Grubodziób

grubodziób_01

Pamiętam, że gdy pierwszy raz zobaczyłem grubodzioba w moim karmniku, byłem oszołomiony. Nie znałem wtedy zbyt wielu gatunków ptaków; zaczynałem je poznawać dopiero, gdy zjawiały się przy moich karmnikach. Grubodziób wydał mi się ptakiem egzotycznym, zupełnie nie pasującym do naszej zimowej scenerii. Później gościłem wiele par tych pięknych ptaków i stopniowo stawały się dla mnie codziennością. Trzeba wiedzieć, że grubodzioby żyją w stałych parach i również z karmników korzystają parami. Są jednak ptakami bardzo ostrożnymi i potrafią godzinami obserwować okolice karmnika z pewnego oddalenia, zanim zdecydują się podlecieć bliżej. Bywa i tak, że obserwacja trwa przez kilka dni, po czym ptaki odlatują i już nie wracają. Bywają jednak i takie zimy, gdy kilka par grubodziobów korzysta z karmnika na co dzień. Lubią ziarna słonecznika, ale jeszcze bardziej gustują w pestkach wiśni. Rozłupują je swoimi potężnymi dziobami i zjadają jądro. Jeśli o dziobach mowa, to muszę dodać, że ich kolor zmienia się w zależności od pory roku. Przeważnie mają barwę perłowo-beżową, ale w okresie godowym ciemnieją i przybierają wtedy kolor szaro-niebieski. Niestety moje zdjęcia grubodziobów pochodzą z zimy lub bardzo wczesnej wiosny, kiedy dzioby są perłowo-beżowe. Ale na niektórych zdjęciach (m.in. pierwszym poniżej) można już zaobserwować pierwsze oznaki ciemnienia.

grubodziób_02 grubodziób_03 grubodziob_04 grubodziob_05 grubodziob_06 grubodziob_07 grubodziob_08 grubodziob_09 grubodziob_10 grubodziob_11

Zdarzyło się któregoś dnia, że spłoszony grubodziób uderzył w szybę i oszołomiony wpadł w śnieg pod oknem. Bojąc się, żeby nie porwał go kot, wziąłem go do domu, gdzie w cieple, szybko doszedł do siebie. Musiałem tylko wyposażyć się w rękawiczkę, bowiem ptak ten potrafi zrobić krzywdę swoim potężnym dziobem. Gdy grubodziób zaczął przejawiać pierwsze oznaki ożywienia, wypuściłem go na wolność.

grubodziob_12

One Response

Dodaj komentarz

For security, use of Google's reCAPTCHA service is required which is subject to the Google Privacy Policy and Terms of Use.

If you agree to these terms, please click here.