Stylistyczne przemiany: David Beckham

W różnych zestawieniach na najlepiej ubranych mężczyzn, David Beckham zawsze lokuje się w czołówce. Można mieć oczywiście różne zdanie na temat tego, czy David ma własny styl, czy jest tylko wytworem zręcznego marketingu. Nie sposób jednak zaprzeczyć, że postęp jaki się dokonał w jego ubiorach na przestrzeni kilkunastu lat, gdy jest w centrum zainteresowania mediów – jest ogromny. A on sam zmienił się z luzaka, w tandetnych ubiorach, jakby wypożyczonych od polskich celebrytów, w nienagannie ubranego, brytyjskiego dżentelmena.

David Beckham rozpoczął karierę piłkarza w klubie Manchester United już w roku 1993 (miał wtedy 18 lat), ale sławny stał się dopiero pod koniec lat 90-tych ubiegłego wieku, jako członek reprezentacji Anglii, a później jej długoletni kapitan. W kolejnych latach jego sława nadal rosła i to nie tylko jako sportowca, ale jako osoby publicznej, celebryty, męża słynnej żony i ojca czwórki dzieci, kawalera Orderu Imperium Brytyjskiego, wreszcie jako jednego z najlepiej ubranych i najseksowniejszych mężczyzn na świecie. Tytuł ‚najseksowniejszego’ przyznał mu magazyn PEOPLE, w roku 2015.

W 1994 roku  felietonista The Independent – Mark Simpson użył po raz pierwszy słowa metrosexual dla określenia męskiego stylu, którego wyróżnikami były: skupienie na własnym rozwoju i karierze, ale też na własnej cielesności, dbanie o wygląd i kondycję fizyczną, staranne dobieranie ubioru zgodnego z najnowszą modą, oraz takie cechy osobowe jak wrażliwość i empatia. Minęło trochę czasu zanim nowe słowo zadomowiło się na dobre w popkulturze, ale stało się to akurat wtedy, gdy David Beckham cieszył się największą sławą, jako piłkarz słynnego Realu Madryt i reprezentacji Anglii. Nic więc dziwnego, że został dość powszechnie okrzyknięty ikoną metroseksualizmu. Jednak nie od razu Kraków zbudowano! Jeśli spojrzymy na zdjęcia Davida sprzed kilkunastu lat, to określenie ikona stylu będzie zapewne ostatnim, jakie przyjdzie nam głowy. Mówiąc wprost: David ubierał się okropnie!

David i Victoria jeszcze przed ślubem: w roku 1997 (lewe zdjęcie) i 1998. Fot. dailymail.co.uk

David i Victoria Beckhamowie w rok po ślubie (2000). Fot. dailymail.co.uk

Rok 2003 (lewe zdjęcie) i 2004 nie przynoszą wielkiej poprawy w sposobie ubierania się Davida. Fot. dailymail.co.uk

Dotknięcie czarodziejskiej różdżki nastąpiło około połowy pierwszej dekady XXI wieku. David zaczął lubić garnitury, a że było go stać to kupował je u Toma Forda. Musiało jednak minąć jeszcze trochę czasu zanim się zorientował o co chodzi z ich rozmiarami. Ale i tę lekcję odrobił dobrze, może z wyjątkiem kwestii długości spodni. Tutaj ciągle jeszcze jest co poprawiać. Zaskakujący może być tylko fakt, że bardzo bogaty Anglik, zamiast szyć swoje garnitury na Saville Row, kupuje je gotowe, u Amerykanina – Toma Forda. Za cenę wyższą od tej jaką by zapłacił u krawca! W tym jest jednak jakaś tajemnica, której nie rozumiem. Rozmawiałem niedawno z bardzo popularnym polskim celebrytą; człowiekiem miłym, mądrym i dobrze ubranym. (To nie jest sarkazm z mojej strony: naprawdę uważam go za bardzo dobrze ubranego i naprawdę tacy się zdarzają wśród rodzimych celebrytów). Powiedział mi, że po ubrania udaje się do Nowego Jorku, gdzie garnitury Toma Forda kupuje na wyprzedażach, w bardzo atrakcyjnych cenach, nawet poniżej 2 tys. dolarów. Ani chybi musi tu działać magia marki Tom Ford, bo za tę cenę mógłby uszyć sobie garnitur na miarę, w dobrej pracowni krawieckiej w Warszawie. Gdyby David Beckham udał się do krawca na Saville Row, to przecież nie wypuściliby go stamtąd w spodniach za długich o kilka centymetrów.

Około 2008 roku, David Beckham zaczął być wymieniany w różnych zestawieniach najlepiej ubranych mężczyzn. Chyba trochę przedwcześnie. Fot. elleuk.com, killahbeez.com

2009: zgubna miłość do czarnych krawatów. Fot. elleuk.com

2011 (po lewej) i 2014: jest dobrze! Fot. celebitchy.com, capitalbay.news

David Beckham 2015. Fot. lamodeetnous1.blogspot.com

David doskonale dobiera krawaty i wiąże je węzłem prostym. Ostatnio nie zapomina też o poszetce. Fot. imgkid.com

Szkoda, że spodnie są nieco zbyt długie… Fot. spentmydollars.com, dailymail.co.uk

5 komentarzy

  1. Krzysztof 28/02/2016
  2. Nebelwerfer 29/02/2016
  3. Blog Ozonee 21/04/2016
  4. truda 15/07/2016

Zostaw komentarz