś miał propozycje uzupełnienia, modyfikacji lub przemieszczeń z grupy do grupy, to proszę o komentarze.

Przewiduję, że najwięcej emocji może wywołać umieszczenie marki Rolex dopiero w trzeciej grupie. Przez wiele lat marka ta uchodziła bowiem za najbardziej prestiżową na świecie. No właśnie: uchodziła!

Myślę, że nadszedł już czas, żeby zejść z obłoków na ziemię i rzucić okiem na zegarki, które są dla zwykłych ludzi. Bo na rynku dominują nie zegarki mechaniczne, lecz tańsze zegarki kwarcowe. Działanie zegarków kwarcowych opiera się na zjawisku piezoelektrycznym, czyli pojawianiu się ładunków elektrycznych na powierzchni kryształu kwarcu pod wpływem naprężeń mechanicznych. Zegarki takie czerpią energię z baterii; energia wprawia kryształ (zwany też rezonatorem) w drgania, natomiast układy cyfrowe zliczają te drgania i albo pokazują je na cyfrowym wyświetlaczu, albo wprawiają w ruch mechanizm, który napędza wskazówki. Częstotliwość drgań rezonatora kwarcowego jest ściśle określona, dlatego zegarki kwarcowe mają dokładność chodu znacznie wyższą od zegarków mechanicznych. Dobowe odchylenia pomiaru czasu są praktycznie niezauważalne.

Zegarek kwarcowy renomowanej, niemieckiej marki Junghans.

Mechanizm zegarka kwarcowego nie wzbudza większych emocji. Prawdę mówiąc nie wzbudza żadnych emocji; tak jak mechanizm pralki lub odkurzacza.

Jak napisałem powyżej, zegarek to biżuteria. Dodam jeszcze, że stylowy mężczyzna powinien dbać o to, żeby zegarek był dopasowany do całego ubioru oraz do okoliczności. No i żeby nie był szpetny. Reszta to już indywidualne podejście. W każdym razie nie widzę nic niewłaściwego w noszeniu zegarków kwarcowych, nie mam też nic przeciwko tanim zegarkom chińskim (byle nie były to podróbki znanych marek), jeśli wyglądają estetycznie. Sam mam i jedne i drugie. Kwarcowy, wykonany z tytanu zegarek marki Junghans, służy mi już wiele lat; nurkował wraz ze mną w Morzu Czerwonym i pływał na windsurfingu na Morzu Egejskim. Ciągle prezentuje się znakomicie.

Czy jest jakaś uniwersalna rada dla kupującego zegarek? Moim zdaniem tak. Należy kupować zegarki marek o ugruntowanej pozycji. Nie muszą to być marki ze szczytu piramidy, mogą być te, które znajdują się na dole. Ale kupując taki zegarek mamy gwarancję, że cena odzwierciedla jego jakość. Do 500 zł kupimy w miarę przyzwoity zegarek kwarcowy. Jeśli zdecydujemy się na wydatek w okolicach tysiąca złotych, to kupimy bardzo dobry zegarek kwarcowy, albo dość dobry zegarek mechaniczny. Płacąc kilka tysięcy, możemy oczekiwać dobrego zegarka mechanicznego z automatycznym naciągiem, który będzie nam służył przez wiele lat. Natomiast jeśli zdecydujemy się na nieznaną markę, to może się zdarzyć, że relacja jakości do ceny będzie dobra. Ale w przeważającej liczbie przypadków – przepłacimy. Kupimy efektownie wyglądający i pięknie zapakowany zegarek, który we wnętrzu będzie miał tandetny kwarcowy mechanizm z elementami mechanicznymi wykonanymi z plastyku. Żywotność takiego mechanizmu nie ma prawa przekroczyć roku. Między bajki trzeba też włożyć zapewnienia o jego wodoszczelności i wieloletniej gwarancji.

Mój tytanowy Junghans jest bardzo uniwersalny; można go założyć do dziennego garnituru, ale doskonale sprawdzi się też w całkiem luźnych stylizacjach. Ponieważ ma stoper, służy mi też w czasie biegania.

Chiński zegarek będący przykładem ‚żerowania na nostalgii’. Marka Ingersoll, obecnie w rękach Chińczyków, to kultowa marka amerykańska założona w roku 1892. Zegarek ma automatyczny naciąg (ze wskazaniem rezerwy chodu na tarczy), kalendarz z powracającą wskazówką, szklany dekiel i niewiarygodną precyzję chodu (odchyłki poniżej 1 s na dobę). Czego chcieć więcej?

Do wieczorowych garniturów zwykłem zakładać zegarek Maurice Lacroix z automatycznym naciągiem, na pasku ze skóry krokodyla. Służy mi już wiele lat.

Ilekroć zakładam mój amarantowy golf…

tylekroć sięgam po zegarek Pierre Ricaud, który ma niektóre wskazówki i indeksy w kolorze amarantowym.

