Kapelanizacja urzędów

Komputeryzacja urzędów, zwana ostatnio cyfryzacją obsługi petentów, to dyżurny temat od wielu lat. Idzie jak po grudzie, ale mimo to jest zauważalny postęp. Dziś można wiele spraw załatwić przez internet. Zresztą proces cyfryzacji to never ending story, ponieważ ciągle pojawiają się nowe technologie i nowe możliwości. Gdy już się wprowadzi jakieś rozwiązania i zaczynają one działać, to trzeba je zaraz modyfikować i dostosowywać do nowych standardów. Wszystko jednak wskazuje, że cyfryzacja zejdzie na dalszy plan, bowiem przed nami proces znacznie ważniejszy i bardziej doniosły: kapelanizacja urzędów!

Proces kapelanizacji urzędów został zapoczątkowany w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim, gdzie wojewoda Dariusz Drelich (PiS) zwrócił się o mianowanie kapelana, do metropolity gdańskiego, arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia. Arcybiskup, kapelana mianował, a wojewoda go zatrudnił. W czasie uroczystości intronizacji kapelana, która miała miejsce pod koniec września, wojewoda Drelich powiedział: ‚Policja, straż pożarna, służba więzienna, straż graniczna… Wszystkie te służby mają kapelanów i zauważyłem, że tu jest pewna pustka, ponieważ służba cywilna, pracownicy administracji rządowej i samorządowej nie mają kogoś takiego, do kogo mogliby się bezpośrednio zwracać. A jest tak, że nie każdy może pewne sprawy omówić z proboszczem. Myślę, że taka płaszczyzna związana z kapelanem, który rozumie specyfikę służby cywilnej jest potrzebna’. I dodał: ‚To szczególny moment. Służba cywilna wreszcie dołączyła do tych formacji, które mają już swoich kapelanów’.

Dla mnie największym zaskoczeniem nie jest sam fakt powołania kapelana w Urzędzie Wojewódzkim, lecz informacja, którą wojewoda Drelich zawarł w swojej wypowiedzi. Zrozumiałem bowiem, że urzędnicy zwykli omawiać ‚pewne sprawy’ z proboszczem. I najwyraźniej są z tym jakieś problemy, które znikną, gdy można je będzie omawiać z kapelanem. Drugi zaskakujący fakt jest taki, że wojewoda Drelich nie powiedział wprost, że kapelan jest potrzebny. Powiedział, że potrzebna jest ‚płaszczyzna związana z kapelanem’. Czyżby rozumiał pod tym pojęciem jakieś wydzielone biuro lub kancelarię kapelana? Wtedy sprawa stałaby się bardziej zrozumiała, bo kilka dodatkowych etatów do obsadzenia, to dla szefa urzędu, nie lada gratka.

Obecny na uroczystości intronizacji kapelana, arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, wspomniał czasy gdy był biskupem polowym i mawiano wtedy w wojsku, że ‚odeszli czerwoni a przyszli czarni’. Arcybiskup zapewnił jednak zebranych, że tym razem wcale nie chodzi o klerykalizację urzędów, lecz o ich kapelanizację. Na zakończenie uroczystości, wojewoda Drelich poruszył jeszcze kwestię prześladowania za wiarę, które jak wiadomo, jest rozpowszechnione w Polsce. Wojewoda stwierdził twardo i jednoznacznie: ‚Jest to więc symboliczna chwila, w której uwalniamy się od swoistego prześladowania za wiarę, które miało miejsce. W końcu możemy powiedzieć, że każdy kto jest chrześcijaninem i katolikiem nie będzie musiał się z tym ukrywać. Powołanie kapelana jest wydarzeniem, które mówi wprost, że dyskryminacji za wiarę dłużej już nie będzie’.

Prześladowania za wiarę, to rzecz straszna, o czym wie każdy kto przeczytał Qou Vadis Henryka Sienkiewicza. Dlatego należy z satysfakcją odnotować fakt, że nastąpił wreszcie ich kres. Czekamy na dalsze wieści na temat kapelanizacji urzędów.

Zawarte we wpisie cytaty (niebieska kursywa) pochodzą z: trojmiasto.pl, radiogdansk.plgdansk.gosc.pl.

5 komentarzy

  1. Krzysztof Adamski 18/10/2016
    • Heraklit 24/10/2016
  2. Mateusz 18/10/2016
  3. Łukasz Wenskowski 18/10/2016
  4. Rafael 20/10/2016

Zostaw komentarz