Dzięcioł

Dzięcioł jest bardzo wdzięcznym obiektem do fotografowania: jest efektownie upierzony, intensywnie kolorowy, dość duży i co najważniejsze, lubi zastygać nieruchomo na kilka długich sekund. Nic tylko pstrykać. W dodatku dzięcioły polubiły karmnik, który skonstruowałem specjalnie dla nich. I zimą przylatują do niego chętnie. Kilka lat temu odwiedzało mnie zimą 8 osobników dzięcioła dużego. Muszę tu wyjaśnić, że moje rozważania dotyczą właśnie tego gatunku: dzięcioła dużego. Jest to najpopularniejszy gatunek dzięcioła, który lubi towarzystwo człowieka i często występuje w miastach. Zwabiam go do siebie, wymyślonym przeze mnie pokarmem, którym jest mieszanina mielonych orzechów i smalcu. W dodatku pokarm ten jest podany w formie bardzo dla dzięcioła wygodnej. Pokarm umieszczam w otworach nawierconych w pieńku. Dla uzupełnienia pokarmu pieniek jest zdejmowany z podstawy, na której jest na co dzień zamocowany. Operację zdejmowania i zakładania ułatwia przemyślny system ze sprężynami, które pewnie mocują pieniek, a po ich zwolnieniu, pozwalają go łatwo zdjąć. Wszystko to sam wymyśliłem i własnoręcznie wykonałem.

U dzięciołów dużych występuje wyraźny dymorfizm płciowy. Podstawowa różnica to kolor piór na ciemieniu: samce mają tam czerwony pas, natomiast samice mają jednolicie czarne upierzenie na czubku głowy, ciemieniu i karku, czyli bez czerwonej wstawki. Widać to na dwóch zdjęciach poniżej: na pierwszym jest samiec, a na drugim samica. Bardzo ciekawe jest kolejne zdjęcie, na którym jest prawdopodobnie samica, ale z wyraźnymi czerwonymi wstawkami. Nie wiem co to oznacza. Może samica z pewnymi cechami męskimi? Ale jeśli tak, to jakimi?

Jak wspomniałem powyżej, dzięcioł duży jest ptakiem często występującym, można powiedzieć pospolitym. Ale ma on kuzyna, bardzo do niego podobnego, który jest z kolei ptakiem bardzo rzadkim. Kiedyś nosił nazwę dzięcioła syryjskiego i jak sama nazwa wskazuje, występował na Bliskim Wschodzie a także w Turcji. Mniej więcej w połowie ubiegłego wieku zaczęła się jego ekspansja ku północy Europy, zaś w roku 1972 zaobserwowano pierwszego dzięcioła syryjskiego w Polsce (w okolicach Rzeszowa). Ponieważ nazwa dzięcioł syryjski przestała być adekwatna do jego nowych zdobyczy terytorialnych, nadano mu nazwę dzięcioła białoszyjego. Bo jego podstawowa różnica w stosunku do dzięcioła dużego polega na tym, że nie ma on czarnej obroży na szyi, lecz pas białego upierzenia sięgający od oczu, przez szyję, aż do skrzydeł. Podobieństwo obu gatunków: dzięcioła dużego i białoszyjego jest tak duże, że mylą się nawet same dzięcioły. Powstają pary mieszane, które mają potomstwo. Takie mieszańce mają cechy zarówno jednego, jak i drugiego gatunku i trzeba być nie lada specjalistą, żeby się w tym rozeznać. W każdym razie potomstwo par mieszanych jest bezpłodne, zatem dalsze mieszanie już nie występuje.

Trzeba niezwykłego zbiegu okoliczności, że jeden z dzięciołów białoszyich był częstym gościem w moim ogródku, wczesną wiosną, dwa lata temu. Przylatywał oczywiście do karmnika, ale był bardzo ciekawski i towarzyski. Pozwalał mi się zbliżyć do siebie na odległość kilku metrów. Byłem tym faktem niezwykle podekscytowany, ale nie zapominałem oczywiście o robieniu zdjęć. Poniżej wybór kilku z nich. Czyż dzięcioł białoszyi nie jest piękny?

Zostaw komentarz