Kwiczoły

Kwiczoły należą do tych ptaków, które zimą odwiedzają mnie często i licznie, wczesną wiosną wpadają od czasu do czasu, natomiast latem znikają całkowicie do tego stopnia, że nie zdarzyło mi się od lat, zobaczyć kwiczoła w pobliżu, pomiędzy kwietniem a listopadem. Stąd też nie dysponuję zdjęciami kwiczołów wśród kwiatów lub liści na drzewach, za to mam dużo zdjęć na tle śniegu. Bo też im sroższa jest zima, tym więcej kwiczołów jest wokół mnie. Najpierw (zaraz po pierwszych przymrozkach) zjadają jarzębinę, później owoce cisa, a w końcu przechodzą na jabłka, których zawsze mają u mnie dostatek, rozwieszonych na specjalnym drzewie – karmniku. Jabłka rozwieszam już jesienią, z nadzieją, że przyciągną przelatujące jemiołuszki. Jednak przez trzy kolejne lata jemiołuszki albo nie przelatywały trasą nad moim domem, albo zlekceważyły moje jabłka. Dość, że ostatnie jemiołuszki, jakie widziałem w moim ogródku, wpadły tu pod koniec grudnia 2012 roku. Może pojawią się w tym roku? A na razie prezentuję kwiczoły.

2 komentarze

Zostaw komentarz