Oskarowe smokingi

Za nami Oskarowa gala a.d. 2016. Zobaczyliśmy największe sławy Hollywood w formalnych stylizacjach: panie – w wieczorowych sukniach, panów – w smokingach. Przy okazji zobaczyliśmy istny festiwal poprawności politycznej doprowadzony do absurdu i przekraczający granicę dobrego smaku. Mam tu na myśli prowadzącego Chrisa Rocka, który atakował rasizm, jakoby wszechobecny w Hollywood (jedna z wygłoszonych przez niego kwestii: w sekcji ‚In Memoriam’ pokażemy w tym roku czarnoskórych, którzy zostali zastrzeleni przez policjantów, gdy szli do kina), oraz Sarę Silverman, która atakowała seksizm, także podobno wszechobecny w Hollywood, a rekordy bijący w filmach z Jamesem Bondem. Politycznie poprawny był też Leonardo Di Caprio, który uznał za celowe propagowanie hipotezy, jakoby cykle klimatyczne naszej planety były podatne na sterowanie przez człowieka. Nie o tym jednak chciałbym dziś pisać. Skupię się na smokingowych stylizacjach panów, a temat jest o tyle ciekawy, że mogliśmy obejrzeć pełne spektrum: od stylizacji bliskich ideałowi, poprzez mniejsze i większe wpadki (zaskakująco liczne), aż do wielkiej żenady i obciachu.

Bardzo dobrze zaprezentował się wiceprezydent Joe Biden w klasycznym smokingu z ostrymi klapami. Na na gali wystąpił w roli… konferansjera zapowiadającego występ Lady Gagi. Niestety na nogach miał nie oksfordy, lecz derby, a rękawy marynarki były trochę za długie i nie wystawały spod nich mankiety koszuli. Rzucał się także w oczy brak poszetki. Fot. justjared.com

Jeśli porównać tegoroczną galę Oskarową z tymi z lat poprzednich, to nie sposób nie zauważyć dwóch pozytywnych zmian. Po pierwsze zniknęły niemal zupełnie koszule frakowe, zastąpione koszulami smokingowymi. I po drugie powszechne stały się muszki wiązane, które zastąpiły muszki gotowe, wszechobecne jeszcze kilka lat temu. Ale są też zmiany negatywne: przytłaczająca większość panów nie miała pasów smokingowych, ciągle nie zniknęły też jeszcze czarne koszule, które i tym razem zrujnowały wizerunek kilku znanych postaci. O zgrozo, tu i ówdzie, można było nawet zobaczyć krawaty założone do smokingu, a rekordy bezguścia biły czarne krawaty założone do czarnych koszul. Niezrozumiała jest też tendencja odchodzenia od klasycznych wzorców smokingu i wprowadzania ‚nowinek’, które mają upiększyć?, uatrakcyjnić?, zadziwić?, zaszokować? Mam tu na myśli przede wszystkim dwuguzikowe marynarki i patki na kieszeniach.

Prezentację Oskarowych smokingów wypada zacząć od laureatów. Tak się szczęśliwie składa, że poza jednym przypadkiem, nie było wśród nich wielkich wpadek. Główny triumfator – Leonardo Di Caprio – był ubrany w miarę poprawnie, choć do ideału sporo mu brakowało. Przede wszystkim smoking był chyba szyty jakieś 5 kilogramów temu, a może nawet jeszcze dawniej. Rzucały się w oczy zwykłe guziki jego koszuli oraz brak poszetki i pasa smokingowego, a także zbyt długie rękawy marynarki. Na plus trzeba zapisać bardzo ładne klapy ostre i piękne lakierowane oksfordy, które lśniły na stopach Leo.

Leonardo Di Caprio i Kate Winslet. Fot. justjared.com

Brak poszetki i pasa smokingowego, a koszula ma zwykłe, plastykowe guziki. Fot. justjared.com

Najlepszy reżyser – Alejandro González Iñárritu – zaprezentował ładny, czarny smoking z kołnierzem szalowym. Niestety także nie obyło się bez wpadek: marynarka miała patki na kieszeniach, spodnie były za długie, brakowało poszetki i pasa smokingowego. Te patki na kieszeniach niezwykle mnie intrygują. Wszyscy wiedzą, że nie powinno ich być, ale jeśli są, nie stanowi to dużego problemu, bowiem można je wepchnąć do kieszeni i jest OK. Problem w tym, że do kieszeni niekiedy wkłada się rękę, np. po chusteczkę, a wyjmując rękę – wysuwa się przy okazji patkę. Łatwo to przegapić i wygląda się wtedy tak jak u Alejandro: jedna kieszeń z patką, a druga – bez. A mnie intryguje: po co szyje się smokingi z patkami, żeby później cały czas uważać na to, czy są wetknięte do kieszeni, czy nie. Czy nie prościej byłoby uszyć od razu bez patek?

