Eddie Redmayne – król garniturów

Eddie Redmayne. Fot. gq.com.mx

Bardzo często wspólną cechą wielu znanych postaci ze świata filmu, sportu, estrady i ogólnie – popkultury, jest tendencja do udziwniania swoich ubiorów. Szczególnie celują w tym nasi rodzimi celebryci, którzy przy każdej okazji i za wszelką cenę, starają się zaszokować. Być może osiągają dzięki temu zaplanowany efekt w postaci trafienia do portali plotkarskich, co wydaje się być dzisiaj miarą sukcesu. Przy okazji uzyskują efekt samoośmieszenia, ale tym akurat chyba nikt z nich się nie przejmuje. Dlatego odczuwam wielką satysfakcję, gdy trafię na mężczyznę znanego i popularnego, który dba o swój wygląd, ubiera się zgodnie z zasadami klasycznej elegancji, stroni od udziwnień, ale nie boi się odrobiny ekstrawagancji. Takim mężczyzną jest Eddie Redmayne – brytyjski aktor, który najczęściej pokazuje się w garniturach, a jego stylizacje są dopracowane i wielce inspirujące. Warto mu się bliżej przyjrzeć.

Fot. gq.com.mx

Eddie Redmayne (rocznik 1982), studiował w Eton College (był na jednym roku z księciem Williamem), zaś jako profesjonalny aktor teatralny debiutował w roku 2002. W pierwszej roli filmowej został obsadzony w roku 2006, w filmie Like Minds. Później były kolejne udane role, a największy sukces przyniosła mu rola Stephena Hawkinga w filmie Teoria wszystkiego: otrzymał za nią Złoty Glob i Oskara w roku 2015. W roku 2016 był ponownie nominowany do Oskara za rolę transseksualistki w filmie Dziewczyna z portretu.

Eddie imponuje mi swoją dbałością o ubiór; patrząc na jego stylizacje ma się niezachwianą pewność, że to nie są produkty doradców-stylistów, lecz jego własne wybory. On po prostu wie, jakie są zasady klasycznej elegancji i wyraźnie się ich trzyma. Przy czym nie stroni od eksperymentów i sięga do odważnych wzorów i kolorów, a także nietypowych tkanin. Nazwałem go królem garniturów, gdyż garnitury są jego żywiołem. Dobiera je perfekcyjnie i wygląda w nich olśniewająco. Zdarzają mu się drobne wpadki, ale są naprawdę drobne. Najczęstsze problemy spotykane u innych: zbyt długie spodnie i rękawy marynarek – u Eddiego nie występują. Jeśli dodamy do tego, że na nogach ma przeważnie buty z zamkniętą przyszwą, a koszule zakłada prawie wyłącznie białe, to jawi nam się mężczyzna – ideał. To stwierdzenie dotyczy kwestii ubioru, ale warto zwrócić uwagę, że i w innych kwestiach można go także z powodzeniem zastosować. W każdym razie portale plotkarskie nie mają z niego pożywki. Moim zdaniem Eddie Redmayne to jeden z najlepiej ubranych mężczyzn ostatnich lat.

Krata i kolor granatowy: ulubione motywy Eddiego. Garnitur od Hardiego Amiesa to absolutne cudo! Szkoda, że zabrakło poszetki w brustaszy. Fot. dailymail.co.uk

Przykłady garniturów Burberry: obydwa mają piękne kolory i charakteryzują się bardzo wąskimi spodniami i niską kozerką w marynarkach. Ale ramiona pierwszej są nieco za szerokie, a klapy drugiej zupełnie się nie udały projektantowi. Fot. thefashionisto.com, fashionsizle.com

Czerwono-czarny tartan i piękny granat. Eddie Redmayne nie ma sobie równych. Fot. dailymail.co.uk, gq.com

Fot. dailymail.co.uk, gq.com.mx

Dwurzędowy lniany garnitur od Ralpha Laurena i jeden z nielicznych przypadków, gdy Eddie ma na nogach buty z otwartą przyszwą. Skądinąd – piękne i jakże trafnie dobrane kolorystycznie. Fot. gq.com.mx

Czasami zdarza się, że efekt końcowy nie przekonuje. Fot. tomandlorenzo.com, gq.com

Znów piękne kraty, ale w pierwszej stylizacji zaskakująco dużo wpadek. Chociaż jednoguzikowa marynarka jest piękna, a niska kozerka nadaje jej brytyjskiego sznytu. Fot. stylebistro.com, thefashionisto.com

Dość niezwykła dwurzędowa marynarka z klapami otwartymi i układem guzików 6×3. Garnitur w przykuwające uwagę paski, połączony ze spokojnymi dodatkami: białą koszulą i jednolitym krawatem. W drugim przypadku – jednolity granatowy garnitur połączony z wzorzystym krawatem. Czyli wszystko jak należy. Fot. addictedtoeddie.blogspot.com, gq.com

Przykład stonowanej elegancji; nic szczególnie nadzwyczajnego, a jednak z klasą. Fot. gq.com

To jest zadziwiające: o ile Eddie prawie zawsze zakłada oksfordy, to do smokingu, gdzie oksfordy są obowiązkowe, założył derby. Oba smokingi są piękne, ale w pierwszym zabrakło poszetki, a w drugim – pasa smokingowego. Poza tym marynarka ma patki na kieszeniach, czego akurat nie widać na tym zdjęciu. Fot. blog.modelsoftheworld.com, popsugar.com

Angielski dżentelmen. Koszula – tym razem niebieska – z kołnierzykiem tab-collar. Fot. eonline.com

Zestawy koordynowane lub casualowe? Proszę bardzo! Fot. gq.com.mx

Czy królowi garniturów przystoi ubiór wyluzowany? Ależ jak najbardziej! Fot. stylebistro.com, thefashionisto.com

Zresztą garnitury też można interpretować w sposób mniej formalny. A tak na marginesie: to są jedyne zdjęcie, na których widać Eddiego w za długich spodniach. Fot. dailymail.co.uk, popsugar.fr

Eddie Redmayne – król garniturów. Fot. gq.com.mx

10 komentarzy

  1. Mad 07/04/2016
    • Jan Adamski 07/04/2016
  2. Paula Bielak 07/04/2016
  3. Zbyszek 08/04/2016
    • Mad 08/04/2016
  4. Krzysztof 10/04/2016
    • Jan Adamski 10/04/2016
  5. Krzysztof 10/04/2016
  6. Krzysztof 10/04/2016
    • Jan Adamski 11/04/2016

Zostaw komentarz