Ikony męskiego stylu: królowie Instagrama cz.3

Dzisiejszy przegląd królów Instagrama zaczynam od Vincenza Langelli, którego instagramowa kariera jest zupełnie oszałamiająca. W ciągu półtora roku, po opublikowaniu raptem 460 postów, zgromadził imponującą liczbę 430 tysięcy folowersów. I co ważne: liczba ta stale rośnie w tempie zadziwiającym. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy zwiększyła się o… 120 tysięcy. Czyli średnio powiększała się o 2 tysiące dziennie. Prawdopodobnie kryje się za tym jakaś sztuczna metoda, o czym może świadczyć nieproporcjonalnie mała liczba polubień pod poszczególnymi postami, tym niemniej fakt pozostaje faktem: liczba obserwatorów budzi szacunek. Nie sposób nie zadać sobie pytania, co jest takiego niezwykłego w Instagramie Vincenza, że przyciąga on tak liczne rzesze fanów. Otóż moim zdaniem, nic takiego nie ma. Posty są zróżnicowane, a zdjęcia są dynamiczne, ale głównie są to zdjęcia robione ‚przy okazji’. Bardzo dużo jest zdjęć grupowych, najczęściej pochodzących z Pitti Uomo. Co ciekawe, bardzo często w takich zdjęciach grupowych, to nie Vincenzo jest postacią najbardziej przykuwającą uwagę. I jeszcze jedna cecha charakterystyczna: w tej samej stylizacji Vincenzo pokazuje się na kilku, a niekiedy nawet kilkunastu, zdjęciach.

Styl Vincenza określiłbym jako połączenie klasycznej elegancji ze stylem streetowym. Połączenie całkiem udane zresztą. Rzadko zakłada garnitury, przedkładając nad nie, zestawy koordynowane i casualowe. Ma wyraźną słabość do spodni w jasnych kolorach, bardzo często białych. Buty zakłada rzecz jasna bez skarpetek, ale nie przegina i zimą zawsze zobaczymy go w skarpetkach.

Podobny do Vincenza styl prezentuje też Justus Hansen, który obecnie studiuje w Seulu w Korei Południowej, a na co dzień mieszka w Niemczech. Justus jest jednak bardziej przekonujący od Vincenza zarówno gdy stawia na klasyczną elegancję, jak i w stylizacjach streetowych. Jego zestawy są wystudiowane i dopracowane, a i zdjęcia instagramowe są dobrze skomponowane i dobrej jakości. Justus jest fizycznie podobny do Davida Gandy’ego, co zapewne nie jest okolicznością, która by przeszkadzała w instagramowej karierze. Zgromadził 166 tysięcy folowersów w ciągu zaledwie roku. Jest jednym z moich faworytów.

Amerykanin Brian Sacawa jest muzykiem (gra na saksofonie) i byłym kolarzem, ale przede wszystkim jest blogerem modowym. Właściwie jego blog He Spoke Style, jest bardziej portalem niż blogiem; pracuje przy nim wiele osób. Ale duszą wszystkiego jest Brian, który zbudował wokół bloga/portalu całkiem intratny biznes. Na Instagramie śledzą go 133 tysiące osób.

Styl Briana to smart casual nawiązujący do klasyki, bez żadnych udziwnień i prób szokowania. Wyraźnie widać u niego inspiracje stylem włoskim; luz i nonszalancja nie są mu obce. Na Instagramie jest aktywny od dwóch lat, w ciągu których następowała powolna zmiana koncepcji: od typowo modowej (prezentacji własnych stylizacji), do lifesylowej. Obecnie zdjęcia pokazujące stylizacje, są już w mniejszości.

Vincenza Langellę, Justusa Hansena i Briana Sacawę przedsyawiłem tyleż ze względu na ich oryginalny styl, ile z uwagi na ogromną liczbę folowersów. Portuguese Dandys nie imponują liczbą obserwatorów (12 tysięcy), ale są pod wieloma względami wyjątkowi i niepowtarzalni. Poza tym są miłymi facetami, których znam osobiście i czuję się fantastycznie w ich towarzystwie. Każdy z członków grupy; Rui Martins, Farid Sadrudin i Paulo Battista, ma swoje własne konto instagramowe, ale dopiero jako grupa stanowią zjawisko tak fascynujące, że są chyba najchętniej fotografowanymi osobami na Pitti Uomo. Bo we Florencji bywają regularnie i zawsze potrafią zaskoczyć oryginalnością swoich stylizacji. A są to stylizacje eleganckie, wysmakowane i dopracowane w najdrobniejszym szczególe. Niekiedy też trochę odjechane, jak np. eleganckie garnitury z krótkimi spodniami. Myślę, że gdyby taki garnitur włożył ktokolwiek inny – wyglądałby groteskowo. A Rui, Farid i Paulo, wyglądają świetnie. Oryginalności dodają im też kruczoczarne brody, perfekcyjnie przystrzyżone, no i nieodłączne kapelusze. Natomiast słabą stroną Instagrama portugalskich dandysów jest słaba jakość techniczna zdjęć; miałem problemy z ich wyborem do tego przeglądu i musiałem wspomóc się zdjęciami z innych źródeł.

Giorgia Giangiulio umieszczam w tym gronie pomimo, że ma ‚tylko’ 26,5 tys. folowersów. Ma za to, mimo młodego wieku, niepowtarzalny styl oraz niepowtarzalną urodę z potężną czupryną kędzierzawych włosów. Jego styl ma solidne oparcie w postaci ubiorów szytych na miarę, jest elegancki ze sporą dawką ekstrawagancji. Ta przejawia się głównie w doborze tkanin na jego garnitury, marynarki, spodnie i płaszcze. Giorgio jest stałym bywalcem Pitti Uomo, gdzie miałem okazję go poznać.

4 komentarze

  1. spokojny 25/07/2016
    • Jan Adamski 25/07/2016
  2. Patrycja 28/07/2016
  3. Tomek 29/07/2016

Zostaw komentarz