Alejandro González Iñárritu z żoną. Fot. justjared.com

Statuetkę za najlepszą piosenkę zdobył duet Sam Smith i Jimmy Napes, za piosenkę z filmu Spectre. Od pasa w górę obaj prezentują się dobrze (jeśli pominąć zwykłe guziki w koszuli Jimmy’ego), a Sam mógłby nawet konkurować o tytuł najlepiej ubranego, gdyby nie buty. Derby na grubej, gumowej podeszwie, zupełnie nie licują z rangą smokingu. Ale trzyczęściowy zestaw z dwurzędową kamizelką, z kieszonki której zwisa dewizka – to naprawdę udana kombinacja. U Sama zdarzyła się rzecz zupełnie niebywała, mianowicie jego bardzo wąskie spodnie nie są za długie! Powiem nawet więcej, choć nigdy nie przypuszczałem, że kiedykolwiek zdarzy mi się wygłosić taka opinię; mogłyby być nawet odrobinę dłuższe! Dolnej części stylizacji Jimmy’ego nie pokazuję, bo musiałbym użyć słów niemiłych, a to przecież w końcu laureat.

Sam Smith (po prawej) i Jimmy Napes. Fot. eonline.com

Bardzo udany smoking Sama Smitha z dwurzędową kamizelką z klapami (szkoda, że kamizelka ma plastykowe guziki). Fot. justjared.com

Niestety stylizacja Sama Smitha zepsuta została przez buty. Fot. justjared.com

Na zwycięzcę w kategorii ‚najlepszy aktor drugoplanowy’ dość powszechnie był typowany Sylvester Stalone. Tymczasem statuetkę zdobył Mark Rylance, za rolę w filmie Most szpiegów. Mark nie zdecydował się zainwestować we własny smoking; postanowił skorzystać z usług wypożyczalni. Niestety nie było smokingów w jego rozmiarze, więc musiał wziąć większy. Jakby tego było mało, przez pomyłkę wydano mu smoking uszyty 30 lat temu na imprezę, która miała się odbyć w nieogrzewanej sali. Smoking jest z grubego, płaszczowego materiału, a spodnie musiały uwzględnić potrzebę włożenia pod nie – grubych kalesonów. Więc wszystko wygląda, jak wygląda.

Mark Rylance. Fot. justjared.com

Reżyser Laszlo Nemes (z lewej) odebrał statuetkę za najlepszy film nieanglojęzyczny. Jako jeden z nielicznych miał na sobie koszulę frakową, do której założył gotową muszkę zapinaną na haftkę. Haftkę gustownie wyeksponował. Fot. reuters.com

Emmanuel Lubezki dokonał nie lada wyczynu: zdobył Oskara (za zdjęcia) po raz trzeci z rzędu! W kwestii ubioru już takim artystą nie jest; jego znak rozpoznawczy to rozpięta marynarka. Zawsze i w każdych okolicznościach. Fot. uinterview.com

Moim faworytem do miana najlepiej ubranego mężczyzny na Oskarowej gali 2016 był Jason Sudeikis. Ale wyboru w zasadzie nie miałem. Bardzo dobrze prezentował się także prowadzący galę – Chris Rock w białym smokingu, ale zbyt długie rękawy marynarki, patki na kieszeniach oraz brak poszetki spowodowały, że jednak przegrał z Jasonem. Jason zaprezentował smoking bardzo klasyczny, chociaż z rzadko występującymi wywijanymi mankietami (rękawy mogłyby być nieco krótsze). Klapy marynarki są zamknięte, koszula smokingowa ma guziki jubilerskie, muszka jest wiązana, poszetka jest równo złożona i wystaje z brustaszy tyle ile trzeba. Jason ujął mnie też butami: są to lakierowane lotniki. Zawsze będę powtarzał, że lotniki to najbardziej eleganckie buty nadające się na najbardziej uroczyste okazje. Do smokingu – idealne. Spodnie mogłyby być krótsze o 2 cm, ale i tak nie jest źle.

