Obrona przez atak

W dzisiejszym wpisie Chocholi taniec pisałem o niezgodnej z prawem praktyce zmuszania – przez różnych ministrów – zarządów spółek skarbu państwa, do niekorzystnego rozporządzenia mieniem swoich spółek, poprzez przerzucanie środków do innych spółek skarbu państwa, które są w trudnej sytuacji. Muszę jednak dodać, że zmuszane do tego zarządy, bronią się różnymi metodami. Bo oczywiście ich członkowie zdają sobie sprawę z tego, że wykonując polecenie ministra, dokonują przestępstwa i mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności. Ten opór zarządów wywołuje wściekłość rządu, ale jedyną bronią ministrów jest możliwość odwołania prezesa lub członków zarządów z zajmowanych stanowisk. Nie wahają się zresztą używać tej broni, albo przynajmniej zapowiadać jej użycie. Pisałem o tym niedawno we wpisie Walka Dawida z Goliatem. Opór zarządów spółek ma na ogół charakter bierny, a nie czynny. To znaczy nikt nie powie ministrowi, że nie wykona jego polecenia, bo byłoby to sprzeczne z prawem. Wszyscy chwalą plan ministra i zobowiązują się dołożyć wszelkich starań, żeby go zrealizować. Tylko pojawiają się później trudności obiektywne. Np. taki opór zarządów spółek energetycznych był przyczyną fiaska koncepcji Nowej Kompanii Węglowej lansowanej przez rząd Ewy Kopacz. Pisałem o tym we wpisach: Atak ministerstwa skarbu – chwilowo odparty oraz Totalna klęska ministra skarbu. Czasami opór zarządów ma charakter bardzo spektakularny i jest to wtedy obrona przez atak.

Wczoraj byliśmy świadkami takiej efektownej obrony przez atak, zastosowanej przez prezesa zarządu PGNiG – Piotra Woźniaka. Muszę tu wyjaśnić, że Piotr Wożniak, były minister gospodarki, jest nominantem nowej władzy i pełni funkcję prezesa PGNiG od niespełna 3 miesięcy. Prezes Woźniak ogłosił wczoraj na konferencji prasowej o godzinie 12.30, że ‚PGNiG jest zainteresowana aktywami węglowymi’ oraz, że ‚Na rynku węgla jest tak niska cena, że niemożliwe, żeby się utrzymała. Wtedy chcielibyśmy już być po transakcji’ (cytaty za: money.pl). Gdy ta informacja dotarła do inwestorów, ci rzucili się wyprzedawać akcje PGNiG. W krótkim czasie kurs akcji spadł o 6%, a obroty wzrosły kilkukrotnie, co widać na poniższym wykresie.

Około godziny 16.00 zarząd PGNiG wydał specjalne oświadczenie, w którym zdementował jakoby spółka była zainteresowana aktywami węglowymi, a słowa prezesa Woźniaka zostały źle zinterpretowane. Co ciekawe różne nadgorliwe portale od razu pozdejmowały ze swoich stron artykuły o konferencji prasowej prezesa Woźniaka z godziny 12.30. Można to sprawdzić na portalu cire.pl, gdzie dowiadujemy się, że nie ma takiego dokumentu, a w okienku linkowym możemy wyraźnie przeczytać: /pgnig-jest-zainteresowany-aktywami-weglowymi-w-celu-zabezpieczenia-portfela-zakupu-wegla/.

No i czy po takiej brawurowej obronie przez atak (a może lepiej pasowałoby inne określenie z nomenklatury wojskowej: rozpoznanie bojem?) minister odważy się wezwać prezesa PGNiG i powiedzieć mu: ‚masz wyasygnować miliard złotych na Polską Grupę Górniczą’? Nie sądzę. A nawet jeśli to zrobi to prezes Woźniak odpowie: ‚przecież nie mogę dopuścić do załamania kursu akcji PGNiG. Spadek kursu akcji to strata skarbu państwa, który jest największym akcjonariuszem’.

Tags:

Jedna odpowiedź

  1. Bartek 23/03/2016

Zostaw komentarz