Warszawa pod krawatem 04

Tydzień temu przypomniałem, jak wyglądały poprzednie edycje Warszawy pod krawatem. Zaczynaliśmy skromnie, ale z edycji na edycję, było ciekawiej. Podczas czwartej edycji, dniu 21 maja, odnotowaliśmy rekordową liczbę uczestników (około 140 osób), którym zapewniliśmy ciekawy program, atrakcyjne konkursy i skromny catering. Wszystko to było możliwe dzięki sponsorom, którzy wsparli finansowo naszą inicjatywę. Dlatego moją relację zaczynam od prezentacji sponsorów. Jeśli klikniecie na bannery umieszczone poniżej, będzie to formą podziękowania za ich wsparcie. Firma Adam Felis Próchnik była partnerem wiodącym. To dzięki jej wsparciu mogliśmy zaprosić Lukę Rubinacciego. Ufundowała także nagrodę dla zwycięzcy jednego z konkursów (o czym dalej). Nagrodą tą był garnitur z nowej, prestiżowej linii garniturów o nazwie Chrobry (w sprzedaży wkrótce). Nagrodę dla zwycięzcy drugiego z konkursów (para butów marki Yanko) ufundowała firma Patine. Partnerami byli też: Partenope – firma oferująca pod własną marką, buty szyte w Neapolu, EM Men’s Accesories – oferująca męskie akcesoria w sklepie internetowym i sklepach stacjonarnych, Nonchalant – także oferująca akcesoria w Intenecie i sklepie stacjonarnym w Warszawie oraz Woolet – wchodząca na polski rynek, amerykańska firma specjalizująca się w akcesoriach skórzanych.

Wydarzenie Warszawa pod krawatem 04 odbywało się w klimatycznym miejscu: w Winosferze. Warszawiacy znają Winosferę jako doskonałą restaurację, natomiast mało kto wie, że istnieje tam także duże zaplecze, idealne do organizowania różnych wydarzeń kulturalnych. Jednym z elementów tego zaplecza jest kino Czary, które ma bardzo bogatą historię. Powstało na początku XX wieku i działało nieprzerwanie aż do wybuchu Powstania Warszawskiego. W roku 2012 sala kinowa została zmniejszona, gruntownie przebudowana i wyposażona w super nowoczesny sprzęt. Ale, nomen omen, jej czar pozostał. I w takim otoczeniu przyszło nam się spotkać, żeby się poddać innemu czarowi – czarowi męskiej elegancji.

Budynek kina Czary przed wojną. Fot. warszawa.ap.gov.pl

Głównym punktem programu, na który wszyscy czekali z niecierpliwością, była prezentacja naszego gościa specjalnego – Luki Rubinacciego. Luca, nie dość, że miał bardzo ciekawy wykład, uzupełniony 20-minutowym filmem, to jeszcze okazał się urodzonym showmanem, łatwo nawiązującym kontakt z audytorium i sypiącym żartami. Po prezentacji, chętnie pozował do zdjęć z każdym, kto go o to poprosił. A chętnych było wielu.

Jeden ze slajdów z prezentacji Luki.

O zainteresowaniu prezentacją Luki świadczy koncentracja słuchaczy. Kolejne zdjęcia zatytułowałbym: ‚Zasłuchani’.

Bardzo ciekawą prezentację pokazał też Andrzej Olender – mistrz patynowania butów. Mówił zresztą nie tylko o samym procesie patynowania (czyli malowania – więcej na ten temat tutaj), ale także o pielęgnacji obuwia i sposobach na uzyskanie efektu tzw. lustra, czyli idealnego wypolerowania niektórych fragmentów butów – najczęściej nosków. To zaś było o tyle ważne, że jeden z konkursów dla uczestników spotkania, był właśnie konkursem na ‚najbardziej perfekcyjne lustro na noskach butów’.

Andrzej Olender

Podczas Warszawy pod krawatem 04 miał też miejsce przedpremierowy pokaz nowej, prestiżowej linii garniturów marki Próchnik. Linia nosi nazwę Chrobry i jej założeniem jest bezkompromisowe podejście do kwestii jakości tkanin i jakości szycia. Uczestnicy spotkania mogli się zapoznać z garniturami prezentowanymi przez modeli. Nie odbywało się to jednak na zasadzie pokazu na wybiegu. Sympatyczni panowie przyodziani w garnitury Chrobry, po prostu uczestniczyli w wydarzeniu; można było wszystko dokładnie obejrzeć i dotknąć. Rychłe pojawienie się linii Chrobry w sprzedaży, zapowiedział sam prezes zarządu Próchnika – pan Rafał Bauer.

Prezes Próchnika, pan Rafał Bauer. Za nim (i na kolejnym zdjęciu) dwaj panowie w garniturach nowej linii Chrobry.

Albert miał ręce pełne roboty.

Wspierał go Rafał.

A i ja także miałem swoją rolę.

Jury konkursu na najładniej zawiązany krawat miało trudne zadanie.

Kto zgadnie w jakim konkursie jurorem był Mateusz?

Finaliści konkursu na najładniej zawiązany krawat.

A tu już z nagrodami.

Wręczanie nagród w konkursie na najbardziej perfekcyjne lustro na noskach butów.

A tak wyglądają lustra na noskach.

Atrakcje atrakcjami, ale najważniejsza w naszym wydarzeniu była radość bycia razem. Niektórzy z kolegów przyjechali z odległych miejsc w Polsce, inni przybyli z Warszawy lub okolic. Przyszło też wiele pań, co było bardzo miłe i jednocześnie bardzo nobilitujące. Fascynujące było przyglądanie się stylizacjom uczestników, gdyż czuło się staranność w doborze składników ubioru i dodatków. Różni uczestnicy postawili na różne koncepcje: od formalnych do bardzo casualowych, od stonowanych do krzykliwych. Było pięknie!

Pozowanie do wspólnych zdjęć to tradycja naszych spotkań. Więc na koniec pokaźna porcja zdjęć zarówno pozowanych, jak i uchwyconych na gorąco podczas rozmów i prezentacji. Autorką wszystkich zdjęć jest Katarzyna Purchalak z KP Multimedia. Przy organizacji spotkania pracowali: Albert Borowiecki – autor bloga 4Gentleman, Rafał Przetak – autor bloga W dobrym stylu oraz Jan Adamski.

21 komentarzy

  1. Alan 29/05/2016
  2. Marek 29/05/2016
  3. Mateusz 29/05/2016
    • Krzysztof 29/05/2016
      • Piotr 29/05/2016
  4. Tomek N. 29/05/2016
    • Chris 29/05/2016
  5. Chris 29/05/2016
  6. Krzysztof 29/05/2016
  7. Bardziej spokojny ;) 29/05/2016
    • Marek Adamski 01/06/2016
      • Dandy 09/06/2016
  8. Krzysztof 30/05/2016
    • Jan Adamski 31/05/2016
    • Bardziej spokojny ;) 31/05/2016
  9. Krzysztof 01/06/2016
    • Jan Adamski 01/06/2016
      • Krzysztof 01/06/2016
        • Jan Adamski 02/06/2016
          • Chris 03/06/2016
  10. Krzysztof 02/06/2016

Zostaw komentarz