Genialne!

Mirek, czytelnik bloga, a prywatnie mój znajomy, odkrył i udostępnił na swoim profilu FB, nagranie słynnego Bolera Maurice’a Ravela w wykonaniu London Symphony Orchestra pod batutą (a właściwie pod wykałaczką) Valerija Giergijewa. Opatrzył je krótkim komentarzem: Genialne! Podkradam mu i pomysł, i tytuł, i zamieszczam w moim dziale Świat wokół nas. Mirek ma rację: to co widzimy i słyszymy jest genialne i to z kilku powodów: genialna jest kompozycja, genialne jest wykonanie i genialny jest sposób filmowania. Do tego fascynujące zaangażowanie muzyków i dyrygenta.

Kompozycja Maurice’a Ravela powstała w roku 1928. Jest krótka (jak na standardy muzyki poważnej) i bardzo zwarta, a jednocześnie wyłamująca się ze schematów, które w owych czasach obowiązywały. Głównym pomysłem Ravela było oparcie utworu na jednym tylko temacie (18-taktowym), który przewija się od początku do końca, powtarzany przez różne instrumenty. Temat jest niezwykle chwytliwy i znany chyba każdemu, kto choć trochę ma ucho wyczulone na piękne dźwięki. Trzeba jednak zaznaczyć, że pierwsze wykonanie utworu było totalną klapą: publiczność gwizdała i głośno wyrażała swoją dezaprobatę. Dziś nie sposób zrozumieć dlaczego, choć można się domyślać, że prostota utworu mogła być nie do zaakceptowania dla wyrobionych słuchaczy.

Walerij Giergijew jest jednym z najwybitniejszych współczesnych dyrygentów; od roku 2005 jest głównym dyrygentem London Symphony Orchestra. Specjalizuje się w zasadzie w operach, ale jego geniusz objawia się, jak widać i słychać, także w krótkich formach. Jest to bez wątpienia najlepsze wykonanie Bolera, jakie dane mi było słyszeć.

Zostaw komentarz