Moją uwagę zwrócił też ubiór Michaela B. Jordana, który miał bez wątpienia najładniejszą marynarkę wieczoru i najwspanialszy zegarek. Dwurzędowa marynarka z klapami szalowymi już sama w sobie jest niezwykła przez swoją rzadkość (czy pamiętacie Humphreya Bogarta w filmie Casablanca?). Marynarka Michaela miała wyjątkowo piękne klapy i ciekawy układ guzików 4×1. Niestety plastykowe, błyszczące guziki zepsuły cały efekt. Czarę goryczy przelały: za długie rękawy, brak poszetki, niewłaściwe buty i trochę za długie spodnie. Za to zegarek po prostu zachwycił. Był to Piaget Altiplano Chronograph w wersji z białego złota, z manualnym naciągiem i szklanym deklem. To cudo kosztuje jedyne 28.600 dolarów.

Jason Sudeikis najlepiej ubrany mężczyzna na Oskarowej gali. Fot. popsugar.com

Michael B. Jordan i Rachel McAdams. Fot. justjared.com

Piaget Altiplano Chronograph. Fot. watchprosite.com

Dobrze ubrani (od lewej): Michael Fassbender, Chris Rock, Byung-hun Lee. Fot. justjared.com

Wspomniałem na wstępie o tendencji odchodzenia od klasycznych wzorców smokingu i ‚ulepszania’ go różnymi dodatkami i ozdobnikami. W moim mniemaniu uzyskuje się w ten sposób efekt odwrotny, tzn. smoking staje się mniej elegancki i szykowny. Pogodziłem się już z faktem, że marynarki smokingowe mają dwie szlice (nie powinny mieć) oraz, że w kołnierzach szalowych wykonuje się butonierki (nie powinno ich tam być). Butonierka w kołnierzu szalowym ma nawet pewną zaletę: można do niej włożyć kwiatek i całość stylizacji wygląda wtedy bardzo ciekawie. Jednak pusta butonierka w kołnierzu szalowym kłóci się z logiką i wygląda po prostu źle. O utrudnianiu sobie życia i szyciu smokingów z patkami na kieszeniach marynarki, pisałem już powyżej. Innym dziwolągiem tego typu jest szycie marynarek smokingowych na dwa guziki. Czy tak jest ładniej? Nie sądzę! Więc po co? Niestety obserwuję nasilenie tej tendencji po filmie Spectre, w którym James Bond wystąpił w (skądinąd bardzo pięknym) białym smokingu z marynarką na dwa guziki. Oprócz tego, że dwuguzikowa marynarka smokingowa odbiega od klasycznego wzorca, to jeszcze stwarza niebezpieczeństwo, że ten i ów, zechce ten drugi guzik zapiąć. I ze zwykłego obciachu robi się wielki dramat.

Chadwick Boseman, Benicio Del Toro, Finn Wittrock. Fot. popsugar.com

Z przykrością muszę stwierdzić, że o ile miałem spore kłopoty ze znalezieniem zdjęć panów w dobrych stylizacjach, o tyle przykładów negatywnych było co niemiara. Fatalnie zaprezentował się Sylwester Stallone, który nie dość, że założył ohydną czarną koszulę (zwróćcie uwagę, że jest to koszula z krytą plisą, więc najwyraźniej istnieje taki produkt jak ‚czarna koszula smokingowa’. Włos się jeży), to jeszcze ma marynarkę, która kompletnie nie pasuje do jego sylwetki: ma wąziutkie klapy i jest bardzo krótka. O odstawaniu na klatce piersiowej i patkach na kieszeniach, nawet nie ma co się rozwodzić.

Sylwester Stallone ze swoją piękną żoną Jennifer. Fot. justjared.com

Gdy zobaczyłem zdjęcie Pharrella Williamsa skadrowane na wysokości pasa, to aż westchnąłem z zachwytu. Oto Pharrell – znany ze swych idiotycznych i niesmacznych modowych eksperymentów – w klasycznym smokingu. Marynarka z pięknym kołnierzem szalowym, zapinana na efektowny podwójny guzik na łańcuszku. Wybaczyłem mu nawet nieudaną koszulę z maleńkim kołnierzykiem (pewnie z Zary), tym bardziej, że muszka była ładnie zawiązana. No a później zobaczyłem kolejne zdjęcie, na którym Pharrell figurował już w całej okazałości. Dramat zaczynał się już tuż poniżej pasa, gdy się okazało, że marynarka jest nienaturalnie krótka. Ponieważ jednocześnie położenie guzika w marynarce jest całkiem prawidłowe (a może nawet nieco obniżone), dało to karykaturalny efekt zaburzenia proporcji. Położenie kieszeni wydaje się całkiem absurdalne i wygląda to okropnie. Ale to jeszcze nic w porównaniu z tym, co widzimy na samym dole. Nie chcę nawet tego komentować, bo musiałbym sięgnąć do słów uważanych powszechnie za wulgarne. Powiem tylko jedno: żenada!

