Ikony męskiego stylu: królowie Instagrama cz.I

Instagram wydaje się obecnie jednym z najważniejszych mediów społecznościowym. Jest też najprostszym i najefektywniejszym sposobem promowania elegancji w męskim ubiorze. Jednocześnie ci, którzy uważają, że mają coś do pokazania światu w tym zakresie, mają też okazję do weryfikacji swojej wizji. Mogą się spodobać i uzyskać duże grono wiernych fanów, albo mogą pozostać niezauważeni. W każdym razie ci, którzy uzyskali znaczne grono obserwatorów (czyli folowersów), są bez wątpienia ikonami męskiego stylu. Zamierzam zaprezentować ich w kilku kolejnych odcinkach. Będę się kierował zarówno liczbą folowersów, jak i własnymi, subiektywnymi ocenami. Będę po prostu pokazywał tych, których sam lubię i podziwiam. Niektórych z nich znam osobiście, innych poznam zapewne przy okazji kolejnych edycji Pitti Uomo.

Ja sam zdecydowałem się na założenie konta na Instagramie całkiem niedawno. I już doszedłem do wniosku, że zrobiłem to zbyt późno. Ale, jak mówi przysłowie, lepiej późno niż wcale. Wzdragałem się też długo przed używaniem spolszczonych słów angielskich, dla nazywania różnych spraw związanych z Instagramem. Przełamałem się, gdy zaczepił mnie kiedyś na ulicy młody człowiek, żeby mi powiedzieć, że mnie folowuje. I dodał jeszcze kilka zdań, których przez skromność, nie będę powtarzał. To było ciekawe doświadczenie i oczywiście bardzo miłe. Pytanie tylko czy ten nowy czasownik zapisywać: ‚folowować’, czy może: ‚folołować’?

Jak potężnym medium jest Instagram, świadczą liczby folowersów niektórych popularnych osób. David Beckham ma ich ponad 23 miliony! Czy od niego powinienem zacząć mój przegląd? Raczej nie, gdyż aspekt klasycznej męskiej elegancji, choć obecny na jego Instagramie, stanowi jednak margines. Inną popularną osobowością instagramową, która przykłada wielką wagę do ubioru (i ogólnie do wyglądu), jest Mariano Di Vaio, który ma prawie 5 milionów obserwujących. Mariano jest stałym bywalcem Pitti Uomo i potrafi się ubrać elegancko i w dobrym stylu. Jednak ostatnio obserwuję u niego tendencję do udziwniania na siłę swoich stylizacji. Przykładem jest zdjęcie poniżej, na którym widzimy Mariana w bardzo ładnym, trzyczęściowym garniturze z ciekawymi klapami (bez butonierki!). Marynarka jest jednorzędowa, zapinana na jeden guzik (!), natomiast kamizelka jest dwurzędowa (na zdjęciu jest słabo widoczna). I do tego efektownego garnituru, Mariano założył koszulę frakową, której dwa górne guziki pozostawił rozpięte. Jakby tego było mało, do mankietów nie użył spinek, tylko pozostawił w nich plastykowe zatyczki, jakie są zwykle w kupowanych koszulach. Bardzo to dziwne i mnie się nie podoba. A przecież Mariano potrafił być bardzo stylowy, o czym świadczy kolaż poniżej.

W tej sytuacji królem Instagrama obwołuję Davida Gandy’ego. Poświęciłem mu już odrębny wpis, jako ikonie stylu, tym razem biorę na warsztat jego zdjęcia instagramowe. Grubo ponad pół miliona folowersów – robi wrażenie. Specjalnością Dawida są garnitury trzyczęściowe i trzeba powiedzieć, że w ich doborze jest mistrzem niezrównanym. Bardzo ciekawie potrafi też tworzyć zestawy koordynowane i jest jednym z najbardziej znanych miłośników knitów. Jednak z Instagramem Davida jest pewien kłopot: przeważają tam zdjęcia z różnych jego kampanii reklamowych (a więc nie jego osobiste stylizacje), oraz zdjęcia adresowane do grupy docelowej uznanej prawdopodobnie, przez menedżerów Davida, za lepiej rokującą, niż grupa pasjonatów męskiej elegancji. Czyli król jest nagi? Na to wychodzi – i to często w sensie dosłownym.

