Loy Krathong

Podczas gdy my zachwycaliśmy się niezwykłą pełnią Księżyca przy jego maksymalnym zbliżeniu do Ziemi, Tajowie świętowali swoje Loy Krathong, zwane też festiwalem lampionów. W czasie święta lampiony wystawiane są w różnych miejscach publicznych i w oknach domów, a także spławiane rzekami (coś jak nasze wianki) oraz wypuszczane w przestworza. To ostatnie jest właśnie najbardziej widowiskowe i nosi nazwę Yi Peng.

Święto Loy Krathong jest świętem buddyjskim. Pierwotnie była to ceremonia, w której wierni oddawali hołd trzem bogom: Phra Narai (Wisznu), Phra I-Suan (Shiva), i Phra Phrom (Brahma). Około 150 lat temu święto zamienione zostało na ceremonię na cześć Buddy. Jak to ma zawsze miejsce w przypadku świąt religijnych, w święcie Loy Krathong najistotniejsza była modlitwa, zaś lampiony były tylko jej uzupełnieniem. Obecnie nastąpiła daleko posunięta komercjalizacja święta i powoli zatraca ono charakter religijny a staje się atrakcją turystyczną. Tysiące rozświetlonych balonów unoszących się ku gwiazdom, stanowi rzeczywiście widok fascynujący.

Wypuszczane w niebo balony nazywają się Khom Loy i są wykonane w postaci papierowych cylindrów usztywnionych kręgami z drutu. W dolnej części cylindrów przymocowane są pojemniki zawierające bawełnę namoczoną w nafcie. Lampiony unoszą się w powietrze dzięki gorącemu powietrzu wypełniającymi cylindry. Tajowie wierzą, że wraz z nimi do nieba odlatują kłopoty i nieszczęście. Jeśli balon zniknie z pola widzenia zanim ogień zgaśnie, złe fatum opuści właściciela na cały rok. Ale jeśli zdarzy się, że paliwo wypali się wcześniej nim właściciel straci lampion z oczu, wróży to nieszczęście.

Święto Loy Krathong ma nieco inny charakter na północy Tajlandii, niż na południu. Podczas gdy na północy przeważa ciągle jego wymiar religijny, to na południu ma ono charakter festiwalu i ludowej zabawy. Zresztą nazwa ‚festiwal’ jest często używana jako nazwa święta. Mówi się: festiwal światła, festiwal lampionów itp.

Jedna odpowiedź

  1. Wojtek D 21/11/2016

Zostaw komentarz