Zasada dobierania zegarków do stylizacji jest dość prosta: im bardziej formalny ubiór, tym forma zegarka powinna być prostsza, a jego wzornictwo bardziej surowe. Kolor koperty zegarka, bransolety lub zapięcia paska, powinien być taki jak kolor sprzączki paska do spodni i spinek do mankietów (oraz ewentualnie spinki do krawata i spinki kołnierzyka w koszuli pin-collar). Kolor paska do zegarka powinien być taki, jak kolor butów i paska do spodni. Do smokingu będzie pasował wyłącznie prosty zegarek na czarnym skórzanym pasku. Muszę tu wyjaśnić pewne nieporozumienie, którego źródłem są filmy z Jamesem Bondem. Mianowicie agent 007 zakłada do smokingów te zegarki, które akurat reklamuje w ramach kontraktu producentów filmu z producentem zegarków. Były to kolejno zegarki: Gruen i Rolex (1962 – 1974), Seiko (1977 – 1985), TAG Heur (1987), Rolex (1989), a od roku 1995 jest to Omega, model Seamaster w różnych odmianach. Ciężki zegarek na masywnej bransolecie, kłóci się ze smokingiem i stanowi poważne odstępstwo od klasycznej elegancji. Filmy z Bondem dają tu zły przykład, a mają przecież ogromną siłę oddziaływania. Widać to choćby po tym, że zaczynają się pojawiać głosy różnych ‚ekspertów’ (np. w magazynach dla mężczyzn), że zegarek na bransolecie można jednak założyć do smokingu. Ja będę się uparcie trzymał tezy, że nie można!

Sportowych zegarków na bransolecie nie zakłada się do smokingu. Wpadka Jamesa Bonda z filmu ‚Quantum of Solace’. Powtórzona później w ‚Skyfall’ i ‚Spectre’.

Wzorowanie się na Bondzie nie zawsze popłaca.

Zegarek idealny do smokingu. Niestety dość drogi.

Im stylizacja jest mniej formalna, tym zegarek może być bardziej wymyślny, posiadać więcej funkcji, i komplikacji, ozdobny pasek lub bransoletę, jednym słowem – być bardziej ‚gadżeciarski’. Trzeba to jednak dobrze wyważyć. Odradzam używanie zegarków na bransolecie do ciemnych, wieczorowych garniturów. Ale już do garniturów dziennych – voilà! W przypadku zestawów casualowych lub luźnych ubiorów sportowych, nie ma już właściwie żadnych ograniczeń. We wpisie o ubiorach na upały, pokazałem kilka zegarków, które mogą budzić kontrowersje. Ja jednak uważam, że są ciekawe, zaś okoliczności uzasadniają ich użycie.

Na koniec dodam jeszcze, że osoby posiadające kilka zegarków z automatycznym naciągiem, powinny się zaopatrzyć w urządzenie zwane rotomatem (ang. watch winder). Bowiem mechanizmy takich zegarków nie powinny tkwić w bezruchu; mówiąc kolokwialnie powinny one chodzić. Jeśli zegarek nosi się na ręku, to sprężyna nakręca się automatycznie. Ale jeśli odłoży się go na dłużej, to nastąpi rozkręcenie sprężyny i mechanizm się zatrzyma. Zapobiegają temu rotomaty, które zapewniają zegarkom ruch, a tym samym nakręcanie sprężyny. Niestety potencjalny nabywca stanie przed dylematem: czy kupić urządzenie produkcji europejskiej lub amerykańskiej (np. Benson, Orbita, Stockinger) – piękne, ale upiornie drogie, czy też nabyć wyrób chiński – równie piękny a do tego tani, ale psujący się najdalej po kilku miesiącach. Na filmie widzimy taki właśnie chiński rotomat na dwa zegarki, który można kupić za około 300 zł. Zaś na zdjęciu – urządzenie amerykańskiej firmy Orbita za 2.245 dolarów.

Tags:

43 komentarze

  1. LT 07/02/2016
  2. dejko 07/02/2016
  3. taxus 07/02/2016
    • Jan Adamski 07/02/2016
  4. Piotr 07/02/2016
    • Jan Adamski 07/02/2016
      • Marek Adamski 07/02/2016
  5. Piotr 07/02/2016
    • Jan Adamski 07/02/2016
  6. Krzysztof 07/02/2016
    • Jan Adamski 07/02/2016
  7. Rafał 07/02/2016
    • Jan Adamski 08/02/2016
      • Rafał 09/02/2016
  8. Michał 07/02/2016
  9. Andrzej 07/02/2016
    • Arek 10/02/2016
  10. Janek 08/02/2016
    • Nebelwerfer 08/02/2016
  11. spokojny 08/02/2016
  12. Radosław 09/02/2016
  13. Cottonara 09/02/2016
    • Jan Adamski 09/02/2016
  14. Arek 10/02/2016
  15. Joanna 10/02/2016
  16. Władysław 10/02/2016
    • Jan Adamski 10/02/2016
    • Arek 10/02/2016
  17. Antoni 13/02/2016
    • Jan Adamski 14/02/2016
  18. Andrzej 14/08/2016
  19. Anna 17/08/2016
    • Jan Adamski 17/08/2016
  20. Anna 18/08/2016
  21. john 22/10/2016
  22. mackn84 16/11/2016
  23. Szymon 03/12/2016
    • Jan Adamski 03/12/2016
      • Szymon 03/12/2016
        • Jan Adamski 04/12/2016
  24. szaman 07/12/2016

Zostaw komentarz