Z największą przyjemnością prezentuję kolejnego władcę Instagrama: Giampaola Alliatę. Ma zaledwie 25 tysięcy folowersów, ale wszedł do tego świata całkiem niedawno i dopiero zaczyna zdobywać fanów. Przez kilka lat pracował dla Lina Ieluzziego i pozostawał w jego cieniu. Niedawno zmienił pracę i chyba teraz bardziej zadba o swoją rozpoznawalność. A zasługuje na szczególną uwagę, bowiem jest kwintesencją sprezzatury. I to nie tylko ze względu na ubiór, ale także zachowanie. To bardzo pogodny i sympatyczny człowiek, do którego idealnie pasuje określenie: luzak. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia.

Imię i nazwisko: Mohamad Ayoubi, zapewne nikomu nic nie mówi. Ale ich posiadacz (pochodzący z Emiratów Arabskich) jest postacią bardzo znaną we Włoszech (gdzie na stałe mieszka) a także w szerokim świecie. Tyle tylko, że znany jest jako Mr. Raro! Znana jest także marka którą stworzył (specjalizuje się w szyciu na miarę) i którą z powodzeniem pozycjonuje w grupie marek luksusowych i ekskluzywnych. Marka nazywa się Mararo, często używana jest też zbitka słowna ‚Mararo by Mr. Raro’. Sam Mr. Raro ubiera się z wyszukaną elegancją i takiż jego wizerunek możemy obserwować na Instagramie, gdzie zgromadził już 200 tysięcy folowersów. Imponujący wynik! Podziwiam go za całokształt, ale najbardziej imponują mi jego kapelusze.

Olof Nithenius niedawno przekroczył liczbę 40 tysięcy folowersów. Ubiera się klasycznie, żeby nie powiedzieć zachowawczo, chociaż nad garnitury przedkłada zestawy koordynowane. Marynarki i garnitury szyje na miarę; bardzo często zamawia je u Macieja Zaremby. Dużą wagę przykłada do obuwia oraz do detali. Dlatego jego częstą praktyką jest publikacja zdjęć z obciętą głową; żeby jeszcze bardziej uwypuklić jakiś detal, bez odwracania uwagi na ‚niepotrzebne rzeczy’. Co ciekawe, Olof nie przywiązuje nadmiernej wagi do tła i kompozycji zdjęcia, koncentrując się niemal wyłącznie na jak najlepszym pokazaniu ubioru. Takie podejście jedni uznają zapewne za wadę, zaś inni za zaletę. Charakterystyczną cechą Olofa, jest jego zamiłowanie do tweedu, co nie dziwi, zważywszy na chłodny klimat jego ojczystej Szwecji.

Fabio Attanasio jest w pewnym sensie przeciwieństwem Olofa; przykłada bowiem wielką wagę nie tylko do ubiorów, ale także do jakości zdjęć i ich kompozycji. Tło jest dla niego równie ważne jak pierwszy plan. Nie muszę dodawać, że takie zdjęcia ogląda się z dużą przyjemnością. Ale oczywiście najważniejsze są stylizacje, które są dopracowane i perfekcyjne. Fabio ma bardzo specyficzny i łatwo rozpoznawalny styl z wyraźną nutką vintage. Pisząc, że najważniejsze są stylizacje, koniecznie muszę dodać, że czasami ważny jest także… ich brak. Bo Fabio lubi pokazać się niekiedy w kąpielówkach. Nie za często, ale na tyle często, że nie można tego uznać za przypadek. Inne ciekawe spostrzeżenie, to jego zamiłowanie do motocykli. I to zarówno do nowoczesnych potężnych smoków, jak leciwych skuterów Vespa. Fabio może się pochwalić 133 tysiącami folowersów.

18 komentarzy

  1. Mariusz Fekieta 02/06/2016
    • Marek Adamski 02/06/2016
  2. Sklep Próchnik.pl 02/06/2016
  3. Michał 02/06/2016
    • Paweł 02/06/2016
      • Michał 02/06/2016
        • Mad 02/06/2016
          • Michał 02/06/2016
  4. Krzysztof 02/06/2016
  5. Krzysztof 04/06/2016
  6. Krzysztof 04/06/2016
  7. Krzysztof 04/06/2016
    • Jan Adamski 04/06/2016
      • Krzysztof 04/06/2016
        • Jan Adamski 04/06/2016
          • Krzysztof 04/06/2016
  8. Ola 07/06/2016

Zostaw komentarz