Szpiedzy, zdrajcy, dywersanci

‚Ci zdrajcy narodu polskiego, posłuszne narzędzia Watykanu i imperializmu amerykańskiego, usiłują sprowadzić na Polskę pożogę nowej wojny i wyzyskać teren naszego kraju dla celów agresji przeciwko Związkowi Radzieckiemu’. Tak mówił 21 września 1953 roku, Mieczysław Widaj – przewodniczący składu sędziowskiego w haniebnym i całkowicie sfingowanym przez ówczesne komunistyczne władze, procesie wytoczonym biskupowi kieleckiemu, Czesławowi Kaczmarkowi i czterem innym osobom z kieleckiej kurii. Oskarżonym postawiono nieprawdziwe i absurdalne zarzuty: ‚utworzenia ośrodka dywersyjno-szpiegowskiego, usiłowania obalenia przemocą ustroju PRL, wrogiej propagandy na rzecz waszyngtońsko-watykańskich mocodawców, oraz kolaboracji z Niemcami’. W czasie procesu, który trwał od 14 do 21 września, cała machina propagandowa PRL zajmowała się niemal wyłącznie szczuciem na oskarżonych. Jak skuteczne było to szczucie świadczy fakt, że kłamliwą wersję serwowaną przez władze ‚kupował’ nie tylko ciemny lud, ale także wielu ówczesnych intelektualistów związanych z Kościołem (np. Jan Dobraczyński, Mieczysław Kurzyna). Biskup Kaczmarek został skazany na 12 lat więzienia, pozostałe osoby usłyszały wyroki od 5 do 10 lat.

18 maja 2016 roku, Prokuratura Krajowa, zdecydowała o aresztowaniu Mateusza Piskorskiego, pod zarzutem szpiegostwa. Nie podano na rzecz jakiego kraju szpiegował pan Piskorski, ale z kolejnych komunikatów można wywnioskować, że chodzi o Rosję i Chiny. Mateusz Piskorski zdobył pewną popularność jako bliski współpracownik Andrzeja Leppera, był nawet posłem z ramienia Samoobrony. Jest nastawiony bardzo prorosyjsko i pomyślność Polski widzi w ścisłej współpracy z Rosją. W czasach studenckich wydawał nawet pisemko propagujące nacjonalizm słowiański pod egidą Rosji. Ostatnio był liderem ugrupowania Zmiana opowiadającego się za zacieśnianiem współpracy politycznej i gospodarczej z Rosją. Działania Zmiany są całkowicie jawne i legalne, aczkolwiek ich zasięg jest znikomy, ze względu na skrajność głoszonych poglądów. Poza tym poglądy te nie trafiają na podatny grunt, gdyż większość naszego społeczeństwa nastawiona jest antyrosyjsko. Ale od głoszenia najbardziej nawet zwariowanych poglądów, do zdrady, szpiegostwa i dywersji – droga jest daleka. Ciekawe jaki będzie dalszy los tej sprawy; przypuszczam, że nie dojdzie jednak do sfingowania procesu, a wszystko rozejdzie się po kościach. W każdym razie można powiedzieć, że oto dobra zmiana dosięgła złej Zmiany.

Zostaw komentarz