Pharrell Williams z żoną Hellen. Fot. justjared.com

W przeciwieństwie do ubioru Pharrella Williamsa, kostium Kevina Harta bardzo mnie rozbawił. Pomysł, żeby przypiąć sobie do marynarki, łańcuch z bożonarodzeniowej choinki, uważam za bardzo oryginalny. Czy się przyjmie? Tego nie jestem pewien, ale jest na to szansa, szczególnie w połączeniu z muszką wykonaną z tego samego rodzaju polipropylenu, z którego jest zrobiony łańcuch. Zapytacie jeszcze penie o czarną koszulę. Może ona i pasuje do karnacji Kevina? Zmieniłbym w niej tylko guziki, na takie z zainstalowanymi ledowymi światełkami. W różnych kolorach.

Kevin Hart z przyczepionym łańcuchem z bożonarodzeniowej choinki. Fot. usmagazine.com

Jared Leto postawił tym razem nie na smoking, lecz na kostium cyrkowego woźnego. Niestety przez niedopatrzenie dostał marynarkę z nierozciętą butonierką. Więc piękny poliestrowy goździk, który miał być w butonierce, musiał powędrować pod szyję. To rozwiązanie nie dziwi, bowiem w cyrkach bywa często stosowane. Niestety miało też stronę negatywną, mianowicie Jared nie mógł założyć pięknego, błyszczącego, czarnego śledzia wykonanego ze 100-procentowego acetatu. Nic straconego: wykorzysta go przy kolejnej stylizacji.

Jared Leto pomylił imprezy. Fot. usmagazine.com

Największa wpadka jaka może się zdarzyć przy komponowaniu stylizacji smokingowej, dotyczy koszuli z guzikami jubilerskimi. Właściwie nie jest to nawet wpadka, lecz potężna kompromitacja. Niestety przydarza się dość znacznej liczbie panów, którzy na ogół nie zdają sobie sprawy z owej kompromitacji. O co chodzi? Otóż trzeba wiedzieć, że koszule smokingowe na guziki jubilerskie mają w obydwu listwach – obrębione dziurki. Zaś guziki jubilerskie przypominają nieco spinki do mankietów; są to dwa okrągłe (czasami wielokątne) metalowe guziczki połączone ze sobą krótkim trzpieniem. Jeden z tych dwóch guziczków ma na powierzchni osadzony ozdobny kamień, zwykle w kolorze czarnym lub ciemnoszarym (ale np. wiceprezydent Biden na drugim zdjęciu od góry ma kamienie w kolorze bladożółtym). Po założeniu koszuli guziki te wkłada się do obydwu dziurek, oczywiście w ten sposób, że ozdobny kamień jest na zewnątrz.

Gdy taką koszulę kupuje się w sklepie, ma ona włożone do dziurek, plastykowe guziczki – zatyczki. Po rozpakowywaniu koszuli, guziczki te należy od razu wyrzucić, podobnie jak się wyrzuca inne elementy pomagające w ładnym ułożeniu koszuli zapakowanej do sprzedaży, np. inne guziczki (czasami w postaci węzełków – jak na zdjęciu powyżej), które są włożone do dziurek w mankietach. Należy natomiast nabyć ładne spinki do mankietów i ładne guziki jubilerskie i je stosować, gdy wkłada się koszulę. O ile większość panów ma świadomość, że powinni kupić spinki do mankietów, o tyle niektórzy uważają, że guziki jubilerskie są zbędne, gdyż w zupełności wystarczą plastykowe zatyczki kupione wraz z koszulą. I właśnie noszenie do smokingu koszuli z takimi plastykowymi cudeńkami, jest największą wpadką jaka może się zdarzyć. I zdarza się dość często. Także na Oskarowej gali zdarzyła się kilku panom.

Taylor Kinney i Lady Gaga. Fot. popsugar.com

Myślę, że nie od rzeczy będzie przypomnienie na koniec kilku podstawowych zasad dotyczących smokingów. Nie są skomplikowane, a ich przestrzeganie pozwoli uniknąć różnych wpadek i nieporozumień.

12 komentarzy

  1. PaniPonura 02/03/2016
  2. Mad 02/03/2016
  3. Marek Adamski 02/03/2016
    • Jan Adamski 02/03/2016
  4. Chris 02/03/2016
  5. PaniPonura 03/03/2016
    • Jan Adamski 03/03/2016
      • PaniPonura 04/03/2016
  6. Bartek 03/03/2016
  7. Miro 14/03/2016

Zostaw komentarz