Hodowla koni przez państwo polskie

Jak wiadomo, wśród rozlicznych zadań ‚demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej’, jest hodowla koni. Żeby państwo mogło się należycie wywiązać z tego, jakże ważnego obowiązku, potrzebne są odpowiednie instytucje. W ciągu ostatnich 27 lat państwo polskie funkcjonowało źle; nie przykładano odpowiednio dużej wagi do hodowli koni. Ale przede wszystkim brakowało profesjonalnych państwowych agencji, komisji, zespołów i departamentów, które bezpośrednio nadzorowałyby hodowlę. Wprawdzie państwo polskie hodowało konie w państwowych stadninach, ale brak odpowiedniego nadzoru spowodował, że zamiast realizować szczytne ideały, stadniny te popadły w komercję i nastawiły się na zysk. Organizowano żenujące spektakle pod nazwą aukcji, na których nasze wspólne, narodowe dobro, jakim są konie, było poddawane upokarzającej rynkowej weryfikacji i przechodziło na własność obcego kapitału.

Na szczęście te praktyki zostały ukrócone i wraz z ‚dobrą zmianą’ przyszedł czas na należyte docenienie wagi hodowli koni przez państwo. Rząd uznał tę sprawę za priorytet najwyższej rangi, zaś minister rolnictwa osobiście zaangażował się w ‚przywrócenie normalności’. W trakcie tego przywracania normalności padło wprawdzie kilka koni, ale nie zatrzymało to dobrej zmiany. W dniu 5 maja 2016 roku świat obiegła wiadomość o powołaniu w Polsce Rady ds. hodowli koni. Na czele Rady stanął wiceminister rolnictwa – Zbigniew Babalski, a jego zastępcą został prezes Agencji Nieruchomości Rolnych – Waldemar Humięcki. W skład Rady weszło 36 przedstawicieli nauki, ekspertów i hodowców. Ministerstwo rolnictwa poinformowało w specjalnym komunikacie, że: ‚utworzenie Rady podyktowane jest potrzebą wsparcia ze strony naukowców i ekspertów procesów racjonalizacji hodowli koni w Polsce oraz skoordynowania działań prowadzących do naprawy funkcjonowania tego obszaru rolnictwa, a w konsekwencji do rozwoju hodowli koni’. W dalszej części komunikatu ministerstwa czytamy: ‚Rada ma za zadanie dokonanie oceny sytuacji w hodowli koni w Polsce, określenie zagrożeń rozwoju kierunku hodowli oraz sformułowanie zaleceń działań naprawczych. Ponadto, w odpowiedzi na postulaty hodowców koni oraz instytucji zaangażowanych w tym obszarze gospodarki, zasadne jest opracowanie kompleksowej strategii hodowli koni w Polsce, dostosowanej do potrzeb rolnictwa oraz sektora rekreacji i sportu’.

Wreszcie doczekamy się, jakże bardzo potrzebnej, kompleksowej strategii hodowli koni w Polsce. Bardzo słusznie też, w programie Rady, nacisk został położony na działania naprawcze. Instytucje rządowe są wyspecjalizowane w działaniach naprawczych, co gwarantuje, że będą one prowadzone profesjonalnie, z należytym zaangażowaniem i bez stosowania taryfy ulgowej. Wzorem będą działania naprawcze wobec polskiego górnictwa oraz niektórych ważnych spółek, np. LOT. Minione kilkanaście lat pokazało, że takie działania naprawcze, prowadzone przez państwowe instytucje, przynoszą bardzo konkretne efekty, czyli konieczność dalszych działań naprawczych, ze zdwojoną siłą.

Z satysfakcją odnotowuję fakt, że wreszcie, po latach zaniedbań, problem hodowli koni przez państwo polskie uzyskał należytą rangę. Solidaryzuję się z poglądem, że zostawienie hodowli koni – prywatnym hodowcom, byłoby jaskrawym przejawem niedbałości o interes narodowy i rodziłoby niebezpieczeństwo przejęcia tego obszaru gospodarki narodowej, przez obcy kapitał. Jako obywatel (i podatnik, który musi to sfinansować) jestem bardzo dumny z takiego obrotu sprawy, jaki zaproponował ‚rząd dobrej zmiany’. Po uporządkowaniu sprawy hodowli koni, kolejnym ważnym zadaniem dla rządu, powinna stać się kwestia hodowli królików. Tu również jest wiele zaniedbań!

Tags:,

5 komentarzy

  1. IMP 06/05/2016
  2. EmilioE 06/05/2016
    • Jan Adamski 06/05/2016
  3. Mad 07/05/2016
    • Jan Adamski 07/05/2016

Zostaw komentarz